mam znajoma, znamy sie z 3 miechy jestesmy tylko kolegami od czasu do czasu troche pogadamy i nic wiecej..
ale ostatnio stwierdzilem ze nawet fajna laska z niej i wpadlem na pomysl zeby przy, przywitaniu pocalowac ja tak perfidnie prosto w usta ale czy to dobry pomysl....? nie wkurza sie na mnie o to pozniej?
(zawsze tylko w policzek na przywitanie ja caluje)
DORADZCIE mi cos 
wpadles w rame dobrego kumpla/przyjaciela, z takiego czegos ciezko wyjsc
Nie znam jej, więc nie wiem czy się wkurzy.
...
a nie lepiej się z nią umówić, trochę dotyku i potem dopiero pocałować
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Hmmm... no niby tak , no ale jesli bym to zrobil to pewnie miala by rozkmine o co chodzi..
to nie radzicie mi tego robic? :>
Lepiej nie, jeśli chcesz z nią coś zadziałać to tak jak pisał kokoskop.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
od razu jej nie całuj, dopiero po jakiejś gadce-szmatce jak ją nakręcisz
całuj całuj!!
semper fidelis
Tak a później chłopak z odbitą ręką na twarzy będzie chodził:pp Hehe chociaż kto wie na kogo trafi?;p
Mówcie mi wiejski Cassanova
nie strasz chłopaka takie rzeczy się nie zdarzają chyba że trzeba naprawdę się postarać
semper fidelis
krzemu jest bezpośredni
jednak ziom patrz że kolega nie doświadczony ona mu walnie parę st i nie będzie wiedział co robić jednak moim zdaniem spotkanie i dopiero pocałunek nic na chama
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
NO TO JUŻ
<------------- artykuły po lewej zamiast "Icka z pokładu idy".
semper fidelis
okej dzieki xD