No więc cała historia zaczyna się w poniedziałek godzina 15:30 gdy z razem z kolegą którego wciągnąłem w tą stronę postanowiliśmy iść do złotych tarasów potrenować na HB ( bo na SHB jeszcze nie umiemy się przełamać jakoś :/ ) no i OK kumpel namierzył dla mnie obiekt. Rzeczywiście była to mocna HB myślę jak tu zagadać bo przeglądała ciuchy. Nie widziało mi się podejść i powiedzieć tekst "Cześć podobasz mi się chcę się z tobą umówić lub chcę Cię lepiej poznać" to jeszcze nie mój poziom. No więc po 3 minutach zebrałem odwagę idę w jej stronę i zagadałem pokazując ręką na leżące jeansy na stole "Cześć czy tu jest dział z damskimi czy męskimi spodniami ?" Ona odpowiedziała że w sumie to nie wie żebym się spytał ekspedientki, ja że tak widzę że tutaj się kręci myślałem, że wie i spytałem czy szuka czegoś konkretnego. Po czym usłyszałem że tak się tylko kręci po sklepie oraz dodała że kojarzy mnie ze szkoły podstawowej... Boże to było okolo 7-10 lat temu i zupełnie jej nie kojarzyłem może dlatego że jak się później okazało ona jest odemnie 3 lata młodsza. Ogólnie nawet fajnie rozmawiamy gadka się w miarę klei o studiach itp.. Nagle zjawia się jej koleżanka zaczyna ją opieprzać że dzwoni do niej 5-ty raz i nie może jej znaleźć itp. Oczywiście zapoznajemy się przedstawiam się itd. Następnie ta jej koleżaneczka której daleko do sharone stone mówi do mojego celu chodź idziemy dalej. Kawałek je odprowadzam i przy bramce mówię miło było poznać może następnym razem się zobaczymy i podaję rękę mojemu celowi, ona odpowiada podobnie, podaje rękę i wychodzi... WTF ? co zlamiłem czy w tym momencie nie powinno dojść do wymiany numerów telefonu ? To pierwszy problem i pytanie po pierwszych podbojach...
============================================
Kolejna wpadka oczywiście tego samego dnia po około godzinie znalazłem nowy cel i co widzę do mojego celu ( który siedzi z koleżanką przy stole i rozmawia ) podchodzi 2 typków przypakowanych latynosów co to nie oni, one ich wyśmiały i chłopaki odeszły lekko speszone i obserwowali je z pewnej odległości. Wtedy to ja wyruszyłem i spytałem się: "Cześć czego tych 2 kolesi od Was chciało?" a one tak sie na siebie popatrzyły i zaczęły się trochę śmiać po czym usłyszałem "eee chyba próbowali poderwać bo się tak tu kręcą od jakiegoś czasu, ale im coś nie wyszło" no i coś tam gadamy gadamy ja zadawałem pytania w stylu: co studiujecie, gdzie studiujecie, czym się zajmujecie potem one wyjechały z tekstem no to już chyba wszystko wiesz czy chcesz może jeszcze numer buta ? odpowiedziałem: "a co tak bardzo chcesz mi go podać ? " One: "nie raczej nie bardzo" I nastała cisza nie wiedziałem co mam powiedzieć na jakie tematy rozmawiać jak się już wszystkie kończą...
Chciałem jeszcze dodać że po trzecim podejściu do dziewczyny i kolejnym FAILu odechciało mi się na dziś więc wróciliśmy ( niestety kolega nie odważył się ani razu )...
Napiszcie co robię źle czego nie robię, czego nie mówię i dlaczego patrzą na mnie same pasztety a te ładne olewają :/
././././././././././././././././..............
