Witajcie
Bylem dzisiaj u mojego targetu. To pierwsze spotkanie nie liczac kilku wymian slow w gronie znajomych.
Panienka w ogole nie okazywala zadnego zainteresowania, poza zdawkowa grzecznoscia. Na kino reagowala raczej negatywnie. Zaczela przy mnie sie uczyc, wiec sie pozegnalem i zmylem.
Moje pytanie: czym mam na co liczyc? Czy jest sens cos dzialac? Jestem raczej poczatkujacy i w tym momencie zalamany.
Mam nadzieje, ze nie wyrzucicie mi tematu i ktos cos napisze, dzieki.
Nie, sam przyszedlem. Jest studentka, mieszka w akademiku, poprostu sobie tam poszedlem.
Pewnie nic z tego nie będzie, ale możesz sobie na niej poćwiczyć