Cześć. Jestem na stronie od 3 miesięcy, nie mam problemu z zagadaniem do obcej dziewczyny na ulicy.
Nie posuną bym się do pisania na nk, czy fb. Ale jakiś czas temu czekając na kumpla przy zakręcie na chodniku, chciałem sprawdzić godzine, więc wyciągam telefon, sprawdzam godzine, podnosze wzrok i widze samochód składający się w zakręt, na tylnym siedzeniu siedzi ona, dziewczyna z mojej szkoły. Patrzymy sobie w oczy przez dobre 5 sekund, samochód naprawde wolno jechał. Dziewczyne znam z widzenia, z korytarzów liceum, byłem nawet z nią na wycieczce szkolnej, ale miałem wtedy syndrom jedynej i to nie była ona.
Teraz mamy wakacje, więc szansa, że gdziekolwiek ją spotkam są małe, albo zerowe, dlatego zdecydowałem, że złapie z nią kontakt przez nk. Nie ma ona fotki na nk, profilu na fb wogóle nie ma. W wiadomości nawiąże do tego tak jakby ''spotkania''.
Nigdy nie pisałem na nk do dziewczyn, żeby doprowadzić do spotkania. Chyba dobrze wszystko opisałem:)
Co wy byście napisali mojemu targetowi?
Nie żyj wirtualnym życiem. Nic nie wyciągnąłeś z lekcji...
Do usunięcia temat.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
jesli ja spotyka w szkole to jedynie poznać w realu a nie w internecie.
Natomiast Wy radykalnie odrzucacie mozliwosc rozpoczecia znajomosci przez internet, a ja właśnie spotykam sie teraz z laska którą "urobiłem" przez internet. Oczywiscie chodziło o jak najszybsze zdobycie numeru i spotkanie w realu. Da sie, nie jest to proste.
taa wezmie numer od jej kolegi, zadzwoni i bedzie jej przez telefon tlumaczyl kim on wogole jest, a potem skad do cholery ma jej numer. Genialny pomysl.
Pomijając temat "posuną" i łamania się auta w zakręt
- Chyba, że to był przegubowy ikarus to ok. Dlaczego skupiasz się na tej konkretnej dziewczynie zamiast na tej, która się akurat trafi i spełnia Twoje wymagania? Znowu pojawia się jak to określiłeś syndrom tej jedynej
Po co? się ograniczać? Nie lepiej wyjść na miasto i ogarnąć sobie jeszcze lepszą
?
Ja bym napisał na portalu wprost, słuchaj podaj mi do siebie numer, mam do Ciebie sprawę. Proste i za pewne skuteczne, jak nie poda - pozamiatane, jak poda - dalej wiesz co robić.
A popadanie w skrajności, że nie nigdy żaden Fb, nigdy Nk itd. skreślając target to rzeczywiście świetny pomysł... Przecież lepiej spróbować niż po prostu olać.