Witam, spotykam się z dziewczyną od półtorej miesiąca, pierwszy miesiąc było świetnie, ale przez ostatnie dwa tygodnie zacząłem studia i niestety troszkę ją zlałem tzn. nie widzieliśmy się ani razy, na smsy odpisywałem, ale raczej sucho i chciałem, żeby w piątek przyjechała do mnie to powiedziała, że ją boli głowa i od tej pory się nie odzywa. To typowy chłodnik, czy jednak ją zraniłem przez te ostatnie dwa tygodnie, bo czasami naprawdę byłem chamski. Mam teraz ja w to trochę więcej włożyć, czy czekać?
O kurwa, a czym ją żeś rycerzyku tak zranił?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Wygląda na to iż straciła tobą zainteresowanie bo pewnie stwierdziła że masz na nią wyjebane.
Widać że wali w Ciebie chłodem abyś zaczął się starać.
Zadzwoń do niej jutro albo pojutrze i się umów na spotkanie, jeśli znowu coś będzie kręcić to masz jasną sytuację - SPIERDOLIŁEŚ
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
monteR ma rację , ale jeśli się z Tobą spotka okaż jej trochę zainteresowania
` One zawsze wracają `
Dokładnie, czyli pull jak to Rafciu ujął
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
balansuj mdz zainteresowaniem, a zlewaniem
Potraktuj to jako P&P. Czas na pull.
hahaha mistsz
!
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
"Mam teraz ja w to trochę więcej włożyć, czy czekać?"
Tak jak już zasugerowali Ci wyżej; to może ostatni moment by włożyć.
rafciuuu, mam to potraktować jako, że teraz 'pull' , ale jeżeli wiem, że ona stosuje 'pull' to co ja mam robić? Nie odzywać się i czekać, czy wykazać większe zainteresowanie?
Przecież napisałem pull, czyli "wykazać większe zainteresowanie".
Pozdro
Ehh, chyba jednak zjebałem sprawę, bo przez ostatnie 2 tygodnie zamiast jak dziewczynę, trochę tak traktowałem ją jak koleżankę i teraz ona jakaś niechętna jest, boje się, że nie będzie chciała tego kontynuować. Wczoraj powiedziałem, że w weekend się spotkamy, to tylko napisała ":)". Nie wiem, czy ona gra ze mną, czy faktycznie nie zależy jej, jak mam to rozegrać?
"Wczoraj powiedziałem, że w weekend się spotkamy, to tylko napisała ":)""
obstawiam, że te "powiedziałem" to w rzeczywistości "napisałem"..
jak już tak zrobiłeś to trzeba było napisać coś więcej, coś czym mógłbyś ją zaciekawić, przyciągnąć do siebie.
Tak, napisałem, bo nie miałem jak jej spotkać, napisałem jej, że to niespodzianka, bo ostatnie nie miałem czasu itp. i trzeba to sobie zrekompensować. Ale nie wiem co dalej?
Nie pisz o niespodziankach. Jeśli chcesz jakieś zrobić to albo zadzwoń albo powiedz prosto w oczy. Wtedy możesz zmienić barwę głosu, możesz coś bardziej zaakcentować i koleżanka nie będzie się już tego obawiać. Bo niespodzianka może wywołać u niej mieszane uczucia. Jeśli zaśmiejesz się delikatnie, wiadomo, że to kupi. Jeśli jej napiszesz może to odebrać z uprzedzeniem, może akurat skoku na bungee nie lubi? To tylko taki przykład. W Twojej intencji jest teraz zrealizowanie planu związanego ze spotkaniem. Generalnie nic o waszej znajomości nie wiem, więc nie mogę napisać co masz zrobić.
Witam ponownie, wygląda jednak, że SPIERDOLIŁEM. Niespodzianki nie było, bo nie chciała się spotkać. Praktycznie w ogóle się nie odzywa. Byłem z nią wczoraj na jakimś balu w szkole, ale widać było, że nie ma już tego czegoś, ogólnie zachowywała się wobec mnie jak koleżanka/przyjaciółka, no więc ja tak samo, bo co miałem robić, zero buziaka,nic. Na balu więcej bawiła się ze swoją klasą niż ze mną, więc ogólnie trochę mnie olała. Nie wiem, czy jej jeszcze trochę zależy, bo ja się więcej staram, ale nic z tego nie ma. Nie chcę ciągnąć dalej tego 'niby związku', ale nie wiem jak to zakończyć i co powiedzieć, czy też przestać się odzywać i ją po prostu olać?
Olać
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.