kiepsko, wiecie że miałem jechać oddać jej ten pieprzony sweter i przypomnieć że obiecała wspólny wschód słońca,
a więc dzwonie żeby spytać o której będzie w domu (jak będzie jej Mama to nie przypomne przeciez o obietnicy). dobra dzwonie, i wiecie co?
GÓWNO ! odrzuciła rozmowe... albo panikuje alebo zjebałem akcje... co dalej? zawieźć sweter i zapomnieć czy grać dalej? chłodnik itp ?
tak tylko Ona bardzo rzadko ma cokolwiek na koncie. chyba że uda sie Jej napisać esa od kogoś. wgl śpi do południa i ciężko sie kontaktować, umawiać na spotkania
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
outsider, przeprowadziles kwalifikacje?
kwalifikacje? a bardziej konkretnie?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...