Z góry dzięki za odpowiedzi i przepraszam za styl 
Słuchaj może mam 0 praktyki , teoria 100% (ale w niedługim czasie to zmienie ) ale co do 1 sytuacji to powiedziałeś "miło było poznać MOŻE się jeszcze zobaczymy" ?? może/morze (jak zwał tak zwał) jest szerokie i głebokie chyba ty powinieneś wyjść z inicjatywą żeby dała Ci numer a nie odwrotnie!! coś np: fajnie mi się z tobą rozmawia daj mi swój magiczny 9 cyfrowy nr.telefonu i go wpisz wyciągasz telefon i dajesz jej do ręki żeby wpisała
przynajmniej ja bym tak zrobił
W sumie fakt, tylko wydaje mi się że nie zbudowałem dość mocnej relacji tzn raport był za krótki i za słaby, ale rzeczywiście dobrze mówisz następnym razem tak zrobię...
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
Kolego Critic wyłącz komputer i rusz dupę z domu... Jak to zrobisz to włącz komputer i może komuś coś poradź...
A wracając do tematu... Poczytaj sobie o openerach! Jest tego cała masa... Okpiłeś się pytając czego chcieli tamci Typi. Dziewczyny które już kogoś spławiły i mają podniesione morale i samoocenę tzw. sukogardę. Trzeba to rozbić negami... Ne wypytuj... Na początku rozmowy mówisz więcej niż target ale nie przesłuchujesz. Co tu dużo mówić... Lewa strona i do boju... Zniechęcenie Twym największym wrogiem. Za każdym razem jak podejdziesz do dziewczyny nie zależnie od finału przekonujesz się, że Cię nie zjadła, nie pokąsała itd...
Nie pękaj przed SHB. Ja nawet jak pytam o godzinę to wybieram dziewczynę która mi się podoba. To tylko ludzie!!!
Musisz sam ocenić jakie zrobiłeś na niej wrażenie bo tą sama sytuceje z tymi samymi wypowiedzianymi słowami można zagrać zajebiście lub chujowo.. a to czy laska będzie chciała podarować Ci 9 cyfr zależy właśnie od tego jak twoim zdaniem w jej oczach wypadłeś. Mimo wszystko Critic słusznie zauważył, że tym "może" spaliłeś.. lepiej by wypadło z uśmiechem na ustach " podam Ci swój nr. bo czuję, że chciałabyś się ze mną znów zobaczyć " .. oczywiście musiał byś być gotowy na odpowiedz " niechciałabym "
Co do drugiej sytuacji to problem jest w tym, że młode dupy gdy są we dwie są dość mocno wyszczekane.. chyba że odrazu widać, że jedna z nich jest tylko przydupasem. Druga opcja to odciągnięcie targetu gdzieś na bok by ta druga się nie wpierdalała.
No tak co do 1 targetu zlamiłem bo czułem że jakbym zagadał o numer to by mi go dała na 90%. O 3 targecie nawet nie wspominałem bo coś zagadałem nawet dość na ostro xD i nagle typiara zapytała mnie:" chłopczyku ile ty w ogóle masz lat?".... na co nie byłem wystarczająco przygotowany i odpowiedziałem oj dużo... tylko młodo wyglądam, potem powiedziała że mąż by jej nie pozwolił i pokazała pierścionek czym mnie totalnie skosiła i właśnie po tej wpadce odechciało mi się na dziś wszystkiego. Co do 2 targetu nawet chwile pogadałem powiedziałem że obserwowaliśmy tych 2 typów z kumplem i się założyliśmy że zagadają do nich, one się spytały czy wygrałem, ja żeby nie wyjść na zbyt pewnego siebie itp powiedziałem, niestety nie....... eh jak zwykle ( uśmiech ) i one śmiech i dodały było się nie zakładać, ogólnie tragedii nie było chyba cud że zobaczyłem że odpalają 2 typków i sam odważyłem się do nich podejść, a to była moja pierwsza lekcja w terenie :S Może dlatego była tak trudna.
P.S. Takie zagadywanie do dziewczyn szukanie sobie targetów i wymyślanie tekstów jak zagadać itp straaaasznie męczy nie tyle fizycznie co psychicznie...
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana