
Tak się rozpisałem w poprzednim blogu nad stylem życia i moim nastawieniu, że nie wspomniałem o głównym temacie – kobiet. Powiem tak, cały czas pracuje nad tym. Staram się spontanicznie podchodzić do kobiet i pytać o drogę lub o jakiś ciekawy klub, ogólnie nawiązywać jakiekolwiek kontakty. Byłem na jednym spotkaniu z podrywaj.org ale było nas tylko 3, trochę pogadaliśmy, otworzyliśmy kilka dziewczyn, ogólnie fajnie. Fakt faktem mam trochę problem bo od Krk dzieli mnie 15km więc jest to trochę, mam bliżej niby miasto ale to raczej duża wieś i strasznie marnie tam, brak miejsc ciekawych gdzie kogoś można poznać a po drugie sporo ludzi tam znam i tak jakoś dziwnie (wieczorami to tylko piją pod sklepami więc nie za miło).
Ale jest i target – first story
Tak, zabrałem się za znajomą z mojej miejscowości. Znałem ją bardziej z widzenia, czasem się chwile w autobusie pogadało. Popisałem z nią chwile na gg tak żeby jakiś kontakt nawiązać, wspólne tematy. Trochę prymitywnie ale potrzebowałem tego żeby mieć jakiś telefon do niej i jakoś to nakręcić. Wiedziałem, że nie ma chłopaka od kilku miesięcy (popsuło się im) co było na moją korzyść. Jakoś zadzwoniłem do niej z pytaniem czy wie jaki jest program festynu (dzień gminy) i czy się wybiera. W odpowiedzi dostałem info, że idzie i żebym był koło jej domu o danej godzinie to możemy razem iść. Myślę spoko
ale nie napalałem się ani nic, cały czas trzeźwo, bez emocji (jak wiadomo one często niszczą wiele). Poszedłem w umówione miejsce, przeszliśmy na festn na nogach z 4km. W drodze rozmawialiśmy o różnych rzeczach też o mojej byłej (jakoś tak wyszło nie wiem czy to dobrze czy tylko kompromitacja ;/ ), miałem poczucie humoru, starałem się ją nieraz drażnić i negować za co raz mnie strzeliła ręką w plecy co też zanegowałem tekstami. Ogólnie wszystko się kleiło. Na festynie usiedliśmy i gadaliśmy (bo impreza dopiero się rozkręcała), początkowo jakoś dziwnie bo ona zaczęła stosować dużo kina, aż się zdziwiłem. Pokazywała mi pazury (fajne
), dotykała po karku bo chciała pokazać jak kogoś tam niechcący udrapała ;p potem ja się nabijałem z tych pazurów to jakoś zaczęła mnie tak delikatnie drapać nimi i mówić, że spokojnie nie bój się nie udrapię Cię ;p, nie do końca tak to powiedziała, ale już nie pamiętam dokładnie. Później kupiliśmy jakieś piwo ja jej coś opowiedziałem, że kiedyś jak wypiłem coś to miałem zamiar do byłej napisać a ona na to że musi mnie pilnować chyba i wzięła mi telefon (pozwoliłem) i trzymała go jakiś czas. Później jej go zabrałem i zaczęliśmy się gonić z czego wynikło kilka śmiesznych sytuacji. Jak mi się znudziło to poszliśmy usiąść w jakieś spokojniejsze miejsce, tam duuużo kina zastosowałem, aż się nie spodziewałem, że mi tak pozwoli na to spokojnie. W końcu nawet jak siedziałem to położyła głowę na kolana moje i tak leżała i gadaliśmy. Doprowadziłem do sytuacji, że się było blisko i że nosem o jej nos dotykałem ale nie chciałem całować jej, wmówiłem sobie, że nie wiem czy chce z nią być w związku (może to jeszcze taka obawa po mojej byłej) ale z drugiej strony stworzyłem duże napięcie o którym powinna rozmyślać i zastanawiać się dlaczego nie przeszedłem do sedna. Jak ktoś napisał, że uwodzenie jest dla cierpliwych. Potańczyłem chwile z nią i cały ten wieczór/noc dużo kina. Do domu wracaliśmy objęci rękami, a koło jej domu Kiss w policzek. Czułem się wspaniale, że tak to rozegrałem ale rozmyślałem nad tym czy może to nie przez to piwo się tak ułożyło bo wypiliśmy po 3. Ale jak się dowiaduje to nie przez alkohol.
Second story
Wiedziałem, że w kolejną sobotę są Wianki w Krk na które bardzo chciałem iść a już na festynie powiedziała mi, że możemy iść. Dzień wcześniej dostałem sms czy idziemy na te wianki a na drugi dzień info żebym było o jakiejś godzinie pod jej domem i czy może być tak. Ja odpisałem, że nie (trzeba kontrolować sytuacje i samemu decydować) żeby przyszła koło mojego domu o tej i o tej godzinie. Napisała, że o mojej porze ale na przystanku (no myślę dobra niech Ci będzie), ale dobrze bo nie przystałem na pierwszą propozycje jej. Przyszedłem od razu Kiss w policzek. Dojechaliśmy na miejsce i było bardzo dużo ludzi, że trzeba było się przeciskać to złapała mnie za rękę żeby się nie zgubić ;p znalazłem po kilkudziesięciu minutach znajomego z dziewczyną, pogadaliśmy chwile z nimi i widząc, że jakoś chcą ten czas spędzać razem bez znajomych (kumpel to straszny pantofel i piesek, czasem zdarzy mu się negować ale częściej się frajerzy) więc poszliśmy. Zadzwoniłem do kumpla, który mnie maltretował, że jest sam i by się dołączył no to OK., znaleźliśmy się i jeszcze jeden znajomy z dziewczyną później przyszedł w sumie taki najlepszy przyjaciel. Siedzieliśmy wszyscy na bulwarach wiślanych i gadaliśmy. Ona koło mnie bardzo blisko prawie cały czas rękę trzymała na moim kolanie czasem się bawiąc i jakby coś na nim rysując, nieraz ręką mnie obejmowała. Fajnie czas spędzaliśmy, ja oczywiście jeszcze międzyczasie się droczyłem z nią ;p później chodziliśmy pomiędzy ludźmi za rękę spacerując. Kiedy nadszedł moment strzelania sztucznymi ogniami pobiegłem z nią w tłum żeby mieć jak najlepsze miejsce jakoś tak się ustawiła przede mną ja ją objąłem i jakoś trzymałem ręce na wysokości jej brzucha a głowę obok jej głowy dotykając. Od czasu do czasu coś jej mówiłem do ucha coś, kilka razy pocałunek w policzek i też chwilami zaciskałem mocniej uścisk żeby jakoś bliżej mnie była, sprawdzić reakcje i zainicjować taki stan napięcia. Sami rozumiecie. Po wszystkim jak ludzie zaczęli się rozchodzić ja usiadłem na murku a ona nie chciała siedzieć mówi, że woli postać, oparła się łokciami o moje kolana i tak to trwało jak rozmawialiśmy. Później chwyciłem ją za rękę i poszliśmy na nocny autobus spacerem bo mieliśmy dużo czasu. Uważam, że fajnie bo bardzo się rozkręciła i dużo gadała a jak to pisał Gracjan, że gadająca laska to już prawie twoja laska ;] Od czasu do czasu zadawałem pytania kontrolne albo zaczynałem jakiś temat, starałem się nie dawać rad przy jej problemach. Dojechaliśmy do naszej miejscowości, odprowadziłem ją pod dom (miałem się rozejść na skrzyżowaniu z nią ale zadzwonił jej tata i poszedłem za nią), tam dziwna sytuacja której trochę żałuje że tak się potoczyło. Na pożegnanie chciałem ją w policzek pocałować a jak się nachyliłem to lekko musnęło jej usta i pocałunek siadł w kąciku ust. Teraz nie wiem czy to ja tak to zrobiłem niechcący czy ona chciała, nadstawiała usta.
