Witam, mam taki problem,
Nie widziałem się z dziewczyną ładnych parę lat i niedawno odnowiłem z nią znajomość. Te czasy parę lat temu nie pokazywały mnie w najlepszym świetle - powiedzmy ze był to ciężki okres w moim życiu... Wtedy bardzo mi się podobała, ale raczej miałem znikome szanse przez sytuacje w jakiej się wtedy znalazłem (chociaż tego nie wiem - tak myślę).
Zaproponowałem jej niedawno spotkanie i na początku się zgodziła (chociaż pisała mi wcześniej, że ma zły humor, bo pewien chłopak ją olewa, a ona "głupia" myślała ze coś z tego będzie)... Napisała mi ze nie ma żadnych planów a przed nami 2 tygodnie wolnego (poza próby rozmowy z nim - tym chłopakiem)...
Następnego dnia wieczorem (przed dniem na który się umówiliśmy) zapytałem się jej czy nasze spotkanie jest nadal aktualne (bo wcześniej nie opracowaliśmy żadnych szczegółów) A ona mi odpisała nie dosyć że "nie" to że jeszcze na hulajnodze będzie teraz jeździć (w ta pogodę)... Wziąłem to za żart, wiec napisałem ze wezmę rolki
i zaproponowałem godzinkę.... potem się spostrzegłem ze jej już nie ma.... Minęło trochę czasu, później znowu weszła zaczekałem chwilkę i ponowiłem pytanie (w innej formie).... Zero odpowiedzi jak do tej pory.
Nie wiem co robić dalej (dlatego napisałem ten temat - mam nadzieje ze mi pomożecie) ?? Pisać do niej ? Nie pisać ? A jeśli napisać to co ? Jak zacząć tą rozmowę ?
Myślę, że w coś ze mną gra (Tak to czuje, ze mnie sprawdza - nie wiem czemu ma to służyć i co chce przez to osiągnąć)
Zależy mi na tym aby się z nią spotkać i (w skrócie - przepraszam za słownictwo) tego nie spier***ic
Czekam niecierpliwie na odpowiedz i pozdrawiam Nowy8
Dam ważną wskazówkę. Jeśli się z kimś umawiasz, to rób to konkretnie. Podajesz datę, godzinę i jeśli tej osobie pasuje, to świetnie. Warto wszystko od razu ustalić, aby potem nie było pytań z Twojej strony czy spotkanie jest aktualne.
Zauważ fakt, że nawet Ty nie byłeś pewien tego spotkania , a więc jak ona miała się czuć?
Wyprzedzając Twoją odpowiedź i biorąc pod uwagę fakt, że niby wszystko zaplanowaliście a ona się rozmyśliła, to powiem, że nie toleruję takich ludzi.
Trzeba jeszcze dodać, że dużą rolę w jej decyzji/określenia się odgrywało to, że proponowałeś kontakt via internet. Po tak długiej "rozłące w znajomości" nie zawsze jest to dobry pomysł. No ale nie zawsze mamy inną opcję do wyboru..
Pozdrawiam
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Nie masz u niej Atrraction, musisz je jakos zbudowac. Łatwiej bylo by Ci poznać kilka nowych Kobiet na ulicy. niż poprawnie zbudowac relacje z tą pod kontem jakim oczekujesz. Nie mysl o tym co stawialo Cie w takim swietle, przeszlosci nie ma i nie istnieje. Jesli masz z nia jakis kontakt w realnym swiecie to jestes w domu jesli nie to wyslij jej " ;)" a po 3 dniach zagadaj normalnie jak by sie nic nie stalo. Jesli to nie pomoze to na prawde nie warto, bo sytuacja jest faktycznie do odratowania ale po co? po co stosowac zaawansowane i czasochlonne metody jesli przez tydzien pracy nad nią mógłbyś poznać tyle rożnych Kobiet. Nie idealizuj jej tak na prawde nie wiesz jaka jest, nie mozesz wymagac zeby byla taka jak pare lat temu bo to juz calkiem inna Kobieta, rozwinela i zmienila tak samo jak Ty. Ja mysle, ze nie gra tylko nie jest zainteresowana, wiec musisz zmienic wlasnie to. Interakcja jest tak na prawde u podstaw wiec bd mogl to jakos w pewnym sensie "narzucic".. duzo zalezy od niej, w gruncie rzeczy Kobiety tez mysla a to, ze znasz sie na uwodzeniu nie "zmusi" jej do niczego.
pwdz. Stiff
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
W tym ze nie wiem jak to zrobić - w tym problem...
Zaoferowałem jej spotkanie wyszło naturalnie i prawdziwie, wiec nie sądziłem, że zacznie kręcić
Co do konkretów już zacząłem je stawiać w ten dzień przed naszym spotkaniem
Widzicie wiem, że muszę działać, bo inaczej mogę ją stracić, a tego nie chce, chce zobaczyć jaka ona tak naprawdę jest, a przez komunikator tego nie zrobię i czy ona nie jest tą, którą szukam przez tak długi czas.
Najgorsze jest to, że nie wiem co robić i jak robić :/
Dzięki za to... Jeszcze bym prosił o jakiegoś openera bo dzisiaj do niej napisze, ale nie wiem jak zacząć ???
"i czy ona nie jest tą, którą szukam przez tak długi czas"
Nie patrz na nią w ten sposób, a szukasz jej ile?
Sory, że odniosę się do Twojego wieku, ale młody jesteś i ta może być tylko pierwszą ;]
MrPokerose dobrze Ci odpisał. Krótko i zajebiście.
W ogóle, nie ma czegoś takiego jak "ta którą szukam cały czas", "mi przeznaczona" i inne badziewie. Dla mnie to wymysł filmów romantycznych i całego "love przemysłu" - tak jakby hasło reklamowe.
Co więcej to po prostu jakaś społeczna iluzja wciskana nam od małego żeby usprawiedliwić ewentualne niepowodzenia miłosne - "nie przejmuj się, gdzieś tam dla Ciebie jest kobieta której szukasz". Czyli ustawia Cię jako biernego - czekaj, może będziesz miał szczęście".
No i z przymrużeniem oka - iluzja cichych romantyczek ;]
Trochę zdemonizowałem - nie jest to jakieś straszne przewinienie, bo w sumie szukasz kobiety która Ci odpowiada - ale takie podejście rodem z bajek Disneya może Ci zniekształcić postrzeganie.
Po prostu jesteś z jakąś kobietą i jest Ci z nią dobrze i jesteś z nią tak długo jak będzie dobrze - nie jest to szukasz innej z którą będzie dobrze.
I nie stawiaj siebie samego w sytuacji "oh to musi być ta którą tyle czasu szukałem" bo się zamęczysz.
Pozdrawiam
1. Staraj się być sobą.
2. Jeżeli coś robisz, rób to szczerze. Nie chcesz robić? Nie rób.
3. Nie panikuj.
Wiem, że jestem jeszcze młody (i nie mam urazy) i mało doświadczony ... Ja tam wierze w prawdziwą miłość, ale ona do mnie nie przyjdzie sama... Tylko sam muszę się po nią ruszyć...
Mało... Chyba nawet nie dawno zacząłem szukać :/
Tylko widzisz chce z nią spróbować - dać jej szanse wkroczenia do mojego życia... Ale zagięła mnie tą hulajnogą i nie wiem jak mam teraz rozpocząć rozmowę. Szukam jakiegoś fajnego openera, ale nic mi do głowy nie przychodzi... ech :/
( Trochę to dołujące, że odpadam w przedbiegach
)