Witam wszystkich. Mam problem następującej treści...: Dziewczyna 2 dni temu oznajmiła mi że potrzebuje przerwy ogólnie nigdy czegoś takiego nie akceptowałem ale tym razem to zrobiłem. Powodem tego że chciała ta przerwe jest:
1) byliśmy na sylwestrze u znajomych i był pewien pajac, potem była sama na 18 u kumpeli i on tez tam był zaczął jej bardzo mieszac w głowie a jej kolezanki mu w tym pomagały.. i wydaje mi sie ze ma mieszane uczucia...
2) powiedziała ze nie wie czy to jest tylko przyzwyczajenie czy miłośc (jesteśmy ze soba 1,3 roku)
3) stwierdziła ze nie wie czy chce sie ładowac w tak poważny zwiazek i ze czuje ze ona sie jeszcze musi wyszalec.
powiedziała ze potrzebuje 2 tyg przerwy na podjęcie decyzji. Powiedzcie co ja mam zrobic czy zakonczyc to wszystko czy jesli bedzie chciała ze mna dalej byc kontynuowac to bo wydaje mi sie ze jesli juz teraz ona ma watpliwosci to moze je miec przez całe życie... na dodatek boli mnie to ze tak bez problemu ktos jest w stanie jej zamieszac w głowie. prosze o pomoc
Potrzebuje przerwy- pójdziesz w odstawkę.
Uprzedź ją, to Ty zerwij pierwszy, zadzwoń, powiedz, że chcesz poważnie porozmawiać. Spotkaj się z nią, powiedz, że przemyślałeś to wszystko, i nie chcesz być z kimś, kto nie wie do końca czego chce, z kimś, kto potrzebuje jakiegokolwiek czasu, żeby się określać co do Ciebie czuje.
To jest chyba jedyna szansa na to, że może coś jeszcze z tego ugrasz.
Ale niech się może wypowiedzą jeszcze inni, pozdrówka
edit: aaa, i koniecznie daj później znać w tym temacie, jak to się skończyło
Wydaje mi się że na siłe i tak tego nie utrzymasz. Bo przecież nic na siłę. Weź sam się wyszalej przez ten czas. Poznawaj dużo nowych osób niech zobaczy że nie jest całym światem dla Ciebie.
Mi się wydaje, że głównym jej problemem jest ten 1 powód który podałeś. Te kolejne to po prostu były tylko takie podane przez nią, żeby uśpić twoją czujność, i zmniejszyć jej winę. Tak na prawdę to wydaje mi się, że ten fagas wywołuje w niej emocje, których ty nie potrafisz wywołać, może jest dla niej bardziej spontaniczny i często ją zaskakuje? Czyli będąc zupełnie szczerym jest od Ciebie po prostu lepszy. Poza tym jak napisałeś, ma jeszcze wsparcie u jej koleżanek, niestety to potężny oręż, sam mam z tym pewne doświadczenia.
Co możesz zrobić? Może rzeczywiście dobrze, że dałeś jej ten czas na podjęcie decyzji. Nie zmarnuj go! Sam się zastanów czy chcesz to ciągnąć dalej. Jeśli zdecydujesz, że chcesz i ona również. To wywołuj w niej emocje jakich jeszcze nie wywoływałeś. Zróbcie razem coś szalonego. To może być recepta na wasz związek, zwalczenie monotoniczności.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Garry
Do panów którzy mnie ubiegli.
No jasne kurwa! "Zerwij z nią!" To najlepsza metoda na uratowanie związku - oczywiście! Tym bardziej jak widać to nowy użytkownik, i nie ma w sobie pewnie wyrobionej Inner game. To teraz zmuście go, żeby tak z lekkiego chuja przerwał ponad roczny związek. Zrozumcie to wreszcie ludzie, że nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest zerwanie. Czasem da się coś uratować, jeśli obojgu zależy.
Jeśli jeszcze się tak dobitnie nie sfrajerzył, to te 2 tygodnie może poświęcić właśnie na pracę nad sobą na tej stronie.
Jeśli z nią zerwie to mogę się wręcz założyć, że ona zrezygnuje, bo przecież sama ma wątpliwości. A taka niemądra decyzją tylko by ją w nich utwierdziła.
Dziewczyny zawsze wracają! No racja, ale tylko pod warunkiem, że to ONE ZERWAŁY! A teraz im żal dupę ściska, że straciły takiego fajnego chłopaka, NIGDY NA ODWRÓT!