Analiza
Bardzo dużo wskazuje na to, że jest mną zainteresowana i chce być w związku. Nie będę jej na pewno o to pytał, wolę żeby to wyszło samo z siebie. Tyle, że teraz muszę tą sprawę domknąć pocałunkiem porządnym żeby wiedzieć na czym stoję. Specjalnie powiedziałem sobie, że nie napisze pierwszy. Na drugi dzień napisała o 12 czy już wstałem, napisałem ze 2 sms i dość. Przeczekałem poniedziałek, a we wtorek wieczorem napisała na gg co się tak nie odzywam, zgoniłem, że pracuje i jestem zajęty (poniekąd prawda). Popisałem chwile mówiąc żeby się ze mną gdzieś przeszła wieczorem w sobotę, okazuje się że może i ma wolne wtedy. Ale chciała wiedzieć o co chodzi, powiedziałem, że zobaczy na co ona odpowiada, że ostatnio nie lubi niespodzianek (chciała wymusić) a ja napisałem „zaufaj mi” na co ona „ok., spoko”. Chcemy iść w 5 osób do klubu na imprezę i siedzieć całą noc. Chcę wtedy wzbudzić trochę zazdrości ale też zająć się nią porządnie
Mam tylko nadzieję, że jak usłyszy, że to impreza do rana to mi się nie wywinie z tego dlatego za niedługo musze jej chyba powiedzieć o co chodzi dokładnie. Żeby nie było niemiłej niespodzianki. W środę też napisała do mnie jak zobaczyła, że jestem na gg na z/w tekst „do pracy!” chwilę rozmowy i poszedłem bo nie ma co za długo pisać a lepiej niech myśli (jak kobieta myśli to się zakochuje).
W sumie dość ciekawie się to toczy, bo ja rozdaje karty i mam kontrolę nad tym. Żebym tylko nie przegiął w którąś stronę, muszę uważać bo jestem trochę nieufny po ostatnim związku. Muszę wyjść jakoś na prostą choć powoli mi się to udaje. Będę Wam bardzo wdzięczny za opinię, komentarze, rady. Jest szansa, że usłyszę słowa „idioto ona jest twoja a ty nic z tym nie robisz”, sam się nad tym zastanawiam tyle że mam wątpliwość jeszcze czy ona się nie zachowuje tak w obecności innych przyjaciół. Ona musi być dość towarzyska bo działa w Caritasie i ma dużo kontaktu z różnymi ludźmi. Choć możliwe, że to tylko moje wymówki. Teraz chcę to jakoś powoli rozegrać, żeby nie wyszło że ja za nią latam. Lepiej by było aby to ona wykazywała zainteresowanie i chodziła za mną ;] Musze stosować P&P tylko cholera żebym za bardzo nie przesadził z olewaniem. Trzeba znaleźć złoty środek
Ciekawy jestem waszych opinii.
Pozdrawiam
Markos159
Odpowiedzi
Bądź przygotowany na to że w
śr., 2011-06-29 19:58 — AdivBądź przygotowany na to że w najbliższym czasie Ona będzie chłodna jak piwo z lodówki, taki teścik ot co (sam go zrąbałem, także Ty mojego błędu nie powtarzaj)
Powodzenia
Dzięki. Bardzo możliwe.
śr., 2011-06-29 20:16 — markos159Dzięki. Bardzo możliwe. Postaram się nie popełnić błędów. Choć ja to rozumiem tak, że mam olewać jej zachowania i się nie przejmować a na pewno nie stawać się przez to bardzo miły i wręcz nachalny. Chyba dobrze rozumuje.
Jeśli macie jeszcze jakieś sugestie to będę wdzięczny. Zawsze to lepiej być przygotowanym do obrony
Podobają mi się Twoje wpisy.
pt., 2011-07-01 08:35 — OsiekPodobają mi się Twoje wpisy. Po przeczytaniu poprzedniego wsiadłem na rower i pojechałem do lasu
Życzę powodzenia i nawet jak popełnisz błąd to nic się nie stanie człowiek, uczy się na błędach.