witam wszystkich starych wyjadaczy xD
jako poczatkujacy przepraszam z gory wszystkich jesli cos takiego bylo - ale znalesc nie moge.
Poznalem jakies dwa tygodnie temu panne. Spotykala sie jakis czas z pewnym kolesiem. Ale po nie calym tygodniu oznajmila, ze juz nie bedzie z nim sie widywac - na moja korzysc. wszystko fajnie pieknie w bajerece z jej strony i mojej. Spotkalismy sie z 3-4 no moze 5 razy. wszystko cacy elegancko widac, ze laska cos chce. Ale ja zaczynam czuc, ze Ona zaczyna sobie darowac i wprowadzac jakis dystans - wg niej sie myle. Na propozycje spotkania odpisuje "nie wiem". Przyznam, ze troche dalem ciala bo zaczela mi prawie plakac przez telefon, ze ludzie z jej otoczenia zle sie o mnie wyrazaja wiec dalem jej pewnosc, ze mi zalezy. Byc moze tym sobie naskrobalem?? Chodzi o to, ze ciagle praktycznie pisze sms'y, gadu, dzwoni -kontakt 24/24. Ale wlasnie na propozycje spotkania odpowiada "nie wiem"... Tak wydaje mi sie, ze te czeste pogaduchy psuja to. Zalezy mi na pannie i troche ciezko mi ja olac bo zwierzala sie z przeszlosci i jak to cierpiala przez innych, zapewnilem, ze ze mna bedzie inaczej - dala mi do zrozumienia, ze dzieki temu zyskalem, napisala ze jestem wspanialy i taki facet to skarb. Mysle, ze poniekad przez to (moja dobrac) tez hamuje niekiedy nasze relacje. Bo w realu wrecz nie moze sie oprzec by nie pocalowac czy przytulic. Moja rozkmina jest taka, ze gg omijam szerokim gestem od dzis - czyli niby mnie nie ma... Niech zateskni? tylko co jesli zacznie pisac badz dzwonic na telefon? Mam ja olac i nie odbierac czy odpisywac, ze jestem zajety i robie cos u znajomego, mozna wymyslec jakies glupie wymowki, ze rozkrecamy motor na zime zeby wyczyscic czy cos w ten desen? czy ewentualnie, ze jestem z kims na spotkaniu? ale co jesli poczuje, ze ja olewam i wole kogos czy cos innego i da sobie na luz? spodobalo mi sie w niej to, ze jest w niej tyle ciepla, serdecznosci i wrazliwosci... Nie tak sie mialy potoczyc sprawy. Ostatnio tez dotknelo mnie bezrobocie i nie ukrywam, ze brakuje mi troche ciepla... Jednym slowem WARIANT 1: przystopowac ale dalej byc milym, lecz troszke zajetym z brakiem czasu czy WARIANT 2: olac i czekac az ona zacznie cos robic czy moze WARIANT 3: dalej byc dla niej oparciem? tylko co jesli zejde na miano przyjaciela....
dzieki panowie za pomoc xD i sory za klopot
No tak jak mowisz, gg out, dodatkowo nie szukaj wymowek, tylko faktycznie pomoz kumplowi poskrecac motor, kolezance pomoz wybrac nowa karme dla rybek, a rodzicom posprzataj w domu, jednym slowem znajdz sobie zajecie (a najlepiej calkiem, znajdz sobie hobby) tak bys nie meczyl sie sam ze soba i bil ze swoimi myslami. Pozatym taki koles ktoremu ona bedzie mogla wyplakac sie na ramieniu szybko trafi do przegrodki przyjaciel, zamkniety na klucz od zewnatrz, a jak sam wiesz, chujowo z czegos takiego potem wyjsc. Bądź miły, pomocny, ale nie przesadnie. Raz odbierz telefon od razu wysłuchaj i powiedz, że zadzwonisz potem, bo teraz jesteś strasznie zajęty, a nie chceż przejść obok jej spraw obojętnie, za drugim razem nie odbieraj tylko oddzwoń po jakimś czasie, za 3 rozmawiaj normalnie. Ale nie 24/24! Co do nie wiem, zaproponuj raz jeszcze, stanowczo podany termin, jeśli będzie nie wiem, olewasz, aż sama będzie błagać o spotkanie. Pozdrawiam
Po magicznym nie wiem napisalem, ze nie bede prosil i przestalem odpisywac ;p nie pozegnalem sie i wyszedlem z gadu, a dzis juz pisala. Czekam tylko, az zadzwoni badz napisze na kom - bo napewno to zrobi. I co jej wtedy powiem? Tak jak radzicie, ze zajety jestem xD aaa no jezdze po wulkanizacjach szukac opon zimowek do samochodu ... xD ja ja narazie dwa razy spytalem i dwa razy powiedziala, ze nie wie bo niby nauke ma ... raz jej odpowiedzialem, ale po szkole masz godzine na autobus nie cala zeby czekac to odpowiedziala, ze zmeczona bedzie i z kolezanka chce pogadac, za drugim jak napisala, ze nie wie to zniknelem i tak sie nie odzywam ;p dobrze czy zle?
wiecej zginal mi zdrowy rozsadek w relacjach z ta panna i stad te bledy, ale jak trafilem na ta stronke to zaczyna mi on wracac i z checia chce pograc w te gierki z ta panna, zeby sprawdzic samego siebie... przyjacielem mozna zostac zawsze, a kims wiecej to juz gra warta swieczki i rozkminiania xD
Over widać, że Wasze relacje są oparte na rozmowie. I właśnie rozmową i bezczynnością doprowadź do spotkań.
GG -niedostępne. Sms -nie masz czasu odpisywać. Telefon -zajęty jesteś, oddzwonisz.
Tak trochę milczysz. Nie wiem ile uznasz za stosowne, ale w Twoim wypadku myślę, że dzień wystarczy. Dzwonisz i mówisz, że musicie się spotkać bo chcesz o czymś pogadać. Nie mów o czym. Powiedz, że to ważne i nie na telefon. Dziś o 19.
Na spotkaniu mówisz: chcę z Tobą poważnie porozmawiać bo ostatnio dziwnie jest między nami. Coraz rzadziej się widujemy a ja nie będę kolegą na telefon. Nie jesteś mi obojętna i właśnie dlatego chcę się z Tobą spotykać a nie dzwonić. Jestem wobec Ciebie szczery więc Ty też bądź i zdradź mi bez kręcenia czego spodziewasz się od naszej znajomości.
Tonem poważnym wypowiedziane aby dało się wyczuć, że jak nie ona to inna.
<------------------
ARTYKUŁY ... bo tego sie nawet czytac nie da !!
Gdy będzie sie chciała skontaktować to nie odpowiadaj na jej smsy i gg. Jak zapyta sie czemu nie piszesz. Powiedz że jesteś wrogiem sms i że preferujesz rozmowe w 4 oczy bez zbędnego pieprzenia się. Masz za słabą ramę skoro laska ci pisze że nie wie czy sie chce z Tobą spotkać. Musisz pokazać jej swoją wartość . Na przykładzie dzwonisz do niej z tekstem "Słuchaj dzisiaj jestem zajęty ale jutro mam czas o 16 więc możesz sie do mnie dołączyć na mały spacer" . Jeżeli powie że nie , to mówisz że więcej czasu dla niej nie znajdziesz. I najlepiej ją olej wtedy. Pozdrawiam świerzaka
itak juz wpadles w rame plastra. tak jak mowia panowie wyzej, olewaj ja, rozmawiaj z nia tylko wtedy kiedy sama sie odezwie, nie kontaktuj sie pierwszy, czasem stosuj chlodnik. pokaz jej, ze ona tez sie musi troche o cb postarac a nie.
Poprostu trzeba nabrac dystansu by nie spier..... wiecie panowie Ona sama do mnie pisze i wogole i to za kazdym razem, tylko teraz jej sie cos zmienilo z tym "nie wiem". Moze to faktycznie przez szkole, ze ma duzo nauki czy to tylko taka wymowka?
Kilka razy już przesłuchałem i przeczytałem lekcje z prawej strony. Jak dla mnie klasyczny przykład. lekcja numer 5 przykład numer 2.
Czyżby gierka i dałeś się w nią wciągnąć??
jak laska jest na Ciebie nakręcona to się spotka. 2razy próbowałeś i nic może i ma szkołę ale to nie znaczy że stale w niej siedzi lub się uczy...
Olewasz ją póki co a ona sama do Ciebie przyjdzie;)
Nie ma co się załamywać inne też to mają więc nie myśl tyle o niej tylko podrywaj następne grunt to praktyka;)