Pozdrawiam.
czyli uważasz że lepiej zamiast iść i coś zrobić ze sobą to niech siedzi sobie w domu i sie dołuje przed kompem albo po kątach?
a wiesz co to jest szacunek do samego siebie?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja bym proponował iść do niej i powiedzieć, że puszczasz ją wolno. Dosłownie. Powiedz, że może teraz robić co chce i ty jej nie będziesz ograniczał. Jak chce to może sobie kręcić z tym kolesiem i jednocześnie kręcić z tobą. W tym czasie ty będziesz sobie podrywać inne laski i wszyscy będą zadowoleni. Obstawiam, że najpierw może się wkurzyć ale później jak zobaczy, że ty wyrywasz inne to zazdrość ją złapie i wróci do ciebie w podskokach. Przypominam, że decyzji nie zostawia się lasce. To ty masz podejmować decyzje.
Przypominam, że to ty podejmujesz decyzje. Przeanalizuj to co polecają ci użytkownicy i wybierz sposób, który będzie według ciebie najbardziej adekwatny do twojej sytuacji.
Ja jej powiedziałem ze nie bede sie odzywał niech wszytsko przemysli i ma mi dac znac.. Ona chciała miesiaca ale ja jej powiedziałem ze nie jestem zabawka i nie bede tylko pionkiem w tej popierdzielonej zabawie... ma czas do konca miesiaca na zastanowienie sie a co dalej to zobaczymy... najlepsze jest to ze ona sie z nim widziała tylko 2 razy na sylwku i na 18... ale uwazam ze nie warto oddawac kobiecie całego serca i starac sie z całych sił bo potem to jest wykorzytywane... powiedziała ze ja sie za bardzo angażuje... a co kurwa mam ja zdradzac na kazdym kroku.. to chyba lepsze ze jestem zaangazowany prawda?? nie chce sobie wlewac ale uwazam ze ona dopiero po jakims czasie stwierdzi kogo tak naprawde straciła... wiem to bo moja była załowała tego tak samo a byłem z nia 2,5 roku ale niestety ja drugi raz do tej samej rzeki nie wracam chociaz ja bardzo kocham nie złamie tej zasady... bo jesli ktos potrafi zerwac raz bedzie to potrafił zrobic poraz kolejny to jest tak jak ze zdradzaniem:(
jak jej powiedziałem ze ma wolna reke i ze niech robi co chce...i ze to koniec tej zabawy zaczeła płakac i powiedziała ze ona sie ze mna nie chce rozzstawac... dlatego mam taki metlik w głowie... z jednej strony chciałbnym jej dac swiety spokój niech sie wyszaleje i robi co sie jej podoba a z drugiej strony tak bardzom mi na niej zalezy ze nie chce jej stracic..
Wiesz, wydaje mi się że za dużo słów padło.
Trzeba było powiedzieć OK i tyle w temacie. A gdyby, powtarzam gdyby się odezwała po miesiącu( a sądzę, że by to zrobiła) do Ciebie, mogłeś Jej powiedzieć że przerwa dobrze Ci robi i możesz jeszcze z miesiąc pociągnąć.
Tak naprawdę, żadne rozstanie łatwe nie jest, ale z pewnością kształtuje charakter i wyrabia siłę.
Do dziewczyny która ma wątpliwości, zazwyczaj nic nie przemawia- to tak, jakbyś sam nie wiedział czego chcesz, a chciał podjąć jakąś dobrą decyzję- trudne, prawda? Więc niby zaocznie, po bandzie, ale mówiąc OK, podejmujesz decyzję niejako za siebie i za Nią. Nie warto się na Nią wściekać, złościć i smęcić Jej wywody.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Trzeba balansować na granicy
zależy ci to wszystko się pieprzy
nie zależny ci i też wszystko się pieprzy
życie po prostu:)
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.
Do Scrool
Zauważ, że napisałem mu, że ma te 2 tygodnie poświęcić na doskonalenie siebie, czyli po części też na podrywanie innych dziewczyn! Moja wina, mogłem to bardziej skonkretyzować.
W każdym bądź razie. Nic na siłę! Jeśli ona sama nie wie i będzie się motać, to drugiej szansy na zastanowienie jej nie dawaj. Chłopacy dobrze Ci tutaj radzą, że powinieneś jej dać swobodę, ale z zaznaczeniem, że nie masz odbierać jej sobie. Daj jej flirtować i sam flirtuj. Rób na co masz ochotę.
laska tak mówi bo ty w odstawkę, zapasowy, jak coś nie wyjdzie to rezerwa będzie
nie chcę się rozstawać, i te pierdolenie - biadolenie, prosta sprawa ona cię rzuci bez mrugnięcia okiem ale nigdy nie przeżyje tego że to ty mogłeś od niej odejść
przecież to tylko przedłużanie agonii tego związku, odejdź, nerwów sobie oszczędź, popatrz za innymi
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki