Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

cos zje...anego w głowie. Jak przegryść?

13 posts / 0 new
Ostatni
Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136
cos zje...anego w głowie. Jak przegryść?

Słuchajcie sprawa jest może i pospolita ale dla mnie chyba za ciężka. mieszkam na wsi. Nie ma w mojej okolicy żadnych atrakcji, żadnych osób w moim wieku. Większość czasu spędzam w domu lub na graniu w piłkę z młodszymi kolegami. Z dziewczynami w swojej okolicy nie mam do czynienia prawie wcale. Kontaktuje się z nimi jedynie w szkole, ale tyle co z koleżankami z klasy. Jestem spokojny i opanowany, ale raczej radosny, optymista no i niestety przesadny romantyk (dla mnie to wada). Ciężko jest mi zagadać do dziewczyny w szkole gdy one stoją w grupce po 3-8. byłoby łatwiej gdybym był bardziej szalony ale z moim spokojem nie daję rady wyciągać lasek z tych grupek. Nie mam problemu w zagadaniu do tej grupki np. by zapytać o godzinę czy np. w sprawie sprzedania książek. Ale kurcze nie daje rady zapytać wprost czy pogada ze mną lub poprosić jej na bok. Blokada w głowie i ..uj. miałem już kilka dziewczyn ale większość poznałem przez przypadek lub przez znajomych. Jestem już od dwóch lat bez laski. olał bym sprawę gdyby nie to że w styczniu mam studniówkę i nie mam z kim pójść. Koleżanki raczej nie mam takiej która by ze mną poszła więc jestem pod ściana, a sam nie chcę iść. Choćby dlatego że płacę za dwie osoby, a kasy odzyskać nie mogę. Po drugie byłbym spalony w towarzystwie. wszyscy moi znajomi mają partnerów/ki a ja zostałem sam.
Szukam dziewczyny spokojnej i inteligentnej (puste plastiki odpadają). Macie może jakiś sposób na wyjście z tego pasztetu? Na małych imprezach na które rzadko chodzę nieraz zagadam do jakiejś laski, ale tylko gdy jest ona sama. I to tak po chwili zastanowienia. Nie boje się wyśmiania czy odrzucenia. Leje na to. Jestem osoba wrażliwą (kolejna moja wada) i nawet gdy teraz to oleje to za kilka dni dotrze to do mnie i się załamię. Po stracie dziewczyny z którą byłem 6 miesięcy wpadłem w depresję i to żarty nie były. olałem szkołę, zacząłem brać narkotyki i to był najgorszy rok w moim życiu. Dzięki znajomym z tego wyszedłem (zmusili mnie do tego, ale i tak jestem im wdzięczny). Boje się kolejnej takiej przygody bo mam teraz maturę.
Macie jakiś pomysł? po pierwsze jak rozpoznać w tłumie dziewczynę która jest spokojna i wrażliwą itp? A po drugie może znacie jakiś pretekst żeby laska odeszła od grupy? Jakiś przypadek. Ostatnia poznałem w lesie podczas wyprowadzania psa (ona tez wyprowadzała swojego no i się zgadaliśmy jakoś). Ale teraz to odpada bo mieszkam na zadupiu.

A tak w ogóle może jest ktoś w okolic Nowej Soli? W grupie może jakoś uda się może. A może jest jakiś weteran lub znawca w tych sprawach który mógłby mnie podszkolić?

Troszkę się rozpisałem. Z góry dzięki za pomoc.

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

Z tą ankieta to dobry pomysł. Macie jakieś propozycje na pytania?

Mówisz że skoro to mój ostatni rok w szkole to co mi zależy tak? Ale przede mną cały rok. Opinie wśród lasek rozchodzą się w postępie geometrycznym. Nie chce być postrzegany jako ciota wśród całej szkoły. Z moim charterem to dość ryzykowne podejście.
Ale no dobra. Dajmy że mam te ankietę, podbije do dziewczyn. Zadam te pytania one zaczną odpowiadać, ale jak je nakłonić do tego żeby pogadały ze mną na następnej przerwie? Najlepiej żeby pytania były dość kontrowersyjne, żeby wystąpiła wymiana poglądów itp.

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

Rejos29
Portret użytkownika Rejos29
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2010-12-07
Punkty pomocy: 56

"Macie może jakiś sposób na wyjście z tego pasztetu?"

Tak, ten sposób to podrywaj.org - znajdziesz tu wszystko czego potrzebujesz do wyjścia z "pasztetu" jak określasz zestaw swoich iluzji - począwszy od jakże często wymienianej lecz niezbędnej lewej strony, po blogi zasłużonych, lektury, filmy nawet są. Teorię poprzyj praktyką (tak w ogóle nie umiesz w grupce dziewczyn powiedzieć, zwyczajnie, przykładowo: X, możemy porozmawiać?) i hulaj dusza!

"po pierwsze jak rozpoznać w tłumie dziewczynę która jest spokojna i wrażliwą itp?"

Co masz na myśli mówiąc spokojna i wrażliwa? Bo te cechy wymieniłeś wyżej u samego siebie, mało tego, OBIE oceniłeś jako NEGATYWNE. Nie akceptujesz ich u siebie, a sądzisz że u dziewczyny będziesz je akceptował? Jak tam sobie chcesz, może faktycznie takie lubisz, ale jak tak myślę o tobie i twojej lasce, oboje spokojni i wrażliwi, to od razu przed oczyma mam zajebistą rutynę i nudę...gdzie tam jaki spontan...
Co do pytania to trzeba poznawać ludzi by te cechy wyłapywać, tak po samym widzeniu to moim zdaniem ciężko (taka szara myszka w okularach i mól książkowy z zewnątrz, a kto wie jakie ma seksualne żądze i fetysze...)

A po drugie może znacie jakiś pretekst żeby laska odeszła od grupy?

Ciśnie mi się na język: każdy pretekst jest dobry. Mi np żadna dziewczyna z grupy nie odmówiła odejścia na sam na sam gdy jej powiedziałem po prostu że "muszę ci coś powiedzieć", "muszę ci wyjawić pewną tajemnicę o tobie" itp. a jeszcze prostsze i co ważne skuteczniejsze jest podejście do grupy, złapanie targeta za rękę i odejście z nią parę kroków dalej...więc po co komplikujesz sprawę?

A i romantyzm nie jest wadą. Wrażliwość...też byłbym za tym że nie, oczywiście w odpowiednim stopniu. Wadą jest twoja słabość charakteru. Gdzie schowałeś swoje jaja?

"Opinie wśród lasek rozchodzą się w postępie geometrycznym. Nie chce być postrzegany jako ciota wśród całej szkoły. Z moim charterem to dość ryzykowne podejście."

Ta? Mógłbyś wzór na ten postęp wyprowadzić?
Jak nie weźmiesz się za siebie to tak czy inaczej będziesz ciotą.
Co do charakteru i ryzyka, to równie dobrze możesz siąść na dupie i nie podejmować żadnego ryzyka. Bo co będzie jak laska się tobą zainteresuje, po czasie ze sobą będziecie i w końcu się rozstaniecie? Wrócisz do syfu z narkotykami i zaczniesz się użalać? Chłopie kurwa, ogarnij sie.

________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

Rejos29 niby zwykłe poproszenie np. w stylu "chcę ci coś powiedzieć", no może i laska odejdzie na kilka kroków. Tyle że ku.wa ja nie mam zaje... gadki.
dajmy że:
ja:Hej dziewczyny, (do targetu teraz)słuchaj mam małą prośbę, możesz na chwilkę?
ona: ok
ja: Masz na imię?
ona:Ania
ja: Tomek, miło mi. Skąd jesteś?
ona: z .... . o co chciałeś prosić?
ja: zaraz się dowiesz. Może usiądziemy?
ona:ok, słucham.
ja: to dobrze. Czym się interesujesz?
ona: o co chciałeś mnie prosić?
ja:aaa... nie, o nic. Chciałem cię tylko wyciągnąć na bok żeby pogadać.
ona:(stawiam dychę że odejdzie)

To i tak dobrze, bo może nawet nie chcieć iść gdzieś dalej i olać mnie.

Spróbuje z tą ankietą.
napisale taką:
1. Jakich lubisz chłopaków ??
2. Jaki według Ciebie, chłopak powinien być ???
3. Czy szukasz chłopaków od siebie starszych lub czy chłopak powinien być starszy od ciebie ??
4. O ile lat powinien być chłopak starszy od Ciebie ??
5. Na co u Chłopaka na samym początku zwracasz uwagę ??
6. Jesteś osobą ...
7. Jakie masz zdanie na temat chłopaków "wstydliwych" ???
8. Czego przedewszystkim, według Ciebie, brakuje chłopakom ??
9. Według Ciebie liczy się bardziej wnętrze czy wygląd???
10. Jakie dajesz sygnały, jeśli chcesz by to chłopak Ciebie pocałował pierwszy ???
11. Czy zdarzało Ci się mówić "nie" a myśleć "tak" np w sytuacji kiedy chłopak zapraszał Cie do kina ???
12. Czy wolisz uwodzić chłopaków czy czekać aż to oni zrobią ten pierwszy ruch ??
13. Czy jesteś w stanie odbić chłopaka koleżance, jeśli on Ci się bardzo podoba ??
14. Czy gdy podejdzie do Ciebie niezaładny chłopak to dasz mu kosza za sam wygląd ???
15. Opisz swoje techniki uwodzenia
16. W jaki sposób ukazujesz chłopakowi (nieznajomemu) że ci się podoba??

co sądzicie? pytania dobrałem tak aby dowiedzieć się jak najwięcej o jej podejściu do facetów. Wiem że przy koleżankach może odpowiadać inaczej, ale po to chcę ją poprosić pod koniec o rozmowę właśnie, pod pretekstem szczerych odpowiedzi.

PS: wiem, wymyślam idiotyzmy. Ale jestem zdesperowany :/

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

MłodyLat16
Nieobecny
Wiek: 16
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2011-09-29
Punkty pomocy: 5

Proponuje Ci stary pójść na całość skoro nie zależy ci na "Tej jedynej" to próbuj ,przedewszystkim się przełam ..ja to ostatnio zrobiłem ,pech chciał ,że na tej ..na której najbardziej mi zależało ..i co ?? zlewka..
Ale mimo to widze poprawe ,widze ile mitów z mojej głowy upadło i jak bardzo się dzięki temu otworzyłem..choć nadal mam wewnętrzną spinke i jeszcze dużo pracy przedemną to jest coraz lepiej i jestem z siebie zadowolony Laughing out loud
Tobie też to radze; podejść i pogadać ,a kiedy spyta "o co chciałeś mnie prosić?" dojeb prosto z serca ,że chciałbyś ją lepiej poznać bo Ci się podoba tylko postaraj się być jak najbardziej opanowany ,ja przez stres głównie zjebałem podejście .
Powodzenia !

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

cóż.
Zaraz wychodzę do szkoły. Zobaczymy jak to będzie. Ale czuję że opornie będzie to szło.

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

namierzyłem jedną laskę, ale coś mnie powstrzymywało. Laska śliczna. Blondynka,wzrost ok 175 cm, cudna figura. Nie wygląda na głupią. Przeraziły mnie jej koleżanki, było ich z 15. Ale jutro zrobię drugie podejście. Zawsze znajduję jakąś wymówkę żeby do niej nie podejść.
Muszę sobie chyba jakieś ultimatum postawić, że albo jutro podejdę albo jestem ciotą.
próbowałem na koleżankach, tzn. zagadywałem je. udawało mi się z każdą. Ale wiecie, znam je kilka lat i obojętnie co powiem i tak pasuje, a do nieznanej laski nie powiem niektórych tekstów bo nie wypada raczej.
Mam zbyt niską samoocenę.
Ostatnie pytanie.
Po zaciągnięciu jej na bok no i kilku pytaniach, pytać w stylu "powiesz mi coś o sobie?, opowiedz mi coś o sobie." czy raczej pytać konkretnie np: Jaki jest Twój ulubiony kolor?, Co robisz w wolnych chwilach?" ????
wydaje mi się że chyba druga opcja, no ale nie wiem.
Przydały by mi się jakieś pytania na które odpowiedź była by dłuższa, żeby ona zaczęła nawijać, bo wtedy już cool będzie.

