Była taka sytuacja, że wczoraj na imprezie szedłem z koleżankami i tam usiedliśmy przy jakiejś lasce. Coś tam zaczynamy rozmawiać. Oboje byliśmy troszkę pijani i w sumie nawet nie byłem sam w stanie zbudować jakiegoś konkretnego raportu, potem nie wiem coś tam zaczęliśmy się przytulać i padło hasło "pocałuj ją", to w sumie zrobiłem. Chwilę później było już w okół nas jakieś piętnaście osób to przenieśliśmy się w inne miejsce. Nic tam szczególnego oprócz macania nie zaszło. Potem wracaliśmy razem do domu, w grupie ona z koleżankami ja z kolegami, już byliśmy trzeźwi, a jedyny kontakt jaki nawiązywaliśmy to wzrokowy. Teraz moje pytanie, jakbym chciał przedłużyć znajomość to czy ona nie będzie miała oporów po tym co się zdarzyło?, czy jak do niej napiszę lub podejdę za tydzień to się nie przestraszy czy coś w tym rodzaju?
Oporów przed czym? Czego ma się przestraszyć?
A nawet jeśli z jakichś tajemniczych przyczyn się wystraszy to co? Chuj z tym! Kreujesz sobie w głowie obrazy, których nie ma. Za tydzień to jeszcze duuużo czasu, a Ty już się zastanawiasz i tworzysz jakieś historie. Przez cały tydzień się będziesz zastanawiał czy podejść czy nie? I co myślisz, że po tygodniu dorabiania sobie fałszywej rzeczywistości podejdziesz do niej? Ha na pewno Twój umysł wystarczająco mocno Cie zasabotuje i wymiękniesz.
Stary wyluzuj trochę i jedyne nad czym się zastanawiaj to to co jutro fajnego zrobisz żeby uszczęśliwić siebie...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Hmm, wiesz ostatni czasy odpowiadasz na moje posty i szczerze powiedziawszy mnie irytujesz, ale tak czy siak doceniam twoje rady : ) Czyli według ciebie mogę sobie ją zagadać tak jakby nigdy nic?
Wiem, że nie jestem słodki jak cukiereczek i bywam wręcz nieprzyjemny, ale tylko dlatego piszę to co piszę, bo chcę żebyś coś wyniósł z mojej paplaniny, a nie tylko suchą radę. Niby dlaczego miałbyś nie podejść? Co ona CI może zrobić? Zastanów się czego tak naprawdę się boisz przy podejściu do niej.
Powie, że sorry ale byłam nawalona, a na trzeźwo to nie mam ochoty z Tobą gadać? NO to wtedy już wiesz, że to Ty nie masz ochoty jej poznać i sobie odchodzisz na luzie...
To był najgorszy scenariusz, a każdy inny już będzie bardziej pozytywny.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
"Teraz moje pytanie, jakbym chciał przedłużyć znajomość to czy ona nie będzie miała oporów po tym co się zdarzyło?, czy jak do niej napiszę lub podejdę za tydzień to się nie przestraszy czy coś w tym rodzaju?"
Nie spróbujesz, nie dowiesz się. Krótko i na temat.
Per aspera ad astra
poczekajmy az wytrzezwiejecie

Zasady portalu
wszystko cokolwiek robisz po dużej dawce alko jest bez sensu... Bo albo Ty nie pamiętasz, albo ona nie pamięta, albo nie chce pamiętać, albo będzie mieć wymówkę.
Ja bym wyzerował licznik i zaczął wszystko od początku nawet nie wspominając o tym incydencie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
oko, oko, dzięki za podpowiedzi. Najprościej po prostu nie wspominać o zaszłym incydencie : )
Nie raczej odwrotnie chyba ze chodzi ci o to ze po alkoholu to zrobiła?Może ale to jej umiejętni rozwiej...i rób tak dalej!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
U mnie w otoczeniu często zdarza się, że jak facet przeliże laskę na jakiejś imprezie, to potem już chcą związku z nią. Najczęściej dziewczyna im na następny dzień piszę, że nic z tego ; d.
Pfff kolejna era ludzi ktorzy wiecej mysla niz robia .> mysleniem nic nie osiagniesz tylko sie pograzysz .. A ja kolejny raz zlamie mit ze po pijanemu laska jest chetna ok ale potem trzeba dac jej czas zeby sobie poukladala ,co zrobila nie rzucac sie odrazu i gadac o tym ,,,ona potrzebuje czasu na ogarniecie tej sytuacji.. PO pewnym czasie zobaczysz czy byl to glupi szczeniacki wybryk i chwilowa przygoda czy poprostu dawno chciala to zrobic tylko brakowalo jej odwagi >> a po alkoholu bylo jej latwiej .> Szczrze z wlsnych doswiadzczen mialem tak dwa razy po pijanemu a potem juz na trzezwo bez obaw i tego ze zostaniemy odrzuceni.. WIec moaj rada obserwuj ja bacznie przez jakis czas teraz > BRON BOze nie unikaj ani nie zlewaj , zarazem nei pros ja o rozmowe i sie nei narzucaj .. Wyluzuj i pozwol czasowi dzialc za CIebie .. Sam bedziesz wiedzial kiedy wybije odpowiednia godzina pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................