1. Wybierz odpowiednie miejsce. 2. Ty słuchasz i przytakujesz, od czasu do czasu coś tam mówisz, ale to ona ma o sobie jak najwięcej opowiadać. Świetnie byłoby dla Ciebie gdybyś zapamiętał coś z tej rozmowy i później np przy próbie drugiego spotkania wspomniał, że chciałbyś dokończyć z nią rozmowę na ten i ten temat bo to Cię poruszyło czy zafascynowało.. Czyli w skrócie dobrze poprowadź ten dialog. 3. Kultura, pewność siebie, wiedza i inteligencja.
no w sumie racja, zle sie wyrazilem bo sam sie staram jakos tak pod koniec, nie np jak jest przy drzwiach od chaty tylko jakis czas wczesniej, np jeszcze w knajpie
"2. Ty słuchasz i przytakujesz, od czasu do czasu coś tam mówisz, ale to
ona ma o sobie jak najwięcej opowiadać."
"jak najmniej pytaj"
Czemu niby jak najmniej pytac?? A jak dziewczyna tak bardziej wstydliwa jest to chyba trzeba trochę pociągnąć ja za język. Tak samo z tym słuchaniem i przytakiwaniem, bo na pierwszej randce to my jednak więcej musimy sie nagadać, chociaż dużo też zależy od dziewczyny i od tego jak bardzo jest nami zauroczona
unikac sie powinno pytan, poniewaz randka nie ma wygladac jak wywiad! tzn nie mowie zeby wogole wyeliminowac pytania. To powinno wynikac naturalnie z historyjek ktore opowiadamy np "sluchaj, bylem ostatnio na uczelni, wyklad, czekamy na rozdanie testow, a tam nagle wbija gosciu zdyszany, z fryzurą jak wkurwiony szopen - jakims piskliwym glosem powiedzial "przepraszam", a cala sala w smiech. hm, a Ty? studiujesz?"
i to racja, my najpierw musimy troche sie nagadac. Ale powinno sie unikac rozmow liniowych. rozmowa nie moze wygladac tak: - ile masz lat? aha, ja 22 - co lubisz robic? a to fajnie ja tez, a sportu lubisz? nie? szkoda bo ja lubie. masz moze rodzenstwo? fajnie ja jestem jedynakiem.
Tak sie nie rozmawia ze starym znajomym. a oto chodzi, zeby laska czula sie odrazu, jakby znala nas latami. to nie jest trudne, wystarczy opowiadac zwykle historyjki z zycia i wplatac w nie pytania zeby ja wciagnac w rozmowe. Kiedy poznamy ze jest nasza? Jak w pewnym momencie zaczyna sama opowiadac. Ja nienawidze tego, szczegolnie jak panna nie ma super IQ. Bo czy ma, czy nie ma jak zacznie opowiadac, to buzka jej sie nie zamyka. I niestety czasem glupot trzeba sluchac.
Naprawdę, jeszcze długie lata zniam trafiłem na tę stronę zawsze brałem laski na ten patent. Co prawda nie obdarowywałem od razu na pierwszej randce, ale jakoś po dłuższej znajomości starałem się miło zaskoczyć moją wybrankę czymś naprawdę oryginalnym, ale nie mylić z kosztownym prezentem. To było zwykle w granicach do 2-3 zł, a efekt lepszy niż pierścionek z brylantem.
Kolejny czynnik determinujący udaną randkę, to ciągły uśmiech na jej twarzy. Musisz sprawić, żeby było wesoło, żeby każda ta twoja historyjka wywoływała śmiech. Poczucie humoru, to je bierze. Jeśli będziesz umiał połączyć to z momentami rozsądnej/szczerej/poważnej rozmowy, to każda laska jest twoja.
Gdzieś czytąłem że przed pójściem na jakieś spotakanie/ przemówienie warto sobie mniej więcej zanotować przewidywany przebieg rozmowy. Spróbuj sobie wymyślić w domu 2-3 historie które warto by było dziwczynie opowiedzieć, tylko ważna rzecz. Historię sie opowiada by wzbudzić w drugiej osobie dany stan emocjonalny. Czyli najlepiej opowiadaj o czymś co ją rozbawi/podnieci i to chyba cała filozofia ;] Teorię streściłem ci w kilku słowach, pozostaje ci praktyka, jest niezastąpiona.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
open loops.
... książkę byśmy musieli napisać.
semper fidelis
ehhh.. ;/ to moze dacie mi z 3 jakies rady?
bylbym bardzo wdzieczny
1. Wybierz odpowiednie miejsce.
2. Ty słuchasz i przytakujesz, od czasu do czasu coś tam mówisz, ale to ona ma o sobie jak najwięcej opowiadać. Świetnie byłoby dla Ciebie gdybyś zapamiętał coś z tej rozmowy i później np przy próbie drugiego spotkania wspomniał, że chciałbyś dokończyć z nią rozmowę na ten i ten temat bo to Cię poruszyło czy zafascynowało.. Czyli w skrócie dobrze poprowadź ten dialog.