Ps: sorry że post pod postem

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

ufff... Panowie jakoś się udało przełamać.
Zagadałem do innej laski, bo tamtej nie było w szkole a ja musiałem się przełamać.
Było tak. Dzwonek na lekcje, ie sobie a tu nagle spogląda na mnie zaje... laska. Zwolniłem, patrzeliśmy sobie w oczy jakieś kilka sekund po czym ona się uśmiechnęła i odwróciła wzrok. Spieszyłem się ba lekcje więc szybko zerknąłem do której klasy wchodzą, a potem na planie znalazłem jej klasę. Druga ekonomiczna (i to lepsza grupa).
Okazało się że następną lekcje ma zaraz w klasie obok. Idę pod klasę a jej nie ma. Kumpel wypatrzył ją na dworze. Stoję jakieś 30s po czym postanowiłem że "kurwa co mam do stracenia", zbieram się żeby podejść a ona z kumpelami idzie do szkoły. Więc czekam koło schodów i jak idzie (idzie na początku grupy sama, mówię sobie jest git!) to zaczepiam ją "hej, mam pytanie do Ciebie". jako że daję klasom ekonomicznym korepetycje, to jakos odruchowo zapytałem się czy nie potrzebuje może. Ona że raczej nie, ale dziękuje za propozycję i zaczyna odchodzić.
ja:masz może chwilę?
ona:jasne, a co?
ja:a nic, skąd jesteś?
ona:z ....
ja:a gdzie to jest?
ona:"zaczyna tłumaczyć"
ja:ciekawe,aaaa.... ja się nie przedstawiłem, Tomek miło mi.
ona:Natala, mi również
(do tego momentu jest świetnie, uśmiecha się i widzę że jest zainteresowana)
ona:a skąd w ogóle pomysł na zaczepienie?
ja: (myślę sobie, kurwa ST. Nie odpowiem że jest ładna przecież...)bo wydajesz się interesującą osobą
ona:(uśmiech, ale taki pełniejszy)
ja:co mi powiesz ciekawego o sobie?
ona:hehe... a co chciałbyś wiedzieć?
ja:wszystko, czym się interesujesz?
ona:wszystkim po trochu, lubię dobra muzykę
ja:(mialem nadzieję że zapyta: "a ty") a w wolnych chwilach co porabiasz?
ona:chodzę na imprezki
ja: a ostatnio kiedy byłaś?
ona:w ten weekend w heaven w zielonej górze
ja: i jak było?
ona:nawet, nawet. Musiałam sobie wyrobić lewą legitymację bo na starej mnie nie wpuszczają
ja: aha, a osiemnastka kiedy?
ona: za rok
ja: ale tam w piątek wpuszczają od 16
ona:no tak ale ja często tam ze znajomą rozróby robię i dlatego
ja:aha a co zrobiłaś tam takiego?
ona:wiesz, lubię sobie dużo wypić
ja:aha, no ale samo picie to nie rozróba.
(teraz zauważyłem że zerka za mnie, za rogiem chyba jej koleżanka stała)
ona:wiesz co muszę lecieć do koleżanki, fajnie było, na razie

nawet nie zdążyłem wziąć numeru telefonu bo tak szybko zwiała. usłyszałem tylko śmiech zza rogu. znajomy siedział obok jej koleżanek i widział jak ona do nich podchodzi. co ciekawe szła sama i była uśmiechnięta. Koleżanki pytają si jej: co to było? (ze śmiechem), ona :nie wiem, jakiś koleś chciał zagadać. (też śmiech).

Co robić? u jej koleżanek chyba jestem spalony, a ona tylko z nimi łazi. jak sądzicie? próbować jeszcze raz z nią, czy olać ją? W ogóle jak oceniacie rozmowę?
Byłem w koszuli i letniej kurteczce, uczesany pachnący, uśmiechnięty, a znajoma która widziała przez chwile mnie z nią, mówiła że nie wyglądałem wcale na zestresowanego czy zdenerwowanego, byłem na luzie. Dialog autentyk!! nic nie zmienione. Chyba przynudzałem. Szczerze to nie miałem pojęcia o co dalej pytać jak zagadywać, ona w ogóle nie przejmowała inicjatywy, nawet głupiego "a ty".

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

Matelus
Portret użytkownika Matelus
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: undefined

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 175

Świetnie że się przełamałeś, olej ją i zagaduj następne, tak nabierzesz pewności siebie i przekonasz się że to nie jest wcale takie trudne, a potem możesz do niej wrócić i jeszcze raz pogadać, o ile ona prędzej tego nie zrobi. A do tego czasu szczery uśmiech i Cześć jak ją będziesz widział, pamiętaj żeby nigdy nie spuszczać wzroku pierwszy. Powodzenia

" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

słuchajcie potrzebuję jakiegoś pytanie np. gdybym mógł zadać jakby ona została. Ale takiego pytanie po którym musiała by się rozwinąć, że zaczęła nawijać.

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura