25 w metryce,wpis dedykowany sobie.
Z początku marzysz o tym aby któraś łaskawie spojrzała na Ciebie i jesteś wniebowzięty, kiedy w jakimkolwiek
stopniu się Tobą zainteresowała.Cel osiągnięty. Euforii końca nie widać i czujesz się jakby Usain Bolt oglądał
twoje plecy w biegu na 100m.Gratulacje,udało Ci się.Co dalej spytam, bo przecież nie spoczniesz na tym,czas
wyznaczyć sobie kolejny cel kolego.Skoro masz już oznake zainteresowania,należy iść dalej, zdobycie numeru,
umówienie się na spotkanie.Udaje Ci się, brawo, dokonałeś tego.Cel osiągnięty.
Spotykasz sie z potencjalną matką Twoich jeszcze nie narodzonych dzieci,dobre teksty idą jak z kałasznikowa w
39',widać że panna zauroczona ,spodobałeś sie jej, co Cie szokuje ,bo przecież ona taka piękna och i ach-niemal jak
z żurnala.Spotkanie dobiegło końca,pocałunek w policzek,ale obiecujesz sobie ze na drugiej randce już będzie jak w Casablance,albo Przeminęło z Wiatrem.Panna sama proponuje abyście sie zobaczyli kolejny raz.Wow,jesteś prawdopodobnie najszczęśliwszym ogierem w kosmosie.Gratuluje Ci, dobrze sie zaprezentowałeś, zbierasz teraz owoce bycia sobą,ludzie dookoła widzą Twoją moc, jesteś naładowany energią ,czujesz że możesz góre przenieść.Zauroczenie z Twojej strony i z jej takie samo,aż chce sie żyć.Udalo Ci sie Brawo.Cel osiągnięty.
Drugie spotkanie przebiega jeszcze lepiej ,pocałunkom i pieszczotom nie ma końca,elegancko,teraz wiesz co znaczysz
,znasz swoją wartość i wiesz jak sie obejść z kobietami.Twoje sny stały sie rzeczywistością,opanowałeś podryw i czerpiesz z tego radość,no miód i malina.Po kilku spotkaniach ,lądujecie w lóżku , elegancko poprowadziłes tą znajomość, nie ma sie z czym spieszyć , sprawy poszły tak jak założyłeś, bo w końcu szanujesz partnerke,a z
autopsji może doświadczyłeś albo słyszałeś od kolegów jak to czasem i na pierwszej randce laska widzi twojego
penisa w swoich ustach,oj stary byłoby pięknie,ale Ty masz inny plan co do tej kobiety.Widzisz ,że dziewczyna jest
warta Twojego czasu i ją szanujesz bo wiesz ,że ta znajomość zaprocentuje w dłuższej perspektywie.Cel
osiągnięty.Brawo.
Znacie sie już kilka miesięcy ,powiedzmy 3 ,żadnych fochów z jej strony, żadnych niedomówień, fajnie spędzacie
razem czas, poznałeś jej rodzinę, byliście na imieninach, urodzinach, coś z tego będzie kolego,masz spokój w
uczuciach , z seksem w porządku,chętnie sie odwiedzacie i często przebywacie ze wspólnymi już znajomymi.świetnie
idzie, czujesz że dla niej coś znaczysz i panna bardzo sie zaangażowała, przygotowuje Ci obiady,gdy wpadasz, pyta
jak w pracy.Cel osiągnięty .Takiego stanu właśnie chciałeś.
Mija ponad pół roku,siedzisz u niej w domu,ona opowiada Ci jaki to słodziak ta córka siostry, jaka ona cudowna,
robi sie rodzinnie, dookoła jej rodzina z która według niej powinieneś wciąż przebywać, no bo co tu innego
robić.Twoja kobieta, wciąż otoczona dzieciakami sióstr i braci, jak myślisz kolego czego pragnie , co podpowiada
jej matczyny instynkt??? (I want baby!!!) -- oj tak kolego nawet jeśli zaprzecza i mówi,że na dzieci przyjdzie
czas.Teraz myślisz sobie o tym co was różni , kilka rzeczy by sie znalazło.Kobieta dobra, atrakcyjna można w nią
zainwestować przyszłość,ale....
Co będzie stanowiło kolejny cel w tej relacji??? Czy stworzenie rodziny i wspólne życie z nią do końca waszych
dni?Gdzie kolego jest ten cel? Jeśli już wiesz ,że to nie jest twój cel,to musisz szukać szczęścia gdzie
indziej.Twoja panna jest ukierunkowana na małżeństwo,dzieci i własny dom.Masz jej to zapewnić ,jeśli nie znajdzie
sobie innego.Teraz powinieneś zastanowić sie którą drogą pójdziesz i która jest dla Ciebie dobra,bo szkoda tej
kobiety.Rodzina ? To nie ten etap,najwcześniej za 3-4 lata.Gdzie jest Twój kolejny cel?
Jesteś uwodzicielem, kochasz to, wiesz że świetnych kobiet jest 20 ,w Twoim rodzinnym mieście , takich już naprawdę
wyselekcjonowanych,uwielbiasz rozkochiwać, jak lgną do Ciebie, czuć sie atrakcyjnym,jesteś jak wilkołak na
polowaniu,czujesz że żyjesz jak zdobywasz numer telefonu, pierwsze spotkania,pierwsze pocałunki ,to jak lądujecie w
łóżku.Po tych 6 miesiącach z obecną kobietą odkrywasz ,że to właśnie kochasz ,a plan stworzenia rodziny i
przebywanie z tą samą kobieta do końca życia uderza w Ciebie teraz jak tomahawk na testach.Nocne płacze
dziecka,stawianie sie na uroczystościach rodzinnych,kredyt na dom,regularna praca,wywiadówki,małżeństwo do którego
i tak dojdzie. Pytasz o miłość? Przeżyłeś to kilka lat temu kiedy byłes młody i głupi i wydawało Ci sie ,że
istnieje, teraz jesteś stary i mądry i wiesz ,że relacje kobiety z mężczyzną to gra.
Masz ochotę pojechać za kilka dni do Austrii z kolegami, wyskoczyć na disco bo sie błysko,z pracy sie zwalniasz i
obojętne czy znajdziesz następną za tydzień czy za miesiąc, przecież nie masz rodziny nie potrzebujesz gotówki na
gwałt, Jutro grill u Grzesia , idziesz i nikogo nie musisz sie pytać, będzie tam SHB 9 ,poderwiesz ją i odżyjesz
,zrobisz to co kochasz,nie raniąc jej.A w domu sam sobie zrobisz obiad, no cóż nie można mieć
wszystkiego.Przynajmniej będziesz fair wobec siebie, bo przecież nie angażowałeś sie w rodzine, to nie dla
Ciebie.Chcesz podróżowac,żyć pełną piersią ,żyjesz tylko dla siebie.Cel osiągnięty.
Odpowiedzi
Bardzo spodobal mi sie ten
ndz., 2011-04-24 12:07 — RamoselBardzo spodobal mi sie ten wpis ; )
Właśnie... Zastanawiam się
ndz., 2011-04-24 12:10 — vagabondWłaśnie... Zastanawiam się czy ta 'droga' kiedyś ma swój koniec. Czy kiedy już spotkasz tę właściwą kobietę, będziesz potrafił ją oczarować i zatrzymać przy sobie, czy nie przeoczysz jej i popędzisz za innymi w ramach przyjemności, doskonalenia, nowych doznań i w pewnym momencie swojego życia zadasz pytanie: 'A MOŻE TO BYŁA ONA?'
Jakies pare lat temu wlasnie
ndz., 2011-04-24 13:30 — ErykowskiJakies pare lat temu wlasnie odbilem od panny ktora byla starsza odemnie o 2 lata, bylismy ze soba tez cos kolo 2 lat i miala parcie na dzieci i w ogole na takie kwestie, z racji tego, ze byla to moja pierwsza po prostu zjebalem bo taka byla wlasciwa droga dla mnie. pzdr
No właśnie? dokąd zmierzamy
pon., 2011-04-25 01:33 — MadnerNo właśnie? dokąd zmierzamy panowie? czy nie tracimy czegoś po drodze?
Polecam "Grę" Neilla
śr., 2011-04-27 21:34 — HedonizPolecam "Grę" Neilla Straussa, tam świetnie jest opisane gdzie i po co, jak i czy warto
POzdrawiam wpis dobry warty
czw., 2011-05-05 09:23 — ChaninngPOzdrawiam wpis dobry warty przeczytania i wyjmowania wnioskow;D