Mam takie pytanie czy jest tu ktoś na forum którego rzucila kobieta i wrócila do niego ? Ciekawi mnie to bardzo jak to jest. Chcialbym usłyszeć kilka prawdziwych historii potwierdzający słowa Admina Gracjana na temat że wracają -Bardzo podoba mi się ten artykuł.Więc jakbyście mogli napiszcie co i jak było w naszych związkach i czy się stosowaliście do tamtych zasad , czy one wróciły czy raczej nie wróciłyy.. ? 
"Ty, który tu wchodzisz, porzuć wszelką nadzieję"!
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Spokojnie
chcę tylko usłyszeć jak to działa itp ; > ciekawi mnie bardzo czy tak jest czy nie i w ogoole 
TEMAT tak szeroki i gleboki ...
Wyjdz na miasto tracisz czas rozmyslajac nad tym .
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
takie tematy juz byly poszukaj w wyszukiwarce..
Tematów było, aż za duzo. Nie obrażając niczyich przekonań, nie wierze, że jestes tak relgijny, że nie potrafisz chwile popracowac w niedzielny wieczór i poszukać tematów, które Cie interesują. Wyszukiwarka jest po prawej u góry (tak po prawej, bo narazie wiesz gdzie sa artykuły z lewej i co w nich jest zawarte, choc wniosków zero). Ciekawi Cie to bo chcesz wrocic do laski, po tym pewnie jak z Toba zerwała. Ludzie tak czasami funkcjonuja, że pytają o rade innych wtedy kiedy chca sie odnieśc do swojej sytuacji. Poszukaj a znajdziesz. Za Ciebie nic tutaj nikt nie zamierza robić.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
tak jest spróbuj sam się przekonasz ale nie polecam poco ci to zacznij poznawać nowe dziewczyny lepiej na tym wyjdziesz
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Teraz sobie uświadamiam czemu czytanie jest bolączką współczesnego świata... po co mam czytać książki i dobrze dobrane porady jak się wejdzie na jakieś forum, zada pytanie i już będzie się mądrzejszym po jednej odpowiedzi.
Tak, ja jestem przykładem... Jedna mnie rzuciła, cierpiałem rok ale nie wróciła. Tak była następna, ona również mnie rzuciła po jakimś czasie bo byłem cipkowaty, jasneee wróciła ale ja już byłem w innym świecie. Ty właśnie wszedłeś do tego świata i zadałeś głupie pytanie, w którym między wierszami można wyczutać: "Chce by moja była do mnie wróciła, jestem rozżalony po rozstaniu".
<--- wykorzystaj to a wróci. Tylko potrzebujesz czasu... Tak pół roku cię nie zadowala. Ty chcesz już ją mieć, ale za to będą efekty.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Ja po okolo 10 miesiacach miałem ciągłe telefony i sms z propozycjami spotkań przyjazdów, zlewałem wszystko .... Ale ja swoją decyzję podjąłem wcześniej i jedynie co w tej sytuacji zrobiłem to dokonałem precyzynego cięcia (wybrałem jej numer zadzwonilem spytałem o co jej chodzi powiedziałem że już nie ma na co liczyć i teraz mam z nią spokój)
Wracając do tego związku pałałbym pewnie chęcia zemsty i nic dobrego by z tego nie wyszło, zraniłbym kobietę i stracił czas.
Swoją drogą ciekawi mnie czy po tej rozmowie jeszcze się odezwie (wiem czasami pyszność we mnie przemawia)
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Jedna z niewielu dobrych [WARTOŚCIOWYCH] rad Kejszyna.
Doceń!
No , do mnie tez wrocila , a odeszla , bo mialem jej dosc . Jak zobaczyla , ze mi zalezy to przyslala kilka smsow w nocy , ze wlasnie dala innemu . Musze przyznac , ze zycie stalo sie troszke ciezsze po tym numerze . Wiecej nie wracala .
Powiem CI tak nie trać czasu na byłe oraz kobiety, które Cie miały za przeproszeniem w dupie...
