Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czyżby klasyczny chłodnik?

8 posts / 0 new
Ostatni
aureoliusz
Portret użytkownika aureoliusz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Kato

Dołączył: 2009-07-26
Punkty pomocy: 9
Czyżby klasyczny chłodnik?

Witam szacowne grono, nie było mnie tu już dosyc długo. Od tego czasu wiele się zmieniło, ale o tym rozpiszę się w najbliższym czasie na moim blogu.

Co do meritum...
Od pewnego czasu podobała mi się jedna dziewczyna z pracy, ogólnie kiedyś zamówiliśmy kilka zdań. Widujemy się dość często gdyż biuro ma charakter otwartej przestrzeni. Od pewnego czasu zacząłem się nosić z zamiarem by do niej zagadać. W tym miejscu napomknę jeno, że wiele prawd jakie przeczytałem swego czasu na tym forum znajduje odzwierciedlenie w realnym świecie. Podstawowym moim mottem, w zasadzie nie wiem dokładnie od kiedy przyjąłem taką zasadę, jest:
"Jesteś facet, podchodzisz i chuj, przecież nie jesteś cipą. Uderzasz, jak powie że nie to chuj z nią, nie ma się czym przejmować, najważniejsze że spróbowałeś."

Wyrabiam się w tym coraz bardziej. Ostatnio była akurat okazja że kilka godzin pracowaliśmy ramię w ramię. Mieliśmy okazję pogadac dłuższy czas, rozmawialiśmy o pasjach, bzdurach, żartowaliśmy. W pewnym momencie zagadałem: nie miałabyś ochoty się przejechac do Krakowa w sobotę? Bo od dawna już planowałem jechac, ale jakoś nie było okazji, a sam nie chciałem. Powiedziała, że czemu nie, że chętnie. Wziąłem od niej numer, ona dostałą moj. Wydaje się: wszystko piknie. Ale, następnego dnia była jakby troche mniej wylewna, wesoła, ale nie miała czasu za bardzo rozmawiac. Dziś w pracy wyszliśmy wspolnie na przerwę i mówię jej, że co do tego Krakowa... A ona, że jeszcze nie wie na pewno czy pojedzie, że da mi znac. A ja, że ok, tylko chciałem zaznaczyć, ze jakby co jedziemy pociągiem bo obecnie jestem niezmotoryzowany.
Potem, jeszcze w trakcie dnia kilka zdań zamówiliśmy.

Jak kończyłem pracę zagadałem, że z tym Krakowem, to do niej zadzwonię jutro bądź pojutrze co i jak, to mi da znać, a ona - mniej więcej w tym samym czasie zaczęła mówić co ja - że jakby co to ma mój numer.



I teraz pytanie: co powinien zrobić samiec alfa? Bo coś czuje, że ona po prostu jednak nie pojedzie ze mną do tego Kraka, nie wiem, może się wystraszyła, bo ledwo się znamy. Wtedy pewnie w emocjach zgodziła się, a teraz na chłodno przemyślała. Mam pomysł, by zadzwonić i odwoła Kraków (akurat mam powód, bo za tydzień jest w Krakowie koncert na który jadę) i że w zamian zapraszam ją na jakaś kawkę dobrą w weekend gdzieś posiedzieć.

Co byście mi doradzili drodzy bracia? Smile
Może powinienem olać temat i nawet się do niej nie odezwać? W pracy będę się z nią widzieć dopiero w przyszłym tygodniu, w tym mam już wolne aż do niedzieli.

somebody888
Portret użytkownika somebody888
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-10
Punkty pomocy: 0

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

Ja bym postąpił tak, nie traktuj tego wyjazdu tak poważnie,
na twoim miejscu już więcej nie wspominałbym o tym i poczekał trochę na jej
reakcje czy zacznie się dopytywać, jeżeli jej będzie zależeć to się zapyta, jeżeli
nie to zadzwoń jak już będzie się zbliżał termin wyjazdu i zapytaj to, co
jedziemy!.... Jeżeli powie, że nie.. to po prostu zlej to i powiedz a to w „sumie”
szkoda myślałem ze spędzimy wspólnie miło czas i będziemy się dobre bawić, ja mam
ochotę na ten wyjazd, to pewnie pojadę sam bo nie lubię zmieniać planów w
ostatnim momencie i chuj jedz sam a potem najwyżej jej opowiesz co straciła…

Mi88-21
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-30
Punkty pomocy: 33

dokładnie jak wyżej, nie naciskaj na nią tak z tym wyjazdem daj jej trochę czasu na zastanowienie i zachowuj się normalnie... możesz w tym czasie pogadać z inną koleżanką, pokazać że jesteś wartościowy, podkreślić swoje "JA" sam nie wiem jak to do końca napisać ale chyba wiesz o co chodzi Wink

W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw

aureoliusz
Portret użytkownika aureoliusz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Kato

Dołączył: 2009-07-26
Punkty pomocy: 9

Aktualnie działam na trzy fronty. Nie piszę tego by się chwalić tylko by zaznaczyć, że to jedyny sposób by nie stać się cipkiem. Co więcej - nie mam zamiaru na tym poprzestawać.

Co do tej laski - ten wyjazd miał być już w tą sobotę. Czyli opcja kawki zamiast wyjazdu - który faktycznie nie bardzo mi pasuje w ten weekend - odpada? Nie proponować?

aureoliusz
Portret użytkownika aureoliusz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Kato

Dołączył: 2009-07-26
Punkty pomocy: 9

x

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

4 lata pekło, odświeżyłeś, pokazałeś się, ze jestes - ok

a teraz słuchamy ciągu dalszego...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"