Witam.
Jestem z dziewczyną już trzy miesiące i pewna kwestia ciągle nie daje mi spokoju. Jesteśmy z innych miast, dlatego widzimy się tylko w weekendy. Wiem, że to głupio zabrzmi, ale jestem zazdrosny o jej bogate życie towarzyskie. Rzadko zdarza się jej siedzieć w domu, kiedy może gdzieś wyjść, jak tylko się nie widzimy, to chodzi do barów, na imprezy i wraca późno w nocy lub nad ranem. Niestety, mnie się to zdarza o wiele rzadziej, mam mniej znajomych, w zdecydowanej większości facetów, a poza tym jestem bardziej obowiązkowy. Nic nie poradzę na to, że jeśli gdzieś chcę wyjść, to wolę w towarzystwie osób mojej płci, z którymi gada mi się o niebo lepiej. Ona natomiast koleguje się głównie z facetami i to w ich towarzystwie przede wszystkim spędza czas. Poza tym, jak jesteśmy gdzieś razem, to widzę, jak się zachowuje - rozmawiając ze znajomymi zawsze utrzymuje kontakt fizyczny, jak gdyby z automatu. Tu ręka na szyi, tam głaskanie, "drapanie" po brodzie, tak jest zawsze. Co więcej, zdarzają się przypadki podrapań i pogryzień (tak, wiem, jak to brzmi). Odkąd ją znam, tak się zachowywała, nie robię jej uwag na ten temat, bo nie chcę wyjść na zazdrosnego (chociaż tak naprawdę mnie rozsadza, bo ja ani moi znajomi nigdy się tak nie zachowujemy podczas rozmów). Coś jakby zderzenie dwóch światów. Wiedząc, jak wygląda sytuacja, kiedy jesteśmy razem, boję się pomyśleć, co może dziać się w momencie, gdy jest sama i do tego dojdzie jeszcze trochę alkoholu (z tego co wiem, bardzo często znajomi stawiają jej piwa, czego ja staram się unikać). Tak, wiem, nie jestem pewny siebie, dzieje się tak przez problemy łóżkowe, o których pisałem stosunkowo niedawno. Moje pytanie: co robić? Wg mnie przekracza pewne granice, ale z tego co widziałem od samego początku, dla niej to coś normalnego i bez podtekstowego. Czy powinienem jej powiedzieć, że mi się to nie podoba? Boję się, że wtedy wyjdę na zazdrosnego, co ukaże mój brak pewności siebie.
Tak gratisem dorzucę jeszcze jedną martwiącą mnie kwestię. Niestety ona wie, jak wygląda moja sytuacja z dziewczynami i nie ma nawet najmniejszych powodów do zazdrości. Zresztą zarzeka się, że u niej chyba niemożliwe jest wzbudzenie zazdrości itd. Próbowałem, rozmawiając na imprezach z jej koleżankami, lekko eskalując kontakt fizyczny. Nie rusza jej to. Ale jest jeszcze jedna kwestia. Jestem dość konserwatywny w pewnych poglądach, a zauważyłem u niej lekką skłonność do zachowań homoseksualnych. Wprost powiedziałem jej, że nie podoba mi się fakt, żeby moja dziewczyna "dla żartu" całowała się z koleżanką, co cały czas mi wypomina. Uwierzcie, ciężko mi nad sobą zapanować, kiedy siedzimy sobie w barze, a kumpela ją nagle zaczyna obmacywać po cyckach. Nie jarają mnie takie klimaty, denerwują mnie takie zachowania. To ze mną coś nie tak czy co, bo zauważyłem, że dla wszystkich nie ma w tym nic złego?
Pewnie napisałem to strasznie chaotycznie, ale chyba wyrzuciłem z siebie wszystkie wątpliwości, jakie mam.
