Witam.
Kolejna część moich żali na temat kobiet. 
Poznałem dziewczynę.
Pierwsze spotkanie - gadka szmatka, buziak w policzek na powitanie i pożegnanie.
Drugie spotkanie - taki sam przebieg jak pierwsze.
Trzecie spotkanie - gadka szmatka, na pożegnanie domknięcie KC.
Czwarte spotkanie - gadka szmatka, bez pożegnania (tzn. bez pocałunku). 
Zaraz po czwartym spotkaniu postanowiłem się trochę pobawić i napisałem jej sms'a o treści:
"Zapomnij o mnie. Nie jestem wart Twojego czasu. Miło było Cie poznać. Pa!"
Reakcja dziewczyny oczywiście do przewidzenia 
Sms: "Jak to? Dlaczego? Po co było to wszystko? Te spotkania? Porozmawiaj ze mną!".
Dziewczyna się wkręciła. 
Sama zaproponowała piąte spotkanie.
Piąte spotkanie - w aucie, nad pobliskim jeziorem, wieczór, pada deszcz. Pierwsza godzina przegadana o tym dlaczego napisałem takiego sms'a. (przegadana to za dużo powiedziane. Chciała o tym gadać, a nie potrafiła zacząć rozmowy, więc gadaliśmy o niczym). Potem kolejne pół godziny spędzone na pocałunkach, lizaniu się.
W pewnym momencie stwierdziliśmy, że jesteśmy głodni i jedziemy coś zjeść. Kiedy dojechaliśmy pod restaurację, coś jej się odmieniło i stwierdziła, że chce już jechać do domu. Powiedziałem "ok" i odwiozłem ją na przystanek autobusowy. Kiedy wysiadała zapytała czy jestem obrażony na nią i czy znowu się z nią nie pożegnam tak jak ostatnio. Odpowiedziałem jej, że to ona chce jechać do domu, więc to ona powinna się pożegnać. Pocałowała mnie dwa razy i wysiadła.
Przez dwa dni zero kontaktu.
Dziś nie miałem co ze sobą zrobić, więc pisze jej sms'a: "Hej. Gdzie mnie dziś zaprosisz na kolację? :)"
Zero odpowiedzi.
Pomyślałem sobie: "O nie! Nie będziesz mnie ignorować."
Napisałem sms'a:
"Widzę, że ostatnia rozmowa odniosła jakiś skutek i jednak coś zrozumiałaś. Ok, więc miło było Cie poznać. Powodzenia."
Po 2 minutach sms od niej:
"Ja Ciebie na kolację? Po co? Tak. Miło było Cie poznać. Pa."
Odpisałem tylko: "Żegnam."
Ona: "Żegnam i ja"
Tyle na temat tej znajomości. Nr tel. usunięty, nr gg wypieprzony. Temat zamknięty.
Nie zależało mi jakoś specjalnie na tej pannie, ale wkurwia mnie fakt, że to już 4 czy 5 dziewczyna, z którą nic nie wyszło. Jedyny sukces to domknięcie KC.
Skończ bawić się w pierdolone mini manipulacje za pomocą esów to może wreszcie zamoczysz ;d
straszysz ja dwa razy ta sama zagrywka ? nieladnie.
'nie mialem co ze soba zrobic'.... nieladnie.
'gadka-szmatka' na paru spotkaniach ? hmmm co to ja mowilem? aha .. po huju... po to sie z nia spotykac chcesz ?
wierze, ze jestes zajebistym facetem, ale Ty poprostu nie pokazujesz jej tego i straszac zerwaniem wszystkiego nie robisz zadnej laski (przez L- jak Lucja).
starasz sie zabrac cukierka, a ona nie przekonujac sie o jego slodkosci, latwo go zostawia. a Ty co bys zrobil...
Ty baba jesteś czy facet kurwa?
Nie wiesz? I Ty masz tytuł Doktora Podrywu? Baaardzo mnie zaskoczyłeś.. Żal...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ukasz26 no nie popisałeś się. Ale jednak Cię nie ganię, bo robiłem w życiu większe świństwa.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Przede wszystkim pokazałeś jej że nie jesteś pewnym siebie facetem , nie wiesz czego chcesz , najpierw piszesz jej ze nie chcesz jej znać , a później ona pisze ze chce się spotkać , spotykasz się z nią , liżesz , później pierwszy jej piszesz gdzie i kiedy się znowu spotkacie .
weź też pod uwagę fakt że to co ona też zrobiła to może być st
lub jakaś próba manipulacji żeby tobie zależało (ale ja tu tylko sprzątam)
) i z tą pewnością siebie też troche prawdy jest 
Dodam, że dziewczyna ta ma 21 lat i z tego co mi się przyznała to jeszcze nigdy nie miała faceta "na poważnie". Czyli bardzo prawdopodobne, że jest dziewicą.
Mam wrażenie, że przestraszyła się tego, że wywiozłem ją w nocy gdzieś na odludzie. Może pomyślała, że chcę ją przelecieć tylko.
Co do mojego postępowania, to postanowiłem zagrywać z nią tak jak często kobiety zagrywały ze mną. Jak widać do pewnego momentu to działa zajebiście. Potem może zabrakło zaangażowania z mojej strony. Cały czas dałem jej odczuć, że nie wkładam w tą znajomość żadnych głębszych uczuć.
Eksperyment zakończony połowicznym sukcesem.
...
Chciałeś prawdopodobnie zastosować tą typową gierkę dla kobiet czyli P&P tym sms typu "żegnam" jednak nigdy i to prze nigdy chcąc na dziewczynie zastosować push jeśli liczysz na kolejne spotkania nie rób - gówniarskie zachowanie jak dla mnie "uraziłem się bo mi nie odpisała na esemeska to spadaj na drzewo" czekaj czekaj jesteś w moim wieku ? Aaa nie ty masz więcej niż 20 aa to charakterystyczne zachowanie dla "dojrzałego mężczyzny".
Chcąc wywołać wpływ na dziewczynie by postarała się przez ten PUSH stosujesz no niech już będzie bo chyba nie "wyrośniesz" z smsów tekst łączący tajemniczość,arogancję i wyrażenie twojego stosunku do sprawy która ci się nie podoba, wtedy gwarantuje to uświadomienie sobie przez dziewczynę jakiegoś błędu i być może jakąś chęć naprawienia ale nie nigdy "żegnam ble ble ble"
Wiesz czemu już to 4 czy 5 dziewczyna bo masz złe podejście. Jeśli odchodzi od ciebie jedna dziewczyna to nie powód by zastanawiać się nad sobą ale jeśli jest ich więcej to trzeba coś ze sobą zrobić
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
nie zapomnij ze kobiety trzeba szanowac , bo inaczej bedzesz zwyklym leszczem
tyle mam na ten temat
A mówią ,że to one są manipulantkami:D
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
dureń i frajer z ciebie, laski robiły z ciebie ciula w taki sposób to ty postanowiłeś odegrać się w taki sam sposób czyli zniżyłeś się do daremnego poziomu
przykład gościa który myśli że jest podrywaczem, pewnym siebie facetem a tak naprawdę jest tylko zwykłym cwaniaczkiem ze słabą psychiką
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop - nie uważam się za podrywacza.
...
kokoskop więc co źle zrobił bo wg nie laska dziwna jest:)
W momencie
-"Pomyślałem sobie: "O nie! Nie będziesz mnie ignorować.""-
popełniłeś dziecięcy błąd bo sms ma to do siebie, że odpisuje się na niego wtedy, kiedy jest czas i ochota, a Ty od razu wyskoczyłeś z pożegnaniami nie otrzymując odpowiedzi z jej strony. Toć kurwa, laska nie będzie Cię trzymać na siłę i albo wiesz czego chcesz i jesteś zdecydowanym facetem, albo z redtubem jeszcze spędzisz trochę czasu.
Dla Ciebie Ukasz polecam dzisiejszy artykuł Pióra i wybuduj w sobie twierdzę cierpliwości. O tym też było sporo napisane.
Tak. Cierpliwością nie grzeszę.
Spierdoliłem to czego nie dało się spierdolić.
Ale pomijając dzisiejszy dzień.
Nie rozumiem o co chodziło z tym, że nagle chciała wracać do domu?
W jednym momencie się całujemy, a za dosłownie 10-15 minut ona chce wracać do domu. Przez te 10-15 minut nic się nie wydarzyło, bo prowadziłem auto.
Ktoś mnapisał P&P, ale z minuty naminutę? Myślę, że wolałaby dokończyć miły wieczór i ochłodzić dopiero następnego dnia.
...
Mógł to być test żeby sprawdzić czy będziesz zabiegał aby jeszcze została.
majka23 - piszesz tak jakby ona wiedziała o moich działaniach. Nie mogła o tym wiedzieć. Poza tym nie miałem zamiaru się nią bawić i nie bardzo rozumiem czemu niektórzy tutaj oskarżają mnie o to, że chciałem dziewczynę skrzywdzić.
