Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy jeszcze jest jakaś szansa czy dać sobie już spokój?

8 posts / 0 new
Ostatni
hipopotam
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: okolice Rzeszowa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 0
Czy jeszcze jest jakaś szansa czy dać sobie już spokój?

Witam. Postanowiłem skorzystać z forum, by dowiedzieć się za radą bardziej doświadczonych ode mnie i mądrzejszych, czy w ogole jest sens cokolwiek robic czy jest już "po ptokach" A o co chodzi:...... Jakieś ok 3 lat temu poznałem pewną dziewczyne. Na poczatku w ogole nie byłem nią zainteresowany, traktowalem ja jako przyjaciółke. A ona mnie jako przyjaciela. Tylko ze potem niestety z mojej strony przerodzilo sie w cos wiecej.. . A ona tradycyjny tekscik ze woli zebysmy byli przyjaciolmi, nie jest chce mieć nikogo i takie bzdety. Ale myslałem sobie; ok poczekam jestem cierpliwy. I jednoczesnie popełnilem OGROMNY bład, który dopiero zauważylem po dłuzszym czasie. Zachowywałem się wobec niej jak po prostu.....frajer, naiwniak. Byłem na prawie kazde jej zawołanie, sam czesto inicjowalem kontakt, zaczynalem rozmowy, roznymi sposobami chcialem jej udowodnic ze mnie na niej zalezy. Ona ciągle że nie, nie, nie! "Nie chce być z nikim" tak mi mowiła. Po jakims czasie zaczalem miec tego dosyc, bycia tylko przyjacielem. Ograniczylem z nia znacznie kontakt. Po jakims czasie sama sie odezwala, zaniepokojona co się dzieje czy sie nie obrazilem, a ja na to że nic, wszystko ok... myslalem ze moze zaczyna sie cos zmieniac. Na darmo. Niedługo potem dowiedziałem sie ze jest w związku z jakims kolesiem,mimo ze mówiła ze nie chce nikogo. Szlag mnie trafił po prostu. Powiedziałem sobie dosyc, czas to skonczyc. Ktoś jej powiedział jak zareagowalem gdy sie dowiedzialem o tym ze chodzi z tamtym. Obraziła się, że niby uznałem że ona mnie okłamywała i że niepochlebnie sie wypowiedzialem o jej facecie. Ale minelo pare tygodni i sama zaczela ze mna rozmawiac juz normalnie. Nastepnie skonczylismy liceum ....i praktycznie nie utrzymuje z nia kontaktu. Ja studiuje w Krakowie ona w Rzeszowie. Od rozdania świadectw nie rozmawialiśmy ze sobą. Raz tylko kiedys napisala mi na gg, we wrzesniu co slychac, to na drugi dzien jej odpisalem samymi ogolnikami. Potem tylko napisała mi sms z zyczeniami na Boże Narodzenie i Wielkanoc i tyle. Ani ja się do niej nie odzywam ani ona do mnie. Ale w ciagu ostatnich 4 dni dwa razy przypadkowo prawie sie na nią natknąłem na miescie, ale mnie nie zauważyła...Nie odzywam sie do niej bo rozumiem jaki błąd popełniłem,miała mnie na wyciagniecie reki wiec nie bylem dla niej atrakcyjny( nie dziwie sie wcale). Ale czy myslicie ze skoro juz ponad rok nie trzymamy kontaktu jest jakas szansa ze może sama "zateskni"? Kiedys naprawde swietnie sie rozumielismy, moglismy gadac godzinami...tylko wszystko spieprzylem przez to ze za bardzo chcialem, i jak głupi pokazywałem że mi zależy. Zrozumialem to za poźno. Myślicie ze już po ptakach i dać sobie z nia spokój czy moze jeszcze jest jakaś szansa??

