Mój pierwszy post na forum, jestem otwarty więc na waszą krytykę. Na stronę zajrzałem po tym jak oczywiście latałem za laską a potem usłyszałem od niej słynne słowa (każdego nas to kiedyś spotkało więc nie jechać po mnie). Postanowiłem się zmienić wewnętrznie, kilkakrotnie studiowałem całą lewą stronę, czytałem trochę blogów i wasze doświadczenia. Dobra, mimo wszystko całe życie byłem otwarty, pewien siebie itp. ale jest we mnie ta jedna wada, że za bardzo latam za kobietami. Ale przejdę po przedstawieniu się do opisu sytuacji.
Otóż posiadam koleżankę, zresztą znamy się już kilka lat, zawsze bardziej traktowałem ją jako przyjaciółkę (ona mnie też), no i dość niedawno zaczęła mi się podobać jako ktoś więcej i teraz pytanie do was, czy jest w ogóle jakaś szansa na zdobycie jej ? Czy lepiej nawet się nie fatygować ?
Wyjście z ramy przyjaciela jest możliwe i Gracjan o tym napisał odpowiedni artykuł, ale minusem jest to, że nie masz gwarancji powodzenia i ryzykujesz w tym przypadku utratę przyjaciółki.Do tego nie jest to wcale łatwe. Dobrze się zastanów zanim podejmiesz decyzję.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
jest mnustwo artykułów na stronie o wychodzeniu z ramy przyjaciela na początek proponował bym Ci ja lekko zlać na tydzień lub 2 a później do dzieła nie ma rzeczy nie możliwych
powodzenia
Chodziarz mam w sobie dusze jebanego romantyka dobrze wiem najważniejsza jest taktyka
Jak nie spróbujesz to się tego nie dowiesz.Wyjście z ramy przyjaciela łatwe nie jest..jednak moim zdaniem warto spróbować,związki zaczynające się od przyjaźni to budowanie na dobrym fundamencie.Jak to zrobić? w tym temacie napisano już wszystko na stronie -skorzystaj z wyszukiwarki .
Oczywiście musisz liczyć się z tym że ją stracisz jako przyjaciółkę,więc jeśli ma ona być dla Ciebie przysłowiowym plastrem po rozstaniu z dziewczyną,lub chcesz się z nią tylko przespać,odpowiedz sobie najpierw na pytanie ile ta przyjaźń jest dla Ciebie warta.
Nie popieram. Kiedyś próbowałem, ale nie udało mi sie. Doprowadzilem tylko do paru macanek i pocałunków, a na chwilę obecna sobie myślę, ze TO BEZ SENSU.
A dlaczego? Choćby dlatego, ze cały proces poznawania nowej kobiety jest fascynujący i to właśnie to jest najpiękniejsze w relacjach damsko-męskich. I wszystko co temu towarzyszy. A rwac przyjaciółkę, to miałbyś to odebrane, bo byście sie juz znali, wady i zalety, oj nuda po prostu.
Jest tyle pięknych, wartościowych kobiet, ze lepiej moim zdaniem w takie klimaty uderzać.
A szansa wiadomo, ze jest. Dla mnie nie warto. Jak chcesz to próbuj, zawsze doświadczenie jakieś wyniesiesz dla siebie.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Zrobisz jak uważasz. Nie jest to proste i jest możliwość straty przyjaciółki. Salub resztę świetnie opisał. Od siebie dodam, że to jest bez sensu. Więcej szkody niż pożytku. Ja osobiście wolałbym mieć tą przyjaciółkę i poznawać nowe kobiety.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
A ja podam Ci tylko mały link, gdybyś był dalej zainteresowany.
http://www.podrywaj.org/podrywan...
Przeczytaj to:
http://www.podrywaj.org/jak_pode...
A wiesz czemu? Zobaczysz na jakie rozkminy i jakie akcje zmarnowałem czas. I po co mi było takie doświadczenie? Czy coś na tym zbudowałem? Gdy dziś na to patrzę wydaje mi się, że tylko apatię, niechęć, myśli w głowie "kobieta nie ma mi nic do zaoferowania", "niczym mnie nie zainteresuje".
A co do "znajomości po latach" i tym podobnych tematach, który były, są i będą non stop. Czemu ludzie się nad tym zastanawiają? Co nimi kieruje? Nie wiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
Jeśli chcesz zmarnować się jak ja i totalnie zacząć wyniszczać, podchodzisz do wszystkiego apatycznie to rwij zajęte, przyjaciółki, zacznij kłamstwem odpowiadać na kłamstwa.
