Wiem ze mnie za to opieprzycie itp ale totalnie nie mam pomyslu co jej odp
Mianowicie wczoraj bylem u niej w sql nie mowiac o tym itp na przerwie dzwonilem ze jestem - nie odebrala , napisalem jej esa zeby przyszla.. nie laskaw nawet mi odp.. jak sie okazalo w sql byla bo ja kumpel widzial..
to troche wkurzony napisalem jej esa za jakies 30 min:
no wiesz , fajnie ze mnie tak traktujesz.. milego powrotu do domu.
na co ona dzis : ze niby jak Cie traktuje? wczoraj bylam w internacie i jakos nie chcialo mi sie leciec do sql
?
Może faktycznie nie chciało jej się "lecieć", a kumpel jest ślepy. Mniejsza o to.. Nic nie odpowiadasz. Czekasz jakiś czas (nie wie na jakim etapie z nią jesteś). Znów napiszę to samo. Zrób się człowieku trochę nidostępny to zacznie się zastanawiać co jest nie tak.
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Może i nie chcialo ale mogla chociaz odebrac i powiedziec czy glupiego esa napisac no nie.. Znajac ja to pewno 2 raz nie napisze.. no ale.
No ale.. ona Cię olała. Czekaj, czekaj. Jak napisze 10 "sms-kuf" to odezwij się wieczorem ,że "byłś zajęty/ zmęczony, pogadamy o tym jutro, Dobranoc." Tyle w mojej opini
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
a jak jestem niemal pewien ze nie odp heh
znam ja dluugo i bdb ;]
ale skoro tak mowisz to poczekam .
Ale jak nie napisze to nie pisz pierwszy.
Nie w przeciągu najbliższych 2 dni.
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
nom to ok
tylko później co jej napisac wlasnie..
Zadzwoń i umów, zapytaj co tam, zamień pare zdań i umów się na spotkanie (chyba nie muszę Ci mówić jak to się robi). Nie musisz rozmawiać długo, nie obawiaj się o stan konta

Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...