Witam wszystkich.
Bardzo chcial bym sie doradzic was co mogl bym zrobic w tej sytuacji, nie wiem co robic. Jestem jak piesek na smyczy i sie zakochalem po pasy. Prosze uszanowac moja historie.
To bylo tak, po pracy spotkalem sie z dziewczyna, pojechalem do niej do domu wszyskto bylo ok . Do czasu gdy powiedziala zebym u niej mogl zostac spac. Dalem jej do zrozumienia ze nie moge, bo musze isc do pracy i po porstu nie moglem zostac spac u niej. Ona tego nie zrozumiala i powiedzial ze jak to, ze ona sama tu zostanie. Ja jej powiedzialem ze moge sprobowac zeby sie uspokojila . A ona do mnie z takim tekstem '' to zadzwonie do kogos zeby tu ze mna zostal nie musisz juz . '' a ja jej powiedzialem ze jak ktos do niej przyjdzie to bedzie tego zalowac, a ona wziela swoj telefon i chciala zadzwonic gdzies. To jej powiedzialem ze jak zadzwoni to bede musial od niej odejsc . I ona wybuchla agresja i sie zaczelo . Zaczela mi wyponiac o wszyskim . Ze to moja wina i wgl . Ja jej powiedzialem ze jak tak bedzie robic to sie zle skonczy. Kazala mi wyjsc z domu, poszeldem na przystanek i przybiegla, i mowi masz to co mi przyniosles. Ja mowie wez to wyrzuc nie potrzebuje tego juz . I zaczela cos gadac. Plakala i mowila ze jak bym ja '' kochal '' to bym tego nie zrobil . I poszla sobie do domu, poszedlem za nia i powiedzialem zeby sie uspokojila a ona mowi ze sie wyprowadza do innego miasta, mowi ze jedzie teraz do ciotki. Ja mowie zeby zostala. I zaczelo sie znowu wypominanie. Az do tego ze dostalem plaskiego. I powiedzialem jej ze nie ma szacunku dla mnie. I wygonila mnie znowu . I poszedlem na przystanek. I telefon dzwoni. Powiedziala tak '' Ty mnie tak kochasz.? Niegdy sie nie spodziewalam po tobie '' ja mowie co ja? . i sie odlaczyla. I pojechalem do domu . I nie moge myslec o niej . Te emocje moje caly czas mi laza po glowie .
Chce z nia byc, bo to niezla laska, tylko ma nierowno w glowie.Bo ja przec caly zwiazek bylem jak jej piesek. Robilem wszystko i ja przepraszalem za nic. Az odkrylem ta stronke I sie porbowalem zmienic i doszlo do tego. I teraz chce sie doradzic co zrobic zeby laska do mnie przyszla i mnie przeprosila . Co mam jej powiedziec albo co zrobic zeby sie przestraszyla czy cos ? Prosze o odpowiedzi . Naprawde potrzebuje waszej pomocy .
Prosze nie kasowac tego tematu .
Pozdrowienia i z gory dzieki za odpowiedzi .!
tylko to mi sie nasuwa...uroda nie idzie w parze z rozumem,wiec albo bedziesz ja sobie ruchal bezemocyjnie albo zostaw...
Ja myślę ze po prostu chciała się z tobą przespać jak każda kobieta ma potrzeby i się wkurwiła bo potraktowała to jak odmowę. Jak wyjechała z tym tekstem ze zadzwoni do kogoś trzeba było to po prostu olać. To ze zaczęła Ci o wszystkim wypominać heh chciała wzbudzić w tobie poczucie winy. Na razie chłodnik na dzień czy dwa daj jej ochłonąć i sam ochłoń.
Aha dzieki stary .
I po dwoch dniach co mam dalej robic? Mam czekac na jej odpowiedz? Czy sam do niej napisac?
Ciezko przestawic kobiete z tego ze jestes pieskiem a nagle jestes twardy. Wyczula ze cos jest nie tak i szukala punktu zapalnego, dales takowy i stad ta cala akcja.
Chlodzisz do oporu nie jeden czy 2 dni. jak tak latwo wybucha latwo tez odpusci i bedzie przepraszac.
Uhu, grubo chłopie.
Panna zrobiła Ci jazdę jakbyś nie wiadomo co odpierdolił.
"Dalem jej do zrozumienia ze nie moge, bo musze isc do pracy i po porstu nie moglem zostac spac u niej. Ona tego nie zrozumiala i powiedzial ze jak to, ze ona sama tu zostanie. Ja jej powiedzialem ze moge sprobowac zeby sie uspokojila." - niepotrzebnie się zgodziłeś. Pracujesz to pracujesz. Nie możesz to nie możesz. Ile ona ma lat? 15? Jak nie rozumie, że musisz pracować to niech wróci do podstawówki. Trzeba było ją zapytać czy w razie czego jak zawalisz robotę, to czy pensję albo premie Ci wypłaci.
"ona do mnie z takim tekstem '' to zadzwonie do kogos zeby tu ze mna zostal nie musisz juz." - żenada. Ona naprawdę ma 15 lat?
"I ona wybuchla agresja i sie zaczelo . Zaczela mi wyponiac o wszyskim . Ze to moja wina i wgl ." - tak, tak... Ty jesteś najgorszy z najgorszych, a ona jest bez skazy.
"Plakala i mowila ze jak bym ja '' kochal '' to bym tego nie zrobil" - znowu manipulacja.