Gdzieś są ciekawsze dziewczyny, czy nadal w to wierzysz?
PS: nie wiem, co dziś brałem...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Właśnie, tak mnie uderzyło to całe "uczucie", że nie wierze, że są ciekawsze
Na 100 % wyciągnę co się da z waszych odpowiedzi. Wielkie dzięki panowie, do usłyszenia 
Odświeżam, po wg. mnie dość ciekawych wydarzeniach (nic konkretnego, nie napalać się
).
No więc byliśmy grupą znajomych na działce u kumpla, laska była przyzwyczajona, że ją coś dotykam zawsze po włosach czy coś, takie pierdoły. No to po niewidzeniu się 2 dni (mało, ale jest), z mojej strony zero dotykania jej i okazywania zainteresowania. Już po 20 minutach dostałem z 4 shit testy, takie pierdoły nie spaliłem się na nich, ładnie wybrnąłem. Po jakimś czasie przysiadła się do mnie na kanapę, no i znowu z mojej strony 0 reakcji. Po chwili zaczęła mnie lekko dotykać, położyła rękę na mojej - nie dałem, później pod pretekstem "bólu barku" (taa, akurat), położyła się na mnie. Nie no ok, nie uciekam. Później przyszła jeszcze jedna koleżanka (jebany CB), ja przesiadłem się na fotel po chwili moja przyjaciółeczka usiadła mi na kolanka, myślę sobie, dobrze sprawdzić na ile mi pozwoli, objąłem ją w pasie, przesuwałem ręke ku górze, lekko zahaczyłem o piersi i w tym momencie głos przybyłej koleżanki "X chodź muszę z tobą porozmawiać", po rozmowie mój X usiadł na fotel sasiedni. Noż kurwa, ale mniejsza oto. Zmierzam do tego, że mam tendencje do wyolbrzymiania "znaków", które dostaje od kobiet a potem potrafię się zranić. Więc proszę słów kilka co sądzicie o moim zachowaniu, oraz czy słusznie wydaję mi się, że jednak tak do końca zaszufladkowany jako przyjaciel u niej nie jestem.
Dzięki jeśli doczytaliście do końca, czekam na odpowiedź i porady co poczynać dalej.
Wiec tak,spróbować zawsze można zastanów se czy warto...będziesz miał ostro pod górę,ale polecam ci na początek mój blog pt.,,Podrywanie Koleżanki...",tam masz masę porad które mogą ci się przydać,oraz możesz podrywać inne panny na jej oczach to tez bardzo dobrze pomoże i zadziała...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ale przeczytaj post mój który napisałem tuż nad twoim
no spoko ale mogłeś ja konsekwentnie olewać,a gadać z nią normalnie tylko jak sama zagada i się do Ciebie odezwie...no i podrywać nie laski na jej oczach,ale jest b. dobrze sam widzisz?Już się klei i tak ma być!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jeśli zobaczę jakieś IOI, to dążyć do napięcia a potem do KC? Czy radzicie jeszcze poczekać ?
W sumie jak za wcześnie to zrobisz albo to uzna za złamanie się albo jako twoje zainteresowanie jako jej pieska niech zasłuży na twoja uwagę a nie ze mrugnie a ty przylatujesz jak już uznasz ze się stara i zależy jej to ja zaszczycasz swoim towarzystwem i uwaga...i wtedy robisz to co pisałeś wyżej...ale tez nie przesadź żeby nie stwierdziła ze nie działa wiec nie warto próbować masz ja nęcić i po drobinie zachęcać do dalszego działania i żeby nie straciła chęci(żeby coraz bardziej jej zależało i zakochiwała się w tobie i uzależniała od ciebie i myślenia o tobie)a jednocześnie nie dostała tego co chce dostanie to dopiero jak uznasz ze się stara i jej na tobie zależy...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Po wczorajszej wyjebie na imprezie, i po tym, że coś jej się odmieniło i już nie leci tak do mnie (podejrzewam, że popełniłem błąd i jak tylko mi mrugnęła oczkiem to już przy niej byłem, dotykałem ją etc.) mam na nią wyjebane.
Dziękuje za pomoc, pozdrawiam.