Ja niedawno poznałem panne w ciągu miesiąca było Bajlando na całego, otwarłem ja na tyle ze sama pchała się na berło...
Po czym jej się odwidziało, odjebało jej. Skończyło się na tym, stwierdziła, że jestem chamski i urwałem kontakt.
Wywaliłem FB, gg, numer telefonu. Więc jaki z tego wniosek??
Jedyna możliwość kontaktu w tym momencie to:
Ona ----> Ja
I niekoniecznie muszę mieć ochotę by z nią rozmawiać jeśli się odezwie.
Pewno się nie odezwie i dobrze!!!! Choć tak naprawdę ja jestem za tym by urwać kontakt i spowodować tym aby panna taka nie mieszała Ci już w życiu...
Do mnie też chce wrócić ale zrobiłem tak,że jesteśmy w relacjach "czasoumilaczy" z regularnym seksem a ja nadal podrywam inne panny. Jak zlejsz i zajmiesz sie soba to na bankbędzie cos od Ciebie chciała. Ale podejdz do tego z głową i dystansem. Temat zaraz pewnie poleci...
widać że masz "sraczkę emocjonalną" (kocham to stwierdzenie)
jeszcze fuuuull pewnych rzeczy do zrozumienia przed Toba, lepiej zapierdalaj bo droga długa
Cenna rada : Nie naciskaj !
To ja sie udziele.Moj kochany temat- byle.Powiem tak byle nie zawsze wracaja.Zalezy to od dziewczyny i jej mniemania i od tego jak ciebie zapamietala i czy byles naprawde dla niej kims wyjatkowym to tez ma wplyw!.Jak myslisz o powrocie to nie wracaj i nie pisz.Zapewne napisze a moze byc i ze nie napisze.Moja rada poszukaj nowej dziewczyny bo nie warto sie krecic z bylymi to sie robi nudne jak flaki z olejema przy okazji bedzie zazdrosna.Przyklad od roku probowalem werbowac swoje byle a od 2 miesiecy stosowalem konkretne metody.Na kilka ex podzialalo o czym nie opisywalem Wiesz jak sie konczylo?Bralem co chcialem byla latwa a za to do gadki tepa.A jest i druga strona medalu ze sie staralem rok bylem kochankiem tydzien w tydzien rznalem ja gdzie chciala i chuja bombki strzelil koniec raz na zawsze byl ani dziewczyny nie widze ani seksu wiec Szkoda czasu bo ja juz rok stracilem
.PS:Duzo dziewczyn miej w obiegu to zobaczy co stracila
PZDR
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
NA SZCZĘSCIE w polowie przypadkow nie wracają :]
http://www.podrywaj.org/node/181
Haha!
tzn. 10 lat się nie widzieliśmy, a znowu do mnie.
Ja też tak miałem. po XX latach nagle zaczęła nawijkę
One są chore. Wystarczy, że Cię zobaczą. A skoro są "dobre wspomnienia", to one zawsze mają ochotę na coś więcej. To jest jakaś masakra.
Ale wierz mi, że to nic dla Ciebie dobrego!!!!
Dobra wroca na jaki okres czasu?Na jedno ruchanie moze na dwa?Bo z tego co sie orietntuje to pytajacy maja na celu powrot do zwiazku co jest rzecza malo prawdopodobna.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Z moich doswiadczen, polowa dziewczyn wracala. Wracaly tylko te, na ktorych naprawde mi nie zalezalo.
Jednej mowilem "nie zakochuj sie", nie wiedzac, ze sie zakocha, no to pozniej spotykalem sie z nia przez 4 lata wylacznie dla seksu, co jakis czas przypominajac jej o "niezakochiwaniu sie". Wracala chyba z 10 razy.
Druga - siostra mojego najlepszego kumpla (LOL), 15 lat temu bylem w niej zabujany, bo dzialala na mnie jak zadna inna, ale w miedzyczasie zrobila sobie dwojke dzieci, kazde z innym. Kilkukrotnie wracala.
