Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co jest nie halo ?

25 posts / 0 new
Ostatni
martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11
Co jest nie halo ?

No więc laska od pewnego czasu mnie kręci.. Wink

Widzieliśmy się ostatnio na weselu znajomych- była tam sama Wink
Ja byłem z jedną koleżanką- oczywiście powiedziałem jej podczas naszej krótkiej wymiany zdań kim jest dla mnie osoba tow. Aha na weselu zamieniłem z nią kilka zdań  typowo "oklepanych"gdzie pracuje itp.

No i wszystko okej. Piszę w na FB maila i odpisuje po godzinie - koleżanka, z która konsultowałem mówi, że jest ok Wink widać, że zainteresowania. Generalnie napisała frywolnie...Poza tym w jej mailu padło pytanie  Wink
Następny mail... odpowiadam na jej pytanie, zadaję swoje... i dupa lipa... od trzech dni siedzę i patrzę ... i dupa nic :(  0 ...skrzynka pusta...

No i co tu kurka jest ??

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Ejj... kurcze chciałem się z nią już umówić w styczniu...i co dostałem odpowiedź, że jedzie za 3 dni na urlop...  No niby jechała Wink... no ale 3 dni ?

Głupia sprawa... nie wiem co i jak...ta dziewczyna na serio mnie kręci... cholera nie wiem...nie jest może typowa laska, no jest ładna- ma coś w sobie... bardziej mądra/inteligentna - dużo czyta.. Zawsze mam wrażenie, że  przy niej mowę mi odejmuje...   Ogólnie teraz laski mnie nie peszą...a ta no cholera jasna...nie wiem co jest grane... brakuje mi tematów... mam wrażenie, że się jąkam, pustka w głowie...


Poza tym sama mi kiedyś mówiła, że swojego poprzedniego poznała przez neta ... i to też kolega koleżanki...no to chiałem iść utartym szlakiem. ...a tu ...zonk

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Ejj... tylko, że ja jej nie chcę teraz rżnąć... ja raczej chciałbym .. no wiecie... z nią być.
1. Ładna- mi się podoba - iinym też.... no ale mi przede wszystkim
2.Mądra- lubi chyba dyskutować o świecie ...film... w sumie moge się na to przestawić
3.Wykształcona - nie wiem dlaczego tak mnie to kręci- może dlatego, że sm studiów upieprzyć nie mogę Sad
4.Z dobrej rodziny

Generalnie taka koleżanka... z dobrego domu... co niby lubi wyskoki...ale to rzadkość... a

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

no to czekamy Wink ...już myślałem, że mam znowu coś tam dopisać...ale to było by fatalne w skutkach jak sądzę, bo pokażę się jako ten needy

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

może ...ona też nie zrozumiała o co mi chodzi Wink

razdwa
Portret użytkownika razdwa
Nieobecny
Wiek: 1986

Dołączył: 2010-07-20
Punkty pomocy: 26

No kilka spraw sie od razu rzuca w oczy.
Dales ostro ciala juz na weselu.

Ja byłem z jedną koleżanką- oczywiście powiedziałem jej podczas naszej krótkiej wymiany zdań kim jest dla mnie osoba tow.

To pierwszy blad. Podejrzewam, ze zczales sie tlumaczyc w stylu "to bron Panie Boze nie jest zadna dziewczyna, tylko kolezanka, w zyciu jej nie dotknalem". W ogole nie powinienes zaczynac tego tematu a jesli juz ona spytala, to krotka odpowiedz "kolezanka" i tyle. A lepiej jeszcze na przyklad tak: "kim dla Ciebie jest dziewczyna, z ktora przyszedles?"; odpowiadasz: "nie wiem, musze sie z tym przespac". Rozumiesz o co chodzi? Taki zarcik z nuta pikanterii. Nie zrazisz do siebie w ten sposob targetu a wrecz przeciwnie.

Aha na weselu zamieniłem z nią kilka zdań  typowo "oklepanych"gdzie pracuje itp

Koniec swiata. Poczytaj sobie artykuly po lewej, naprawde warto. Jesli na weselu nie dales rady ani nawet nie sprubowales jej pocalowac to juz po Tobie. Juz tutaj skresliles swoje szanse. Moze nie do konca, ale dalej niestety dalej sie pograzasz.

No i wszystko okej. Piszę w na FB maila i odpisuje po godzinie

No i tutaj jest juz koniec. Nigdy nie kontaktuj sie z celem w ten sposob. Juz nawet sms jest dalece niewskazany, ale jakies maile, gg, albo, o zgrozo, nasz klasa, czy cos w tym guscie to szczyt frajerstwa.
Poprostu bierzesz nr telefonu, dzwonisz, krotka, zdawkowa rozmowa, umawiasz sie na spotkanie, calosc nie trwa dluzej niz piec minut.

- koleżanka, z która konsultowałem mówi, że jest ok

Masakra. Nigdy nie rob zadnych wywiadow. I nigdy ale to przenigdy nie pytaj sie o zdanie kobiet w sprawach sercowych

No i to wszystko tak pobieznie, na ta chwile. Ogolnie to po Twojej relacji troche jeszcze sam sobie dopowiedzialem i nie sadze, zebys mial zbyt wielkie szanse. Pozatym widac, ze Ci bardzo zalezy, co zwiastuje porazke. Najlepiej jak wezmiesz sie za inna, juz bez takich glupich bledow, ale wiem, ze i tak tego nie zrobisz. Smile


Rogerro
Portret użytkownika Rogerro
Nieobecny

Dołączył: 2010-07-06
Punkty pomocy: 0

"I nigdy ale to przenigdy nie pytaj się o zdanie kobiet w sprawach sercowych" No teraz, to żeś zapierdolił jak łysy warkoczem o kant kuli ;]
Gadanie z samicami na temat relacji damsko-męskich daje zajebiście dużo, bo kto lepiej zna "wroga" jak nie sam wróg ? Tongue Koleżanka, przyjaciółka, siostra, matka, babka, to potężna skarbnica wiedzy

razdwa
Portret użytkownika razdwa
Nieobecny
Wiek: 1986

Dołączył: 2010-07-20
Punkty pomocy: 26

Skarbnica iluzji raczej

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

To znaczy... sprawa jest taka, że na weselu- jak zobaczyła mnie z tą moją koleżanką - to miałem wrażenie, że już zostałem skreślony. Tzn.  kilka osób w sumie się pytało czy jesteśmy parą czy nie . Ona od tego momentu unikała mojego wzroku...itp.
Oczywiście, że nie walnąłem teksu w stylu ejj..wiesz to jest moja koleżanka i tylko koleżanka.  Tylko z racji, że ona była w gronie z uczelni swojej, a moja osoba tow. studiuje ten sam kierunek ale na niższym roku, to powiedziałem jej, że może się kojarzycie z koleżanką .

Zabawa większa, że ta koleżanka z którą byłem na weselu, mam wrażenie, że jej na mnie zależy. A tutaj stosowałem wszystko jak trzeba- tzn. podświadomie. Obraziłem ją kilka razy. Nawet mnie skasowała ze swojego FB... później wyraziłem kilka razy zdanie mocno sprzeczne z jej- no cóż jej zdanie było jakieś mało logiczne. Co więcej mam wrażenie, że ona jest życiowo głupia. I teraz nagle widzę, że jej koleżanki co rusz organizują spotkania, na których ona jakoś przypadkiem się trafia- aha spotkania dziwne bo jakieś 3-4 osobowe... Poza tym ona ostatnio dużo opowiada o związkach ....zwraca się do mnie w każdym zdaniu po imieniu. Coś w nodze jej strzelało. to pyta się, żebym dotknął...posłuchał jak śmiesznie jej strzela Wink. Kiedyś ją zagadywałem, teraz ona gada  i mnie zagaduje.


A propos tej laski nr 1. raczej na weselu by się nie dała liznąć... chcociaż wiem z innych źródeł, że raz w życiu taki przelot miała ...na wylot Wink. Sądzę, że za dobrze się znamy- i mamy wyrobione o sobie zdanie...ale z drugiej strony taka nuta zaskoczenia jak sądzę, też mogła zadziałać. 
Problem w tym, że na weselu  muza leciała do dupy . A w zasadzie nie pod dupy Wink . Tylko taka biesiadna

Co do koleżanki, z kórą konsultowałem. No ona poprzeprawiała mi maila, sama doradziła jak dodać ciut więcej pikanterii. Fakt trochę długością listu Wink mogłem zdradzić co i jak. Ale mam wrażenie, że i tak gramy w otwarte karty. I każdy z nas wie o co chodzi. Już kilka razy spojrzeniem się wymieniliśmy takim głębokim.

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Odnośnie tego gadania z laskami o laskach to mam wrażenie, że one zawsze Ci tak doradzą, żebyś Ty się odsłonił z zamiarami...Ty się starał, kupował kwiaty... a na koniec i tak może z tego gó#$% wyjśc bo laska pójdzie w tzw. toksyczny związek...i te doradzające będą się zastanawiały ...i jeszcze będą ci tłumaczyć, że jest ok...bo nie jesteś z głupią laską.

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Ale zapytać się zawsze można Wink

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Haha, kurcze najśmieszniejsze jest dla mnie to moje przeświadczenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni Wink . Kiedyś organizowała spotkanie, na którym ja się nie pojawiłem...później ja ...to jej nie było.
 Ona fakt jest poje#$% zresztą mam wrażenie, że każda panna jest mocno....


A dzisiaj znowu się szykuje grill i będzie ta koleżanka- os. tow. z wesela.. problem w tym, że oprócz tego, że ona mi się podoba fizycznie- to jest tylko jedyny plus. Charakter zero Sad Aha z tym, że podoba to też tylko tyle, że jest po prostu ładna. Nie wiem chyba nie ma tego czegoś takiego co ma tamta.
Poza tym ona gadała straszne głupoty na tym weselu- musiałem ją ratować słownie- bo sie kompromitowała. Co rusz musiałem  łagodzić sytuację w sposób zabawny- żeby wyjść z twarzą, no w sumie to ja ją wprowadzałem. Nie chciałem sobie obciachu zrobić.

Jeszcze taki podrywacz - inny gościu tą moją os. tow. podrywał- a ja jej walnąłem tekst, żeby się za nim zakręciła... bo to dobra partia ;)  . Ona zaczęła gadać, że to głupek...itp. Ale mówię, że przystojny.
W ogóle, przy stoliku pytano się nas czy jesteśmy parą- ja od razu zaprzeczałem... i mówiłem : ona mnie nie lubi i się jej nie podobam Wink .
Ale odpowiedzi były...jakbyś się nie podobał, to by jej tu nie było ... Wink
Ona już tylko komentowała, że kiedyś się pokłóciliśmy ale to było dawno .

Poza tym otwarcie mówiłem, co mi się nie podoba. W domu- jak byłem u niej, powiedziałem które ma założyć korale. Wcześniej, poprosiłem, z racji, że jest kobietą o kupno kartki i napisanie życzeń.  Nie zależało mi na niej- tzn. zależało mi żeby dobrze wyglądała- żeby nie było, że jakąś cienką laskę na wesele przyprowadziłem. No i chciałem, żeby ta właściwa trochę była zazdrosna.
Pod tym kątem udało się, faceci się za nią oglądali, co chwila zagadywali.
A tamta aż chyba za bardzo przegięła, bo dla niej wtedy przestałem się liczyć.
Generalnie sposób zlewczy faktycznie działa na dziewczyny. Nawet jak wezmą Cie za buraka i chama - to później pokaż, że możesz być szarmancki ... i kulturalny. I wtedy mają dwa w jednym Czyli kulturalny zawadiaka ...faktycznie bycie podnóżkiem nie działa.

Rogerro
Portret użytkownika Rogerro
Nieobecny

Dołączył: 2010-07-06
Punkty pomocy: 0

"Skarbnica iluzji raczej" Pfff... iluzje wszelkiej maści były, są i będą otaczać nas przez całe nasze życie. Dajmy na to taka telewizja - potężna skarbnica iluzji, ale czy to znaczy, że mam jej nie oglądać ?
"Facepalm..."
Ojej, bolał Cię policzek ? Wink Żenujące, to są rady typu: "I nigdy ale to przenigdy nie pytaj się o zdanie kobiet w sprawach sercowych"
gen już mnie ubiegł, bo wie, że moja wypowiedź nie brzmiała: słuchaj i łykaj wszystko niczym młody pelikan, tylko: słuchaj, słuchaj, ale filtruj i na końcu swoje zrób. Nasz mózg jest jak gąbka, która chłonie różnego rodzaju informacje, ale wystarczy założyć na tę gąbkę odpowiedni filtr, który kryję się pod nazwą - asertywność, a wówczas będzie cacy Smile Nikt przecież nie jest wyrocznią delficką.

martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Tzn. jeszcze raz wrócę do tej właściwej ;)  Byliśmy kiedyś na wspólnej imprezie - ona widać, że była zainteresowana- sama do mnie podeszła- bo udawałem, że jej nie widzę, później jak powiedziałem, żebyśmy poszli gdzieś usiąść - poszła. Podczas rozmowy się śmiała, - pokładała się na mnie. Co tu dużo mówić, no jestem pewien że jej się fizycznie podobam. Fakt nie umiałem jej może jakoś rozgrzać do czerwoności ale wiem, że logicznie - czyli z męskiego punktu widzenia jestem w jej kręgu zainteresowania.

Co więcej daje jakieś sprzeczne znaki . To raz się wpisuje na FB na mojej tablicy- później nie odpowiada na maile

Kiedyś też z nią rozmawiałem o związkach- tzn. ja jej nic nie mówiłem- ona o swoim świeżym powiedziała- że nie wie czy to jest ten na całe życie, że jest po długim związku - który mocno przeżywała.
Poza tym wiem, że dwóch facetów - a chyba nawet trzech od niej odeszło i ona to cholernie przeżywała . Ten "przelot " - znam też szczegóły - gościu po prostu ją normalnie bzyknął po imprezie . Ona chyba liczyła na coś więcej .


martineden
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-02-07
Punkty pomocy: 11

Dobra . Koniec kropka z tą laską. Już sobie na tyle ją zobrzydziłem, że mi przeszło.
chciałem się Was tylko zapytać co zrobiłem nie tak ? Chcę po prostu wyciągnąć lekcje na przyszłość.

Mam tak często, że widzę ze strony laski jakieś znaki zainteresowania. Ja odpowiadam ..i dupa lipa. Po ptakach Wink . Widać, że im się podobam- no po prostu to czuję i wydawało by się, że już wszystko mam podane na tacy. .... a tu ch#$ .