Sprawdzałem czy sposób zachowania kobiet można zastosować w drugą stronę.
rafciuuu - nie zabiegałem. Czyli teoretycznie zrobiłem dobrze, a i tak wyszło jak wyszło.
...
Zrobiłeś dobrze, tylko gdybyś zadzwonił z tą kolacją to rozmowa potoczyłaby się na pewno inaczej.
Ja zawsze staram się aby kobieta po spotkaniu była w lepszym stanie, niż zanim się spotkaliśmy.
U Ciebie też ta zagrywka na koniec "to ona chce jechać do domu, więc to ona powinna się pożegnać" była taka...hm. Jakbyś ją przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował to na pewno byłaby weselsza i myślałaby o Tobie przed snem w superlatywach. A to o to chodzi, by być szczęśliwym uszczęśliwiając kobiety.
Tak poza tym to czasem trzeba się narzucić. Kobiety to uwielbiają.
Dokłaadnie:) Narzucanie się stosowne i lekka nachalność z naszej strony są bardzo gustowne:) Kiedyś miałem taką sytuację(z 5 lat temu) zadzwoniłem do laski i powiedziałem, że tu i tu o tej i o tej,ona, że nie da rady, bo ma kaca bla bla. No to się pożegnałem. Dwa dni później powiedziała mi, że liczyła, że zrobie jej taką "niespodziankę" i przylecę z jakimś apapem i buziakiem.
Ogólnie w tego typu sytuacjach, zawsze można zyskać, nigdy nie stracić. Bo jeśli laska nie jest Tobą zainteresowana, to i tak ma wyjebane, a jak jest, to dostaniesz +10 do myśli o Tobie tego dnia;)
Natomiast kolego ukasz, może to była właśnie kobieta, której na Tobie mogło potem bardzo zależeć, ale spieprzyłeś to dziecinnymi gierkami bez jaj i brakiem cierpliwości. Czasem na najlepsze trzeba poczekać (i nie mówie tu o odpowiedziach na SMSA:)).
majka23 - pewnie masz rację.
Zamiar był taki żeby dziewczyna nie wiedziała o co mi chodzi, a jak nie wie o co chodzi to cały czas o tym myśli, zastanawia się. W ten sposób chciałem zakorzenić się w jej głowie.
Kiedy pewna dziewczyna wobec mnie tak się zachowywała to działało na mnie, bo cały czas o niej myślałem.
Teraz chciałem odwrócić sytuację i zrobić to samo.
Co proponujesz? Jak to odkręcić? bo w sumie dziewczyna fajna, no i widać, że jej zależało (być może zależy nadal).
Odkryć karty? Wyjaśnić jej wszystko?
...
Tylko nie pisz teraz do niej, że jednak przemyślałeś sprawę:D
EDIT: Dla swojej godności, nie pisz nic.
Dokładnie, takie jazdy można robić w okresie między zauroczeniem, a zakochaniem, gdy widzisz, że lasce zajebiście zależy. Potem możesz znowu przesadzić i ją stracić. Zresztą nie rozumiem celowości takich gierek.
zagrywka nie zakochuj się we mnie, nie jestem tego wart i do tego sms-em dla mnie zagrywka jak dziewczyny i to jeszcze przed 18-nastką.
Szanujmy się ludzie i zachowujmy się jak dorośli faceci a głupie zagrywki zostawmy laską.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Sprawa wyjaśniona. Pogadaliśmy i już wszystko jest ok. Trochę musiałem pofrajerzyć, ale wyszło na moje.
Pojawił się inny problem.
) i kazał jej wybierać. Albo on albo ja.
Ona jest przyjaciółką mojego największego wroga. Wczoraj okazało się, że koleś zauważył nas gdzieś na mieście razem i wieczorem zadzwonił... tzn. kazał jej zadzwonić do siebie. Gdy ona do niego zadzwoniła ten zaczął ją wyzywać od idiotek, opowiadał na mój temat różne złe rzeczy, opowiadał, że jak mnie spotka to mi wpierdoli (chociaż już nie raz mnie spotkał na ulicy
Jak postąpić?
Proszę o poważne odpowiedzi bez tekstów typu wpierdol mu itp.
Wpierdolić mu nie mogę, bo to typ człowieka, który najpierw poleci na policję, a potem będzie wysyłał mi tysiące sms'ów na temat co mi zrobią jego koledzy i jego rodzina.
...
no co możesz zrobić,ty siła spokoju i olewka, ona będzie się pienił i z każdą minuta on będzie tracił w jej oczach
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki