Gdybym kilka miesięcy temu popracował nad swoją pewnością siebie i oceną własnej wartości, mój dzisiejszy stan byłby wyśmienity.
Ja poszedłem dalej i z jednej skrajności wpadłem w drugą.
Cwaniactwo, a może buractwo...
Pewność siebie eksponuje wszędzie, ale czy to pewność siebie?
Ta pewność siebie to chyba kolos na glinianych nogach. Idę w szkole z moją dziewczyną. SHB 7-8 wg tutejszych ocen.
" Jaki jestem zajebisty "
Idziemy i nagle podchodzi do mnie znajomy, który chce się przywitać. Wystawia swoją dłoń, a ja przechodzę obok rzucając w jego stronę tylko spojrzenie dumnie trzymając jej rękę.
Takie coś doprowadza do tego, że kiedy tylko podchodzę do niej kiedy jest ze znajomymi to ona zabiera mnie na bok. Nie chce słyszeć tego co mówię a raczej nie chce ich narażać na wkurwienie moją osobą.
Pamiętam jak jeszcze kiedyś zanim zaczęliśmy być ze sobą, podchodziła do mnie ze swoimi znajomymi i poznawała mnie z nimi. To było na samym początku znajomości
" Chodź szybko, kogoś Ci przedstawię "
Nie byłem wtedy zbyt pewnie siebie, miałem mnóstwo kompleksów, ale byłem sobą.
Teraz nawet ją narażam na moją "pewność siebie" i często słyszę od niej
" Co Ty właściwie robisz?"
Ona doskonale to widzi, a ja wiem, że ta pewność siebie chyba opiera się na niej.
Nasza rozmowa jest słaba. Praktycznie nic mi nie mówi, woli cokolwiek powiedzieć swoim znajomym niż mi, bo ja jestem zwykłym ignorantem, który wciąż zadziera nosa i szuka dziury w całym.
" Kiedy Cię poznałam od razu wiedziałam, że będziesz osobą, której wiele będę mogła powiedzieć, ale Ty się bardzo zmieniłeś "
Dostrzegłem to dzisiaj. Co zrobię? Po prostu to zmienię, bo to sztuczne jak cholera. Dzisiaj zrobiłem pierwszą prawdziwą rzecz.
Kilku znajomych ma poważne problemy z nauką. Powiedziałem, że po prostu pomogę im i po prostu to zrobiłem, usiadłem z nimi do książek na kilka godzin. Koniec z ignorancją, jak pewność siebie to tylko prawdziwa.
Odpowiedzi
Poszukaj bloga 'nie dla
czw., 2011-03-24 17:12 — SagułaroPoszukaj bloga 'nie dla skrajności', czy jakoś tak
Ta strona zawiera wskazówki,
czw., 2011-03-24 17:20 — KritTa strona zawiera wskazówki, które mają pomóc w kształtowaniu osobowości. Niestety wielu źle interpretuje niektóre z tych wskazówek np. z tą sztuczną pewnością siebie. Trzeba się nad tym wszystkim głębiej zastanowić. To wszystko to są tylko wskazówki. Trzeba być sobą, kształtować siebie jednocześnie nie zapominając o zasadach, od których też czasem trzeba robić odstępstwa. Nie można bardziej cenić dziewczyny aniżeli przyjaciół. To dzięki nim jesteś sobą. Dzięki nim jesteś wartościowy
Ostatnio naszła mnie
czw., 2011-03-24 19:17 — rzemykOstatnio naszła mnie refleksja- pewność siebie, a pycha. Nie, nie pewność siebie a cwaniactwo/buractwo, tylko właśnie pycha.
Pracuję w firmie/zakładzie/placówce, która jest uznawana za najlepszy jej oddział na świecie. Słowa mojego menadżera sprzed kilku dni- "Panowie, jeśli my tego nie zrobimy, to nikt tego nie zrobi"- w kontekście postawionych przed nami wyzwań, wymagań, planów do realizacji.
To na pewno nie jest cwaniactwo, ale naprawdę daleko idąca pewność siebie- czy to już nie jest przypadkiem pycha?...
Pozdrawiam.
jakis czas temu wpadlem w to
czw., 2011-03-24 20:29 — emil92jakis czas temu wpadlem w to samo bloto co i Ty, nigdy mi nie brakowalo pewnosci siebie ale po czasie zaczalem przeginac i wiesz co.. stracilem kontakt z kolegami.. nie mowie tu o czesc co tam?
tylko o kontakt ktory sprawia ze ja sie otwieram przed przyjacielem a on przede mna. Mowilem sobie "a na chuj mi przyjaciele sam jestem jednostka i caloscia". Po pewnym czasie zauwazylem ze staje sie coraz mniej wartosciowa osoba nie tylko w ich ale i w swoich oczach, stracilem kobiete "bo nie mogla sie przede mna otworzyc czula jakas presje". Postanowilem ze nadszedl czas na zmiany i pracuje nad tym, widze owocy swojej pracy.
-otwarty, usmiechniety, rozmowny, staram sie nie zadzierac nosa, a jak cos mi nie odpowiada mowie o tym wprost..
ich stosunek sie zmienił do mnie w przeciagu tych dwoch miesiecy. Jakos kobiet sie zrobilo wiecej kolo mnie. Ty tez pracuj i dasz rade powodzenia
z tym racja, przede mna tez
czw., 2011-03-24 21:29 — Last Chancez tym racja, przede mna tez sie nie chce otworzyc, w ogole nie mowi mi o swoich problemach.
Popieram Ticala. Mam kolegę,
pt., 2011-03-25 19:07 — MysteriousPopieram Ticala. Mam kolegę, który uważa, że jest pewny siebie, i każdemu mówi jaki to on jest zajebisty i on wie wszystko co dotyczy kobiet. A ostatnio mi się przyznał, że jeszcze z żadną nie uprawiał seksu
Moim zdaniem to unosisz sie
czw., 2011-04-28 10:39 — ChaninngMoim zdaniem to unosisz sie duma a nie masz za duzo pewnosci siebie kobiete czasem trzeba wysłuchac i wyciagnac z niej wnioski niz , olewac mowiac ze to pomaga czasem tak ale nie zawsze.Pewnosc siebie to rzecz nie odległa twojej osobie ,np.wkładasz spodnie i komus sie nie podobaja a ty wiesz ze dobrze ci w nich i swietnie w nich wygladasz to jest pewnosc siebie a nie jak ty robisz trudno twoja teorie "Pewnosci siebie " Opisac bo mi sie zdaje ze to bardziej wychodzi na cwaniactwo niz na pewnosc siebie ...