pvmxxx1
Nieobecny
Miejscowość: katowice

Dołączył: 2010-02-22
Punkty pomocy: 0

stary. ciężko będzie za względu na odległość was dzielącą. powiem , krótko jeśli masz jej gg, lub nr tel spróbuj wysłać życzenia np . w jej urodziny lub na święta. nie narzucaj się. jeśli jej na tobie zależy, odpowie na życzenia w sposób zachęcający do dalszej konwersacji. jeśli tylko zdawkowo podziękuje- zapomnij o niej i skup się na innych. dziewcząt jest mnóstwo. jeśli nie ta, to są inne. gwarantuję ci wcale nie gorsze, godne uwagi . ani się obejrzysz jak kogoś poznasz i zacznie zależeć ci na innej. powyższą radę zastosuj od razu, a może okazać się,że nie będziesz czekał na okazję by wysłać jej smsa, lub jeśli to uczynisz i wszystko potoczy się tak jakbyś sobie teraz życzył, to możesz mieć wiele miłych alternatyw w postaci tej, o którą ci teraz chodzi i innej/ innych dziewcząt. masz łeb na karku to kombinuj Wink

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Po pierwsze zachowywałeś się jak piesek,po drugie nie potrzebnie się denerwowałeś bo to mogła być iluzja,w każdym razie straciłeś,i urwałeś kontakt,jak dla mnie raczej nie widzę dla was przyszłości,chociaż musisz spróbować,bo jak tego nie zrobisz to będziesz żałował,spróbuj jeszcze raz,ale obiecaj mi ze teraz rozegrasz to o wiele lepiej.Smile

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

hipopotam
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: okolice Rzeszowa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 0

Sadze ze odległość to znowu nie jest aż taki problem, bo bardzo czesto na weekend do domu przyjezdzam,prawie co tydzien. No chyba żeby jej to przeszkadzało, ale to by tylko znaczyło że jej do konca nie zalezy, bo problemu by szukała na siłe. Zwrócić uwagę na inne dziewczyny? Probowałem, nawiazywalem znajomości...ale zawsze czulem ze jednak nie to, że nadal w podswiadomosci mam tamtą...Ale jak tak dalej pójdzie to chyba faktycznie trzeba będzie jakoś dać sobie spokój bo jakoś trzeba żyć...

hipopotam
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: okolice Rzeszowa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 0

Masz racje Sangatsu - zachowywałem sie jak piesek, żeby nie powiedzieć jak baba z kutasem. Szkoda tylko że za poźno to zauważyłem, kiedy było po ptakach...

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

To edytuj a nie pisz post pod postem,edytowanie nie boli.Wink
Spróbuj,jak n9ie spróbujesz to będziesz tego żałował,dopiero jak spróbujesz i ci się nie uda to daj sobie spokój.

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

pvmxxx1
Nieobecny
Miejscowość: katowice

Dołączył: 2010-02-22
Punkty pomocy: 0

miałem podobny problem z uczuciem, które we mnie tkwiło po rozstaniu z kobietą, z którą byłem wiele lat. jednak patrząc z perspektywy czasu na to co robiłem później- nie żałuję . spotykałem się z wieloma kobietami szukając seksu, przyjaźni, bliskości , uczucia. czując jeszcze ,że poprzednie nie do końca wygasło- nie miałem (całe szczęście) możliwości na nowo się zaangażować zbyt poważnie. przez to poznawałem coraz to nowe i nowe. i tak zostało mi do dziś, pomijając fakt,że o uczuciu do tamtej kobiety dawno zapomniałem. ale wiem,że nie ma mocnych. z uczucia z czasem się wyleczysz. a może ci się jeszcze z nią uda? na to jednak nie kładłbym zbyt wielkiego nacisku. co ma być to będzie. just the way it is.
skup się na innej/ innych- to naprawdę jest celem ... Smile

Capriciosa
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-10-29
Punkty pomocy: 26

"czy dać sobie już spokój?"
Daj sobie spokój... Jeszcze nie jedna Ci wpadnie w oko i wtedy ciśniesz z całą wiedzą, którą posiadłeś z tej strony.
Po co to się męczyć?

GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"