Proszę o jakieś rady/ocenę mojego zachowania.
dużo masz tych wątpliwości, w większości słusznych. Czarno widzę możliwość zmiany jej postepowania, podobnie jak to, że ty nagle z dnia na dzień staniesz się mega podrywaczem, w centrum zaineresowania panienek na imprezach, co mogłoby być testem, czy faktycznie nie jest zazdrosna. Poza rozmową i wyartykułowaniem, co Ci się nie podoba niewiele jestes w stanie zrobic. Pomyslalbym o zmianie targetu. Przy niej wykonczysz sie psychicznie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ona spedza wiekszosc czasu z chlopakami dlatego ,ze chce czuc sie pozadana, dowartosciowana, wie ze jak sie rozstaniecie to znajdzie sobie szybko innego . Wiem ze zle sie z tym czujesz ,ale pomysl przez chwile - dlaczego ona jest z Toba ? skoro moze wybierac w swojej miejscowosci . Nie przejmuj sie jej gadaniem - zajmij sie nia pozadnie gdy jestescie razem. Badz romantyczny,tajemniczy ,nieprzewidywalny -Daj jej hustawke emocji,raz mily i slodki ,innym razem lekko chlodny . Daz Do sexu sexu i jeszcze raz sexu = pozadnie ja zernij!
Jak dalej bedzie zachowywala sie tak samo to = zmien target jak guest radzi.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Popieram Guest`a
Od siebie dorzucę, w twoim przypadku nie ufasz jej, inaczej nie miał byś kłopotu. Twoja sprawa co zrobisz, ale widzę same minusy tego związku. Chcesz znać moje zdanie? Ja bym nie wytrzymał długo z ta dziewczyna, zbyt bardzo bym się męczył.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
no konserwatywny to dobre slowo,ale kazdy jest inny...
Ale:
Dla mnie bylo by fajnie jakby moja dziewczyna lubila cos takiego...
Poza tym,ona jest wolna osoba wiec nie zabraniaj jej tego,takie jest moje zdanie
lunatico... tak, fajnie, jeżeli moglbys z tego korzystać i byłbyś w stanie w podobny sposób spędzać czas. On jest inny i źle się z tym czuje. taki ma charakter, zasady i tyle!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Może by to było fajne, ale tak na dobrą sprawę to moja druga dziewczyna, w sumie pierwsza tak na poważnie. I jakoś mnie to nie pociąga. Nie może zrozumieć, co mi w tym przeszkadza, a ja nie potrafię jej podać żadnego sensownego argumentu. Po prostu nie odpowiada mi to.
Próbowałem się przyzwyczaić do takiego jej zachowania, jednak dalej mi to przeszkadza. Uważam związek z nią za prywatny sukces, udało mi się doprowadzić dziewczynę, która przez ponad rok była sama, bo tak chciała (mając w tym czasie sporo niezobowiązujących znajomości), do chęci bycia ze mną na stałe, więc musiałem jej nieźle po emocjach pojechać. Jednak cały czas mi to siedzi w głowie, zacząłem nawet myśleć, że to coś w 100% normalnego i dziewczyny, które znałem do tej pory były jakieś dziwne. Jeśli mam być szczery, to nie wiem, co z tym fantem zrobić. Jak z nią próbować rozmawiać?
Rozumiem Cię . Ta dziewczyna jest po prostu z innej bajki niż Ty . Nie pasujesz do niej i do jej świata . Jesteś chyba chłopakiem który woli bardziej spokojne życie . Nie męcz się z nią .
Spójrz jak by jej w ogóle nie było w Twoim życiu i zadaj sobie ważne pytanie czy Ci odpowiada takie życie które prowadzisz, czy jesteś z niego zadowolony? jeśli tak to poszukaj innej kobiety, po co masz się męczyć przy osobie która pewnie się nie zmieni bo prowadzi takie życie jakie lubi, jak będziecie ciągnąc taki związek i zaczniecie sobie wypominać takie sprawy to dwie strony nie zadowolone będą.
Możesz spróbować porozmawiać szczerze i powiedzieć co Ci się nie podoba, ale nie zakazuj jej takiego życia, tylko porozmawiaj szczerze co Cię trapi, oczywiście nie mów że jestem zazdrosny o Ciebie, bo masz inne życie, takie ubarwione. Może dojdziecie razem do pewnych wniosków, lub rozmowa ułatwi Ci podjęcie decyzji ostatecznej.
Pamiętaj w życiu musisz robić to Ci odpowiada, musisz być zadowolony z życia.