
Dzień Dobry
Części drugiej miało w ogóle nie być , bardziej wolę się skupić na forum niż na blogach ale okej.
W pierwszej części Krzemek był zawiedziony...więc proszę Krzemku...
Ale od początku , dzisiaj ostatni dzień imprezy a jutro do pracy więc postanowiłem wyjść się przejść...
Dzisiaj było mniej osób niż wczoraj ale to nie miało jakiegoś większego znaczenia , spotkałem masę znajomych , wiadomo papierosek za papieroskiem(nie piję alko).
Staliśmy na koncercie i mówię do ziomka idziemy się przejść. Tak spacerowaliśmy , ja się oglądałem za dziewczynami - i nic ciekawego , wszystkiego to za młode , pijane - więc dziękuję.
Wracaliśmy i siedzą sobie w trzy takie dziewczyny , jedna mi się spodobała - ale siedziała i lizała się z chłopakiem.
Wracamy do ekipy , pospacerowaliśmy sobie , popaliliśmy papieroski , posłuchaliśmy muzyki i obok mnie biegła dosłownie blondyneczka , niebieskie oczy , skromnie ubrana. Masakra.
Zostawiłem kumpli i idę do niej , gdzieś mi uciekła w tłumie...ale nie odpuściłem , dobra - udało mi się ją spotkać , ale ona biegła w innym kierunku , ja w innym , wracam się za nią , kurwa masakra normalnie.
Nie odpuściłem - opłaciło się , stoi przy sklepie. Podchodzę , kurwa coś było ze mną nie tak , jakieś myśli głupie , ale żałowałbym.
- Cześć , jak się można z tobą skontaktować? Ale może przejdziemy tam kawałek ......(i kurwa dziura , stres był w pizdu dziwne....ręce nawet mi się delikatnie trzęsły) dalej , w jakieś spokojniejsze miejsce?
- Jak coś chcesz to tutaj
- Nie chcę , po prostu widziałem Cię wczoraj tutaj i chciałbym Cię zaprosić na kawę , herbatę.
Zaczęła się śmiać , nie wiedziała co powiedzieć. Była trochę zaskoczona.
- Ale ja mam chłopaka.
- Nie...
- Nie no na prawdę...
- Rozumiem , po prostu bym żałował gdybym nie spróbował , sama rozumiesz.
- Ale na prawdę , jestem zaskoczona , że w ogóle podszedłeś , jesteś taki otwarty a jak wczoraj wyglądałam?
- ( i tu kurwa pies pogrzebany , do tego było tak głośno i mało miejsca , nie słyszałem co do mnie mówi) Yyyyyy, tak jak wczoraj?
- Nie.
- Nie jestem żadnym projektantem mody , więc sama rozumiesz (kurwa co? japierdole)
- Rozumiem , ale to na pewno byłam ja?
- Tak , wczoraj , o tej samej godzinie , po drugiej stronie.
- Nie przykro mi , mam chłopaka , ale na prawdę , że podszedłeś...
- Nie ukrywam , że jestem trochę zestresowany , i warunki , więc sama rozumiesz , ale żałowałbym gdybym nie spróbował. Miło było Cię poznać. Miłej zabawy i uśmiech.(nawet nie wiem jak ma na imię)
Wiem , że spierdoliłem , wiem a z tym chłopakiem to pewnie jakiś ST - to też wiem , ale trochę mnie onieśmielała nie powiem, też warunki zrobiły swoje.
I ten smak spełnienia , móc czuć jak coś dzięki swojej osobie mogę coś zmienić...Pierdolona wolność, piękna sprawa. Jak wracałem do kumpli , to miałem takiego banana na ryju , że to się w głowie nie mieści - a ich miny...
Pamiętajcie , nic nie tracicie. Dobra nie będę was zanudzał i pisał po raz któryś tego samego. Ale ja taka pipka dałem radę , to i wy możecie.
Tradycyjne pozdrowienia dla Gena i dla wszystkich starszych doświadczonych kolegów.
Odpowiedzi
No toś się przełamał
ndz., 2010-05-23 21:00 — frozenKAINo toś się przełamał
następnym razem lepiej sobie poradzisz
cudowne uczucie jest być
ndz., 2010-05-23 21:01 — Malboscudowne uczucie jest być wolny i robić to na co ma sie ochotę
gratuluje odwagi 
e3 jeeeeezu klasyczny ST, ty
ndz., 2010-05-23 21:02 — KRZEMEKe3 jeeeeezu klasyczny ST, ty wiesz że jakbyś odbił go tak jak było milion razy tu opisywane to byś na 99% miał numer i imię i nową znajomość i bym nie był jeszcze bardziej zawiedziony niż ostatnio??????
Jako że dłużej ciągnęła ten
pon., 2010-05-24 06:11 — Mi88-21Jako że dłużej ciągnęła ten dialog wydaje mi się że to była naprawdę ostatnia linia oporu z jej strony

Ale pamiętaj, że to właśnie dzięki tym niekomfortowym sytuacjom mamy szansę się rozwijać
no dokładnie nosz kurwa dwa
pon., 2010-05-24 08:34 — KRZEMEKno dokładnie nosz kurwa dwa razy mu powiedziała że super że podszedł jaaa zaproszenie do rozmowy jak nic. Przecież nigdy nie ma tak że mówi po openie: "ooo jesteś fajny, nie mam chłopaka, dać Ci swój numer?" hehe.
No to czekamy na cz.3 ;]
pon., 2010-05-24 17:22 — DilNo to czekamy na cz.3 ;]
następnym razem może unikaj
pon., 2010-05-24 17:39 — agm88następnym razem może unikaj tłumaczenia się w stylu ,,żałował bym że nie spróbowałem" bo po co masz się jej z czego kolwiek tłumaczyc jak pierwszy raz ją na oczy widzisz?