Sorka, za wrzucenie to na bloga, Pojebało mi się;)
W Skrócie
Poznałem fajną dziewczynę w klubie. Myślę, że zrobiłem to jak należy. Zauważyłem u niej oznaki zainteresowania, więc podbiłem z tekstem : Widzę, że zapraszasz mnie do tańca. wyciągnąłem ręce złapała i potańczyliśmy kilka piosenek. Po pewnym czasie mówię, że idę na sok i że zaraz wrócę. Po kilkunastu minutach stoję pod barem, oglądam się na parkiet patrze nie ma jej. Mówię do kumpla gdzie są, powiedział mi, że wyszły 20 sekund temu. Dokończyłem szybko sok. Mówię jak nie wrócę za 5 minut to wyjdź za mną. Wychodzę przed klub Patrze stoi pełno sterydów ochroniarzy i są one we 2;) Od razu Podbijam coś tam powiedziałem i mówię do jej znajomej. zabiorę Ci na chwilę koleżankę, złapałem ją za rękę i odizolowałem pare metrów dalej. Coś tam gadka szmatka i mówię do niej, wpisz mi swój numer. Dała bez wahania dostała buziaka i poszedłem z klubu. Dzwonie do kumpla, żeby wychodził bo już nie chce tam wracać i czegoś spierdolić:D
Ok to na tyle nr mam jest dobrze.
Po 4 dniach dzwonie do niej rozmawiamy tam chwile o pierdołach pytam się co robi w niedziele, mówi że jeszcze nie wie, więc powiedziałem ze odezwę się za 2 dni i się umówimy na randkę, śmiała się, ale było miło, dużo miękkich piłek od niej.
Dzwonie do niej po 2 dniach i tak jak zaplanowałem umówiłem się z nią u niej w mieście , bo mieszka 20km ode mnie.
Od naszego poznania minęło już tydzień i tu się zastanawiam, czy nie za długo czekałem?
Przyszedł w końcu dzień spotkania, Pełen energi jadę do niej,
Jestem na miejscu czekam 5minut
Widzę idzie do mnie! macham jej z daleka, zbliżam się i buziak w policzek na przywitanie. Spacerujemy sobie dużo, gadamy ona oczywiście od razu o szkole, ja za bardzo nie mam czym się chwalić, więc jej słucham. Staram się unikać tego tematu, no ale zapytała się mnie czy studiuje ja mówię, że nie, że tylko do matury później musiałem iść do pracy. i takie tam różne historię. Była trochę nieśmiała, ale ogólnie dawaliśmy z siebie po 50% w rozmowie 2h minęło średnio ciekawej rozmowy, wiadomo pierwsze spotkanie, nie oczekiwałem zbyt wiele i tak byłem zadowolony. Kiedy się trochę rozgadała myślę sobie to dobry moment, na to by po prostu już się zwijać, tak też zrobiłem . Odprowadziła mnie pod auto pożegnałem się tekstem, że będziemy w kontakcie i do domu.
Przeczekałem cały poniedziałek wieczorem napisałem jej sms co u niej, odpisała natychmiast pytajac też co u mnie, , odpisałem jej,że jutro do niej zadzwonię bo mam sprawę. Chodziło mi o kolejne spotkanie, tylko że u mnie w mieście. Mam już plany ogólnie myślałem, że to będzie się ciągnęło. No ale dzwonie do niej kolejnego dnia by się umówić i co?! I nie odebrała telefonu, myślę sobie kurwa może coś się stało, ale przynajmniej by cokolwiek dała znać, a ona nic kompletnie. Nie mam pojęcia co zjebałem?????
Myślę sobie 2 dni poczekam i wyjebie nr, bo już dzwonić nie powinienem.
Po 1) don't panic, nie dzwoń po 30 x, po nie udanej próbie zostaw SMS o treści: Daj znać jak już będziesz mogła rozmawiać. Po 2) nie wiem jak wyliczyłeś po 50%, daj mi taki fajny kalkulator. Po 3) nie wspominasz nic o dotyku, więc domyślam się, że nie było go za dużo, a to ważne (poczytaj o eskalacji dotyku). Po 4) nie poruszaj tematu szkoły, unikaj go jak ognia, są wakacje, ucinasz krótko: 'są wakacje, nie gadajmy o szkole'. No i myślę, że jeśli nie wywołałeś w niej żadnych emocji, to głupia sprawa braku studiów z Twojej strony mogła zaważyć.
Wszystko ok.
Po spotkaniu mogłeś poczekać jeszcze do środy nic nie pisząc. Niech się dziewczyna zastanawia czemu się nie odzywasz.
I dzwonisz dopiero gdy chcesz się umówić. Sms zbędny.
Może na spotkaniu nie wzbudziłeś w niej zainteresowania?
Może jest zajęta i nie ma czasu się skontaktować?
Nie ma co panikować. Poczekaj te 2 dni, tak jak napisałeś. Nie odezwie się - wiesz co robić.