"Az do tego ze dostalem plaskiego." - pannie skończyły się już słowne argumenty i pewnie musiała wkurwa wyładować, że już nie szczekasz tak jak kiedyś. Gdybym dostał płaskiego od panny w takiej sytuacji jak Twoja, to od razu bym się z nią pożegnał NA ZAWSZE.
"Ty mnie tak kochasz.? Niegdy sie nie spodziewalam po tobie" - manipulacja po raz n-ty.
"Chce z nia byc, bo to niezla laska, tylko ma nierowno w glowie." - na same cycki lecisz? Bo na podstawie tego co napisałeś niewiem w czym ona może być niezła poza wyglądem.
"Bo ja przec caly zwiazek bylem jak jej piesek. Robilem wszystko i ja przepraszalem za nic." - dlatego masz teraz taką sytuację.
Jak dla mnie to powinieneś zakończyć ten związek w trybie natychmiastowym. Nie wyobrażam sobie, żeby laska mnie tak potraktowała i miałbym trwać dalej w takim gównie. Tym bardziej, że na stronie jesteś prawie od 4 miesięcy. Więc albo nie za bardzo się zmieniłeś albo laska nie jest w stanie tego przyjąć do wiadomości.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Posluchaj kolegi powyżej, i postaw mu za to piwo, bo dobrze mówi;)
Jeśli chcesz się zmienić to pamiętaj o konsekwencji. Bo na razie to jest tak, że chciałbyś, a boisz się. Najpierw mówisz "nie", potem "może", wychodzisz, potem wracasz. O ile mniej nieprzyjemnych rzeczy by się zdarzyło, gdybyś konkretnie powiedział nie, a potem, jak ona zaczęła marudzić, normalnie się pożegnał i wyszedł. To tak jak w wychowaniu dziecka. Najpierw rodzice mówią nie, potem dziecko ryczy, więc oni mówią może, potem dziecko ryczy coraz bardziej i rodzice w końcu zgadzają się na coś czego niby zabraniali. Dziecko szacunek do nich traci i jeszcze im przywali, tak jak Twoja dziewczyna Tobie. Więc jeśli już chcesz się zmieniać, to nie wymiękaj w połowie, bo tylko ją uczysz, że jak pojęczy, to i dostanie to, czego chce, chociaż częściowo.
Co do uderzenia, to nie za fajnie. Wiem, że nie chcesz kończyć tego związku. Daj jej odpocząć od siebie kilka dni, niech zatęskni i wie, że żartów nie ma. Potem powiedz, że jeszcze raz Cię uderzy i to kończysz. I wtedy też bądź konsekwentny, jak podniesie rękę, żeby Cię uderzyć, Ty się z nią od razu pożegnaj.
To ona do tej pory kierowała związkiem. Jak wspomniałeś, byłeś jak piesek, latałeś za nią. W momencie gdy jak mówisz, odnalazłeś tą stronę i zacząłeś się zmieniać to ona straciła grunt pod nogami i traciła kontrolę nad związkiem. To jej wyraźnie nie pasowało, stąd taka reakcja.
''I teraz chce sie doradzic co zrobic zeby laska do mnie przyszla i mnie przeprosila . Co mam jej powiedziec albo co zrobic zeby sie przestraszyla czy cos ? Prosze o odpowiedzi .''
Ja bym po prostu, olał, nie odzywał się jakiś czas. Tydzień, może dwa.. w tym momencie czekał na jej ruchy. One zawsze wracają. I po tym okresie zaprezentowałbym siebie odmienionego, innego, nie uganiającego się jak piesek i wymagającego szacunku do swojej osoby. Będzie jej to pasować ok, super... Nie? to nie...
Choć tak zupełnie szczerze to ja jestem w szoku że chcesz takie coś kontynuować. Ja się przyłącze do opinii, że najlepiej to sobie w ogóle dać spokój. Laska nie szanuje Cie, napierdala z liścia a Ty co? Chcesz z nią być? Jak dla mnie totalnie bez sensu (pomijam sam fakt lecenia na jej wygląd, nic dziwnego że potem laski gadają, że nam chodzi tylko o jedno), ona nigdy nie będzie Cię szanować jak już do takich rzeczy dochodzi...
Teraz decyzja należy do Ciebie, chcesz to ciągnąć? okk Twoja sprawa, możesz powalczyć. Jak w matrixsie wybierasz tabletkę niebieską (chcesz trwać w tym i myśleć, że jest super bo masz jakaś tam laskę i żyć w nieświadomości) czy czerwoną (wyjść z tego beznadziejnego układu i przejrzeć na oczy jak to naprawdę wygląda)?
Moim zdanie za szybko sie zmieniles .. Znamian powinna nastapic stopniowo zeby lasak sie z toba oswoila i ztym .. A nie nagle jak z chuja strzelil .. Zostac na noc ty masz prace swiat sie nie obraca tylko wokol niej i daj jej to do zrozumienia .. Za tego ploskacza chlodnik tak dlugo az nie zacznie przepraszac i obieca zmiane inaczej chlodnik dlugo ... LEpiej jest czasem poczekac wiem to po wlasnym doswiadczeniu wiec poczekaj daj opasc emocja ona sie zlamie zawsze sie lamia wiec czekaj. pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Nie gadaj chłopie że byłeś pieskiem bo jesteś. Latasz za nią, nie panujesz nad emocjami a do tego ona robi co chcę.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki