Cześć, mam pewien problem z dziewczyną. Poznałem fajną dziewczynę na 18 mojej koleżanki. 18 była organizowana na działce nad jeziorem-kiełbaski, ognisko, dużo alkoholu i ogólnie miła atmosfera. Postanowiłem z nią zagadać, z początku rozmowa się nie kleiła to odpuściłem sobie na jakiś czas, poszliśmy z kolegami na wó-jutsu, co dodało mi dużo pewności siebie. Postanowiłem ponownie z nią zagadać. Dziewczyna była bardzo nie śmiała, a ja chciałem koniecznie ją otworzyć, rozmawialiśmy o wakacjach, muzyce, zainteresowaniach. Wydaje mi się, że raczej prowadziłem z nią monolog niż dialog. Numeru jej telefonu nie wziąłem osobiście, a otrzymałem od jej koleżanki. Dzień po tej imprezie postanowiłem napisać do niej z propozycją spotkania się. Dopiero po 3 dniach odpisała, tłumaczyła się, że tak długo nie odpisywała, bo nie miała kasy na koncie. Trochę się wkurzyłem tym faktem, ale kontynuowałem znajomość, zaproponowałem jej spotkanie na następny dzień, ale ona nie mogła bo gdzieś wyjeżdża to się umówiliśmy, że się jeszcze zgadamy jak już przyjedzie. No i napisała, byłem zaskoczony troche, bo myślałem, że ten wyjazd to wymówka. Poszliśmy na lody na starówkę, tym razem już trochę lepiej się z nią gadało, wciąż była nieśmiała, ale się rozkręciła i fajnie spędziliśmy chyba 1,5 h. Dziewczyna była mną zainteresowana, dawała to odczuć mową werbalną i niewerbalną. Na koniec spotkania zaproponowałem, żebyśmy się spotkali następnego dnia, ona powiedziała, że musi sprawdzić w kalendarzyku no i się pożegnaliśmy, wyjechałem na długi weekend za Olsztyn, a teraz wróciłem i wysłałem jej sms z propozycją spotkania się. Dziewczyna nie odpisuje. Czy ona mnie zlewa? Proszę o szybką odpowiedź. Jak coś to ona mieszka pod Olsztynem i musi dojeżdżać, czy to może być przyczyną tego, że nie chce się spotkać?
Proszę o rade
Weż lepiej do niej zadzwon z propozycja spotkania, a nie smsy wysylasz. Jak do niej zadzwonisz to nie bedzie miala tyle czasu zeby pomyslec nad jakas wymowka i grac niedostepna
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
Jeśli wzięła lody czekoladowe to daj sobie spokój z nią. Ale teraz na serio, wyluzuj trochę, kiedy wysłałeś smsa do niej, dzisiaj? Bo jak narazie to pokazujesz że ci bardzo zależy. I nie myśl tyle, może na serio nie ma czasu odpisać.
Jeśli wzięła lody czekoladowe to daj sobie spokój z nią. Ale teraz na serio, wyluzuj trochę, kiedy wysłałeś smsa do niej, dzisiaj? Bo jak narazie to pokazujesz że ci bardzo zależy. I nie myśl tyle, może na serio nie ma czasu odpisać.
Po pierwsze, nie pisz tylko dzwoń, wtedy ona ma ograniczone pole manewru.
Po drugie, po kiego... na jednym spotkaniu pytasz ją już o następne? Jeszcze to się nie skończyło, a Ty już wyskakujesz kiedy będziecie się znowu widzieć. Ty jesteś nagrodą i ona ma zatęsknić.
Po trzecie, jak już się uczepiłeś tych smsów to wcześniej napisałeś, że po trzech dniach odpisała to teraz też jej daj trochę czasu. Za bardzo się na nią napinasz chyba, takie mam wrażenie.
"a ja chciałem koniecznie ją otworzyć"
To chyba i tak lepsze niż: "ona zapewne jest tak hujowa, że nie ma mi nic do zaoferowania".
Z mojego doświadczenia wynika, że ta owa "nieśmiałość" o której się tyle pisze... eh...
1. Atmosfera: zabawa i alko. KAŻDY czasami obawia się reakcji drugiej osoby. Tak tak, kobiety również.
2. Rozmowa. Zastanów się, czy za dużo nie gadałeś, czy nie zadawałeś non stop pytań (zwłaszcza zamkniętych), bo czasami tak nazywa się tą "nieśmiałość".
Punkt 1 i 2 i twoja wypowiedź:
"Wydaje mi się, że raczej prowadziłem z nią monolog niż dialog."
No ile już w życiu takie sytuacje się zdarzały...
Do rady: nie pisz, tylko dzwoń.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.