3. Kultura, pewność siebie, wiedza i inteligencja.
okej dzieki za to krotka lekcje ^^ ta strona naprawde jest za******
Juz sie tak nie podniecaj
tylko do roboty i udanego polowu zycze;) powodzenia
jak najmniej pytaj, opowidaj historyjki z zycia swojego i znajomych (zwykle, nie musza byc jakies tam o wyprawie na marsa)
Dotykaj jejpodczas rozmowy
Pocaluj ją na koncu
semper fidelis
Niekoniecznie na końcu. Całuj, kiedy widzisz, że ona też tego chce.
Nie musisz tego odkładać na koniec spotkania.
zostawianie pocałunku na sam koniec nie jest najlepsze - mało czasu na obczajenie rekacji, poprawe jelsi trzeba itp
im wczensiej tym lepiej
no w sumie racja, zle sie wyrazilem bo sam sie staram jakos tak pod koniec, nie np jak jest przy drzwiach od chaty tylko jakis czas wczesniej, np jeszcze w knajpie
semper fidelis
dzieki za porady..
napewno je wykorzystam . Krzemek tak nawiasem mowiac wysylalem ci e-maila nie wiem czy wiesz
i dzieki ogolem wam wszystkim
"2. Ty słuchasz i przytakujesz, od czasu do czasu coś tam mówisz, ale to

ona ma o sobie jak najwięcej opowiadać."
"jak najmniej pytaj"
Czemu niby jak najmniej pytac?? A jak dziewczyna tak bardziej wstydliwa jest to chyba trzeba trochę pociągnąć ja za język. Tak samo z tym słuchaniem i przytakiwaniem, bo na pierwszej randce to my jednak więcej musimy sie nagadać, chociaż dużo też zależy od dziewczyny i od tego jak bardzo jest nami zauroczona
unikac sie powinno pytan, poniewaz randka nie ma wygladac jak wywiad! tzn nie mowie zeby wogole wyeliminowac pytania. To powinno wynikac naturalnie z historyjek ktore opowiadamy np "sluchaj, bylem ostatnio na uczelni, wyklad, czekamy na rozdanie testow, a tam nagle wbija gosciu zdyszany, z fryzurą jak wkurwiony szopen - jakims piskliwym glosem powiedzial "przepraszam", a cala sala w smiech. hm, a Ty? studiujesz?"
i to racja, my najpierw musimy troche sie nagadac. Ale powinno sie unikac rozmow liniowych. rozmowa nie moze wygladac tak:
- ile masz lat? aha, ja 22
- co lubisz robic? a to fajnie ja tez, a sportu lubisz? nie? szkoda bo ja lubie. masz moze rodzenstwo? fajnie ja jestem jedynakiem.
Tak sie nie rozmawia ze starym znajomym. a oto chodzi, zeby laska czula sie odrazu, jakby znala nas latami. to nie jest trudne, wystarczy opowiadac zwykle historyjki z zycia i wplatac w nie pytania zeby ja wciagnac w rozmowe. Kiedy poznamy ze jest nasza? Jak w pewnym momencie zaczyna sama opowiadac. Ja nienawidze tego, szczegolnie jak panna nie ma super IQ. Bo czy ma, czy nie ma jak zacznie opowiadac, to buzka jej sie nie zamyka. I niestety czasem glupot trzeba sluchac.
semper fidelis
Krzemek, dzięki za wyjaśnienie. Swoją drogą to trzeba trochę tych historyjek powymyślać ;P
a moze zacznij robic cos ciekawego..

nie bedzie trzeba wymyslac i w ogole sie lepiej poczujesz
na pewno cos takiego, swoja droga robic, wazne zeby opowaidac o tym z pasja i tak zeby ktos to zrozumial
bo wymyslanie to wiesz..kłamstwo ma krotkie nogi
Długopis
Naprawdę, jeszcze długie lata zniam trafiłem na tę stronę zawsze brałem laski na ten patent. Co prawda nie obdarowywałem od razu na pierwszej randce, ale jakoś po dłuższej znajomości starałem się miło zaskoczyć moją wybrankę czymś naprawdę oryginalnym, ale nie mylić z kosztownym prezentem. To było zwykle w granicach do 2-3 zł, a efekt lepszy niż pierścionek z brylantem.
Kolejny czynnik determinujący udaną randkę, to ciągły uśmiech na jej twarzy. Musisz sprawić, żeby było wesoło, żeby każda ta twoja historyjka wywoływała śmiech. Poczucie humoru, to je bierze. Jeśli będziesz umiał połączyć to z momentami rozsądnej/szczerej/poważnej rozmowy, to każda laska jest twoja.
Co do tych głupot......
Czasami takie głupoty mi jakieś walą że aż nie wiem gdzie mam głowę schować aby nie słyszeć, Rany aaaa to Ci dalej mówi.
Hmmm
Wyobraź sobie że znacie się od dziecka, Wtedy rozmowa powinna być łatwiejsza.
Gdzieś czytąłem że przed pójściem na jakieś spotakanie/ przemówienie warto sobie mniej więcej zanotować przewidywany przebieg rozmowy. Spróbuj sobie wymyślić w domu 2-3 historie które warto by było dziwczynie opowiedzieć, tylko ważna rzecz. Historię sie opowiada by wzbudzić w drugiej osobie dany stan emocjonalny. Czyli najlepiej opowiadaj o czymś co ją rozbawi/podnieci i to chyba cała filozofia ;] Teorię streściłem ci w kilku słowach, pozostaje ci praktyka, jest niezastąpiona.