Rozmawiałem z koleżanką mojej,która właściwie jest też tak przypadkowo moją byłą fuck friend więc mamy dość dobry kontakt.
Okazało się że moja rozmawiała z nią jakiś czas temu(kilka dni) o pewnych sprawach związanych ze mną.
Doszedłem do wniosku że faktycznie trochę spierdoliłem sprawę.Zachowywałem się niestosownie.
Byłem zazdrosny,nieufny,sprawdzalem ją,marudziłem jej że jest nie jest już taka czuła jak wtedy kiedy wyjechała na praktyki.
Zdałem sobie sprawę że mam najebane:P.
W gruncie rzeczy nie mam o co być zazdrosny.Nie powinienem też okazywać braku zaufania.Który wziął się nagle z nikąd.A co do czułości..Kurwa.Nie widzieliśmy się miesiąc.Wiadomo że jeśli nie mamy ze sobą kontaktu to się tęskni i okazuje to wszystko słownie bo nie ma kontaktu fizycznego.Ale jak teraz jest to to wszystko okazujemy sobie fizycznie.Jesteśmy razem,spędzamy ze sobą czas,seks,przytualnie blablabla.O chuj mi kurwa chodziło O_o?
A zazdrośc i sprawdzanie wzięło się właśnie z tego że szukałem powodu dlaczego nie ma tej czułości słownej.A przecież to takie oczywiste.Zresztą w gruncie rzeczy to tylko słowa.Nie one się liczą.
Także wychodzi na to że sam do tego wszystkiego doprowadziłem.
Odezwała się.Potwierdziło się to co napisałem wcześniej.trochę o tym pogadaliśmy.Powymienialiśmy się opiniami.Póki co jesteśmy razem.Ale teraz oboje się zastanawiamy czy nie lepiej się rozstać i fuckfriendować(to zawsze najlepiej nam wychodziło).Czas pokaże.Dam znać.
oczywisćie napisałęm bardzo mało szczegółowo.jestem zmeczony.może się rozkminie kiedy indziej.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Rozmawiałem z koleżanką mojej,która właściwie jest też tak przypadkowo moją byłą fuck friend więc mamy dość dobry kontakt.
Okazało się że moja rozmawiała z nią jakiś czas temu(kilka dni) o pewnych sprawach związanych ze mną.
Doszedłem do wniosku że faktycznie trochę spierdoliłem sprawę.Zachowywałem się niestosownie.
Byłem zazdrosny,nieufny,sprawdzalem ją,marudziłem jej że jest nie jest już taka czuła jak wtedy kiedy wyjechała na praktyki.
Zdałem sobie sprawę że mam najebane:P.
W gruncie rzeczy nie mam o co być zazdrosny.Nie powinienem też okazywać braku zaufania.Który wziął się nagle z nikąd.A co do czułości..Kurwa.Nie widzieliśmy się miesiąc.Wiadomo że jeśli nie mamy ze sobą kontaktu to się tęskni i okazuje to wszystko słownie bo nie ma kontaktu fizycznego.Ale jak teraz jest to to wszystko okazujemy sobie fizycznie.Jesteśmy razem,spędzamy ze sobą czas,seks,przytualnie blablabla.O chuj mi kurwa chodziło O_o?
A zazdrośc i sprawdzanie wzięło się właśnie z tego że szukałem powodu dlaczego nie ma tej czułości słownej.A przecież to takie oczywiste.Zresztą w gruncie rzeczy to tylko słowa.Nie one się liczą.
Także wychodzi na to że sam do tego wszystkiego doprowadziłem.
Odezwała się.Potwierdziło się to co napisałem wcześniej.trochę o tym pogadaliśmy.Powymienialiśmy się opiniami.Póki co jesteśmy razem.Ale teraz oboje się zastanawiamy czy nie lepiej się rozstać i fuckfriendować(to zawsze najlepiej nam wychodziło).Czas pokaże.Dam znać.
oczywisćie napisałęm bardzo mało szczegółowo.jestem zmeczony.może się rozkminie kiedy indziej.