Trzecia - kobieta, z ktora mialem zaledwie 2 spotkania, bez seksu, malo KC (rzucila mnie dla innego, ja - Lodz, ona - W-wa), chciala wrocic po roku - nie zlamalem sie, no to za kolejny rok ponownie probowala (dokladnie w Walentynki) - tez bez efektu.
Powrot jest mozliwy, ale zalezy od tego, ile niezdrowych relacji bylo w zwiazku. Bo w koncu to rzutuje na przyszlosc. Duzo mowi sie o tym, ze laska spuscila goscia w kiblu, bo byl cipa, ale nie zawsze to jest prawda. Znam kilku gosci, ktorzy trzymali rame, nie frajerzyli, a laski i tak dzialaly na boku. Wychodzilo to po paru miesiacach, czasami dopiero latach. No po prostu mialy takie cechy i juz. Jesli wiec nie bylo duzo toksykologii, mozna sprobowac. Ale najpierw trzeba podejsc do tego na chlodno, bez emocji, bez uczuc. W przeciwnym wypadku to sie odbije Tobie autorze, jak zepsute zarcie.
Czasami powroty sie udaja, ale kazdy NORMALNY gosc, ktory wchodzi na sciezke PUA, po pewnym czasie wybija to sobie z glowy. Chyba, ze kobieta byla rzeczywiscie wyjatkowa, wartosciowa. Ale ja mysle, ze to ponizej 5% populacji kobiet. W wiekszosci przypadkow naprawde nie warto wracac, bo one NIE ZMIENIAJA sie tak bardzo, a jesli juz, to tylko NA CHWILE, by uspic nasza czujnosc. Dodatkowo po powrocie kilka razy wiecej energii trzeba wkladac w pokazanie siebie w lepszej wersji (a bedzie w chuj ST z jej strony, zeby sprawdzic czy to nie jest Twoja gra). Z nowa kobieta/kobietami nie trzeba sie tak gimnastykowac, wystarczy od poczatku nie popelniac tych samych bledow, dobrze rozgrywac i same robia Ci zarcie, sexy dla Ciebie sie ubieraja, chca placic za Ciebie i wszystko co chcesz. NIE WARTO WRACAC - LEPIEJ SIE ROZWIJAC W RELACJACH Z KOBIETAMI, to zaprocentuje! U mnie efekty zaczely przychodzic po tygodniu cwiczen w terenie.
No i dodatkowo... nie zapominajmy o jednej waznej sprawie. Jesli Twoj przypadek byl taki, jak wiekszosci, ze kobieta odeszla do nowego, zostawiajac Ciebie, czyli... kobieta ta byla jak malpa, ze puscila "stara" galaz dopiero wtedy, gdy zlapala "nowa lepsza", pamietaj ze ona zechce wrocic z powrotem na "stara" galaz dopiero wtedy, gdy "nowa" sie zlamie. Dopoki "nowa" galaz jest cala, kobieta bedzie miala "stara" galaz w dupie. Wiec nie dawaj jej szans powrotu, miej swoja godnosc i z ta godnoscia idz do przodu, bo WRACAC NIE WARTO!
Jak to ktos powiedzial: po co naprawiac stary samochod ? Masz wiedze warta 1.000.000 EURO, docen to, wykorzystaj i z bagazem doswiadczen pruj do przodu
albo wykorzystaj ja na maxa jak juz przyjdzie sie prosic
nie wiem czy lubisz cos wiecej niz 1+1 ale jak juz nie bedzie mogla wytrzymac bez Ciebie bzyknij ja na wszystkie 3 dziury i rzuc text w stylu nie podnieca mnie to juz - chce sprobowac 2 lasek na raz i jak sie zgodzi do dziela a pozniej kopa w d :DDD
efekty moga byc niesamowite
Nie wazne co robisz wazne co mysli kobieta.
