Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co o tym sądzicie?

13 posts / 0 new
Ostatni
DonColreone
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Piotrków Trybunalski

Dołączył: 2011-03-27
Punkty pomocy: 7
Co o tym sądzicie?

Witam szczerze nie wiedziałem do jakiego działu umieścić ten wątek ale skoro jestem początkujący to walnąłem tutaj:P o co chodzi? Często się zdarza że dziewczyny decydują się na związki na odległość że powiedzmy z facetem widuje się raz na tydzień, miesiąc jak dla mnie takie związki wcześniej czy później nie mają racji bytu mimo że nie jestem doświadczony w podrywie to miałem w życiu takie 2 dziewczyny na odległość i się po jakimś czasie rozsypywało bo po prostu za mało się widywaliśmy jakby to było 3 może 4 razy w tygodniu to tak. A Wy co sądzicie na ten temat?

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

sądzę, że 4 razy w tygodniu to za dużo.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

DonColreone
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Piotrków Trybunalski

Dołączył: 2011-03-27
Punkty pomocy: 7

No ja myślę że to jest kwestia indywidualna bo jeden facet będzie chciał się widywać ze swoją kobietą 2 razy w tyg a inny potrzebuje się widzieć więcej ilość spotkań w tygodniu dałem do przykładu ale konkretnie napisałem że chodzi mi o takie związki na odległość jaką mają rację bytu?

vagabond
Portret użytkownika vagabond
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-26
Punkty pomocy: 91

Pytanie czy po pewnym czasie ona będzie chciała widzieć się z facetem 4 razy w tygodniu ;]
Po co związek na odległośc skoro może być na miejscu? Wink

hary125
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-09
Punkty pomocy: 25

co za dużo to nie zdrowo. myślę że dwa razy w tygodniu wystarczy. Oczywiście mogą być tygodnie że dużo częściej się spotykamy ale bez przesady. Pamiętaj że rozłąka wzbudza większe pożądanie u niej, no i u nas pewnie też:D:D

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

nieśmiertelne powiedzenie gena:

Związek na odległość jest dobry, jeśli odległość jest na długość huja.

Sądzę, że nie ma się co z tym spierać.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

hary125
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-09
Punkty pomocy: 25

zależy co rozumiecie pod pojęciem "na odległość". czy np 30 km to juz dużo,dla mnie mało....

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Zależy jaki związek, ale poważny to na pewno nie będzie.

Luźny, czyli spotkania dla seksu w weekendy ma rację bytu, ale taki, w który mielibyście się mocno zaangażować i nie dostać po dupie jest raczej mało możliwy.

hary125
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-09
Punkty pomocy: 25

rafciuuu czyli uważasz że ile razy w tygdoniu trzeba sie spotykąc w "powaznym związku"?

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

To jest indywidualna kwestia. Nie chodzi mi o ilość spotkań, ale widywanie się w co drugi weekend do poważnego związku nie zaliczę.
30 km też nie uważam za związek na odległość, tylko za niepotrzebną stratę czasu na dojazdy.

Byłem w związku, w którym widywałem się z laską w co drugi weekend i byłem również w takim, w którym dojeżdżaliśmy do siebie 40 km.

W pierwszym przykładzie to niestety na spotkaniach zawsze było czuć coś odpychającego -nieznajomością drugiej osoby zalatywało.

W drugim dojazdy jakoś nie przeszkadzały. Ja jeździłem do niej furą, ona do mnie busem. Tylko, że nie zawsze chciało się zasuwać te 40 km, a jak nie pojechałem to dostawałem multum smsów o tym co robię. Ciężkie to do wytrzymania.

Poza tym bajki o bezgranicznym zaufaniu można wyrzucić do kosza. Zawsze znajdzie się coś, co złego zrobiłeś Ty, albo ona przez ten okres niewidzenia, a później po dłuższym czasie nastąpi spotkanie, kłótnia i chujowy weekend.

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

DonColreone Ty już wiesz, że takie związki na odległość nie ma racji bytu, bo jak sam napisałeś cyt:

"nie mają racji bytu mimo że nie jestem doświadczony w podrywie to miałem w życiu takie 2 dziewczyny na odległość i się po jakimś czasie rozsypywało bo po prostu za mało się widywaliśmy"

Życie to najlepszy nauczyciel i Ty już sam siebie przekonałeś jak jest naprawdę ze związkami na odległosć. No chyba, że tak jak Rafciuu trafnie zauważył. Relacje z kobietami na odległość miałyby charakter czystko seksualny. Widzisz się z nią robicie swoje i każde idzie w swoją stronę, bez zbędnych kłótni, pytań i pretensji. Wszyscy wygrywają i są zadowoleni. Tylko wtedy Ty musisz ustalić zasady waszych relacji, kobieta sama tego nie zrobi. Pozatym jeśli szczerze i otwarcie jej o tym powiesz, to może tak sie zdarzyc, że po jakimś czasie ona się zaangazuje i sama będzie chciala zmienic relacje waszych spotkań. Wprowadzić się do Twojej miejscowości czy coś równie prawdopodobnego. Szczerość powoduje samo dobro u ludzi, a Ty przy okazji stosujesz tutaj wzorzec wiem czego chce jestem Tobą zainteresowany ale Cie nie potrzebuje.

Co do tego ile razy masz ją widywać w tygodniu, dowiedz się ile razy ona chce Cie widzieć i dawaj jej mniej niż ona chce.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

co do częstotliwości spotkań to rzecz jest bardzo indywidualna... Znam przypadek, że para spotykała się przez okres ok. 2 lat 5-6X/tydz i nie było poważniejszych zgrzytów, starć. W pewnym momencie panienka zapragnęła rzadszych kontaktów, chciała mieć więcej czasu dla siebie i takie tam... Wytrzymała 3 dni Wink

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"