Witam wszystkich,
A więc najwyższy czas na przełamanie. Ten blog nie wniesie nic ciekawego do tej strony, ale mam plany na niedaleką przyszłość i muszę coś tu naskrobać i poradzić się Was;)
Niedawno pisałem na forum, jak zagadać do dziewczyn w autobusie. Narazie nic z tego, bo już nie jeżdżą;-)
Ale jeździ inna, fajna blondyneczka i zawsze siedzi sama, więc w poniedziałek chcę się do niej dosiąść. Może podpowiecie jak do niej zagadać i jakieś tematy, żeby ciągnąć gadkę do końca, tzn jakieś 30min jedziemy.
I inna sytuacja.
Dzisiaj chodnikiem i jakieś 3 laski śmieją się (normalnie jak nienormalne;-))
Wyprzedzam je i w tym momencie jedna z nich popchnęła drugą i omało na mnie nie wpadła. Nawet nie nie obejżałem i nic nie powiedziałem. Jak zagadać w takiej sytuacji?
Z góry dzięki za pomoc i powodzenia Wam życze:)
Odpowiedzi
No ok. Tylko ostatnio nawet z
sob., 2010-09-11 19:15 — insektNo ok. Tylko ostatnio nawet z koleżanką nie mam jakiś ciekawych tematów, stąd ten problem. Ale myśle, że jakoś dam rade. Nie wiem do końca jakim tekstem zacząć gadke, w tym tkwi największy problem dla mnie.
ja bym powiedzial "dziewczyna
pon., 2010-09-13 21:18 — Grzesioja bym powiedzial "dziewczyna na mnie leci", albo do niej wprost: "widze, ze lecisz na mnie" ona wtedy bedzie myslala, tco co kazdy, a ty bedziesz mogl sie wybronic, ze miales na mysli, ze leci w sensie, ze wpada na ciebie i wyjdzie na osobe, ktora sobie marzy i za duzo wyobraza
"widze, ze lecisz na
ndz., 2010-09-12 00:11 — Maqs"widze, ze lecisz na mnie"
ten sposób jest dobry - sam go kiedyś przetestowałem, po dojechaniu do miejsca przeznaczenia miałem miłe spotkanie przy kawie;)