Co do tematu, to ostatnio miałem ciekawą sytuację , jakieś 3 lata temu, rozstałem się z dziewczyną, pierwszy poważny związek - byłe jej pierwszym facetem i ona pierwszą moją taką poważną dziewczyną i co?! - Ostatnio się do mnie odezwała, zaczęła mi coś wspominać, że myślała o mnie ostatnio, że szkoda, że tyle czasu się nie widzieliśmy, że może gdzieś pójdziemy razem - takie bla bla , najśmieszniejsze w tym jest to, że ona ma chłopaka , strasznie śmieszna sytuacja. I to tak z dnia na dzień się odezwała, ja żyłem swoim życiem, ona swoim.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Widze że moj temat ożył po jakimś czasie.. mogę teraz powiedszieć że już mi ta cała sraczka emocjonalna minęła tylko że tak w prawdzie nie do konca... jeszcze mam czasami dziwną faze że jak ją zobacze troche czuje sie nieswojo.. ale szczerze zaczałem bawić sie z innymi dziewczynami.Gadam z innymi dupami... Często jest tak że siedze w szkole i gadam z innymi koleżankami wtedy widze że mooja ex patrzyy się caly czas.. śmiesznie
.Ostatnio zauwazylem coś co mnie również rozbawilo - moja ex zaczyna lajkowac na fejsie zdjecia wszystkim tym dziewczynom co ja z nimi rozmawiam.Co mnie z nimi widziala. Dziwne , nie ? Cięzko panne zrozumieć. Ale po czasie wiem , że są innne bardzo wartosciowe kobiety
.Moją ex chyba denerwuje fakt że dobre kontakty mam z innymi dziewczynami... dlatego sie tak zachowuje. Miałem bardzo śmieszną opcje na ostatkach ostatnio z moją ex. Jesli jest ktoś ciekawy to napisze 
ciekawi sa
a co bzyknoles i i jej koleznke w 3
?
Nie wazne co robisz wazne co mysli kobieta.
Wpadem na ostatki do pewnego lokalu bo robiła to moja znajoma.. ogolnie wiele osób z mojej szkoly a reszta to sami znajomi...wpadłem w dobrej ekipie z kilkoma koleżankami, ktore siedzialy ze mną można powiedzieć że długo.. ogolnie bawilem sie z nimi caaaały czas , i z innymi dziewczynami również. Moge powiedzieć że się niezle wstawilem.Moja ex rozmawiala z moimi kolegami mówiąc im o tym że mnie pierwszy raz w takim stanie widzi.. że sie dobrze bawie itp.
. Gdy tanczylem z jakas kolezanka , podeszła moja ex i zaczela tanczyc ze mnaaa, mówie ok pobawie się
.Tanczymy na co ona zaczyna rozmowe
. Zdziwiony pytam o co chodzi. On na to że niby powiedzialem jej 3 razy żeby się pierdoliła xd...haha. niezle sie przeslyszla. pomyslałem sobie
. Mówie trudno. Nic sobie ztego nie robiłem. z rana jej napisalem smsa. - o co jej chodzi i dlaczego tak mojemu koledze powiedziala. Odpisała że tak usłyszała itp.. Wytłumaczylem jej że co innego mówiłem. i ogolnie powiedzialem jak bylo na prawde
.Jak jej wytłumaczylem napisała. -Widocznie zle usłyszlaam. Sorry jezeli Tym Cie urazilam.- ten tekst mnie zniszczył..przeprosila mnie. haha
.Napisalem sms. -wiec wszystko wyjasnione. Trzymaj sie zegnam
. nic nie odpisała. chyba poczula sie olana..Wiem jedno od tamtej pory zaczela mi mówic pierwsza "czesc " w szkole..jakoś inaczej się zachowuje... Co myslicie o tym ?
Ex"jak sie dobrze bawisz ,widze "
ja" no cóż. życie. trzeeeba
ex. "wiedziałam że to powiesz "
ja"widzisz.ja się nie zamierzam zmieniac "
ex "ja również..."
Tanczyłem , i staneła mi na noge... mówie do niej że za takie zachowanie to chyba będzie "wpierdal" zawsze tak żartowalem sobie.. Ona nie usłyszla dobrze chyba. 3 razy pytała "słucham? " . i jak powtórzylem. Odeszła .Mówie luuzz i tancze dalej..po jakis 3 godzinach podbija do mnie kolega i mówi mi że moja ex mu powiedziala że jej ładnie pocisnąłem i w ogolee