Po pierwsze to nie panikuję. Odkąd się poznaliśmy rozmawiałem z nią przez tel 2 razy i 2 razy jak dzwoniłemnie odebrała No cóż może miała ważne sprawy, mniejsza z tym, ale raczej się odzwania bynajmniej na kolejny dzień;). smsa napisałem jednego, widzę, że ona bardziej komfortowo czuje się pisząc. Też nie jestem zwolennikiem smsowania
Nie dotykałem jej fakt, jedynie co to tylko na przywitanie i pożegnanie i to co w klubie, ciężko mi z tym, na 2 spotkaniu już bym pchnął to na pewno do przodu, ale nic kurde. Poczekam bo nic innego mi nie zostało. Myślę, że ze szkoła u mnie nie najlepiej i to mogło zadecydować, bo jej rodzinka cala wykształcona, więc pewnie pomyślała, że co ja miałbym tam robić hehe, ale spoko Jutro tez jest dzień:D Głupio to trochę, ale cóż..
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Ej Listen:) przerabiałeś ten temat juz kilkanaście razy na pewno, więc po co panikujesz. Dalej sie tak napalasz na panienki? Może dlatego sie spalasz... spokojnie działaj, emocjonalny z Ciebie chlopak:) Troche luzu i bedzie ok.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Trzeba było odczekać ze 3 dni.
Nie wiem czemu bzdury, na ogól się sprawdza. Po prostu jak się dobrze nie zna trzeba dać sobie trochę czasu, dzwonienie na następny dzień to trochę needy - nie to żebym mówił, żeby spierdolił tym wszystko, ale wydaje mi się, że tak by było lepiej.
Jedno zuciło mi sie w oczy, a mianowicie to, ze wspomniales o jej rodzinie i o tym jak Ty bys tam wygladal. Nie rozpedzasz sie za bardzo?
Zwolnij, rozluznij sie, ciesz sie chwilami z nia, od razu sie poprawi sprawa z laskami.
Jezeli chodzi o raport, to ja nie wyobrazam sobie tego jako rozmowy o szkole i rodzinie, to raczej wywiad.
Moja rada: wrzuc na luz, wiecej kontaktu fizycznego i spontanu, a mniej analizy, płyń i ciesz sie tym.
Duble post. Sorka dla modów.
ogólnie powinieneś od pierwszego momentu kiedy z nią gadałeś w klubie eskalować. Na pierwszym spotkaniu cały czas ją dotykac, pocałować. To że nie masz wyższego wykształcenia to nic nie znaczy, ważne czy będziesz mieć cele i pomysł na życie. znam kilka takich osób które bez wyższego wykształcenia otworzyły własny interes i żyją lepiej niż 80% tych wykształconych. Daj sobie trochę luzu, odpuść na tydzień wtedy możesz zadzwonić ze planujesz wypad na miasto i żeby się dołaczyła do ciebie. Po za tym szukaj innych dziewczyn, rob sobie kilka opcji wyjścia niż tylko jedno:)))
Aha nie trzymaj się sztywno reguł 2 dni przerwy od dzwonienia do niej, żeby sie umówić, rób co uważasz za słuszne.
- Nic tak nie buduje sukcesu jak liczne porażki
- "Nie bądź facetem, który nie może żyć bez kobiet - zostań mężczyzną, bez którego kobiety nie potrafią żyć"
No i własnie wczoraj byłem w klubie w którym to ją poznałem.Wybrałem się z koleżanką i ona też tam była;) Zwykłe objęcie i powiedziane 'cześć' i poszedłem ze znajomą sobie densić. Zajebiście się bawiłem, a ona co chwile się patrzyła na mnie, że aż myślałem, że jej się głowa skręci;)odpuściłem już tą laskę, nie ma sensu.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
no i to kolejny dowód że jak idziesz na impreze z kolezanką zyskujesz dodatkowe punkty w atrakcyjności u innych kobiet oraz budujesz socjal:)prędzej czy później to ona się do ciebie odezwie. Teraz gdybyś do niej zadzwonił to bardzo prawdopodobne by przyjechała do ciebie pozdrawiam
- Nic tak nie buduje sukcesu jak liczne porażki
- "Nie bądź facetem, który nie może żyć bez kobiet - zostań mężczyzną, bez którego kobiety nie potrafią żyć"
Sorra ale poje... ci się we łbie...(bez obrazy)
Po pierwsze skoro powiedziałeś jej ze zaraz wracasz a ona cię olała to dał bym sobie spokój,no ale skoro się umówiłeś to ok...Dwa pokazałeś ze ci zależy bo wróciłeś i poprosiłeś o numer...a po trzecie nie odzywała się 2 dni a TY JUŻ PANIKUJESZ!Chłopie a co będzie jak laska się nie będzie odzywała tydzień!To będzie dla CIEBIE KONIEC Świata!Wyluzuj laska się nie odezwała raptem 2 dni a ty chcesz z nią skończyć...przeginasz w druga stronę zresztą jeśli się nie odezwie np.tydzień to zawsze można odczekać i powiedzieć ze się zawiodłeś bla bla bla etc i czekać na jej reakcje propozycje i dopiero jak jej nie będzie to ja wywalić,A NIE JAK SIĘ DWA DNI NIE ODZYWA!Ona ma ci pisać 24/7,weź wyluzuj,przeginasz!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
haha ziomośc, sorry ale ja nie wiem o czym Ty piszesz:D
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.