witam, mam pytanie.
Rozmawiam z pewną dziewczyną od dłuższego czasu, często się widzimy z różnych okazji i nabrałem na nią ochoty 
w czasie naszych rozmów już dwukrotnie powiedziała coś w stylu:
"w ogóle mój ojciec myśli ze ja się w tobie zakochałam"
ja zawsze zaczynałem się troszkę śmiać, ale zastanawiam się się nad tym o co jej chodziło.
ja jakbym coś takiego mówił traktowałbym rozmówczynię jako przyjaciela, nic więcej. ale wiem że kobiety lubią odwracać kota ogonem, więc co miała na myśli?
z góry dziękuję za odpowiedzi i w miarę możliwości proszę o instruktaż co dalej mam zrobić 
Spytaj się jej czy będzie z tobą chodzić
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
możesz rozwiną dlaczego tak sądzisz?
Jeśli się już dobrze znacie to ja bym na takie coś jej powiedział: No co ty? Zakochać we mnie? Ze mną to może być tylko seks, do miłości to ja jestem okropny! Oczywiście możesz coś takiego powiedzieć wg mnie tylko w przypadku kiedy swoim zachowaniem dobitnie pokażesz, że jednak chodzi Ci nie tylko o seks i że jednak przedstawiasz sobą jakieś wartości. Wtedy dziewczyna pomyśli, że masz dystans do siebie i luźny z Ciebie gość