Witam, ogólnie sprawa wygląda tak, że poznałem dziewczynę jakoś w poprzedni czwartek na 18stce. Wszystko szybko poszło całowaliśmy się itd. Troszkę gadki na gadu i kolejne spotkanie przedwczoraj. Z początku miało być w miejscu neutralnym ale potem, że tak to nazwę wymigała się mówiąc, że nie może. Zaprosiła mnie do siebie. Poznałem jej rodziców, chociaż większość czasu spędziliśmy na dworzu. Ogólnie sytuacja wygląda tak, że lubimy się całować i bawić, chociaż widać, że lubi się droczyć, szczególnie w kwestii lizania. Staram się to odwzajemniać ale zauważyłem, wczoraj to co wszędzie piszecie... brakowało mi siły by móc zdominować związek. Poczytałem i dość zrozumiałem.
Chciałem się z nią koniecznie umówić i dziś spotkać, lepiej o tym pogadać.
Problem w tym, że sprawa sylwestra, którego chciałem byśmy spędzili razem stała się problemem. Nagle jej rodzice zabronili jej gdziekolwiek wyjście na tą imprezę. Poradziłem jej, że najlepszym sposobem jest trucie (poza ucieczką)
Z doświadczenia wiem, że w końcu rodzice łamią się bo nie chcą dalej słuchać tego zrzędzenia. Sęk w tym, że ich reakcją niestety było zabranie jej telefonu... Tak sam się dziwie. Mogę to tylko podejrzewać, aczkolwiek ciągle ma go wyłączonego, więc nawet nie ma jak się skontaktować.
Rozważam teraz 2 opcje. Po pierwsze, jechać do niej do domu. Z jednej strony pokaże, że na niej mi zależy. Będę mógł pogadać. Z drugiej strony pokażę jej, że jest dla mnie nagrodą... dużą... Co jest sporym minusem.
2 opcja to jest przeczekanie do nowego roku i np podejście pod jej szkołe gdy będzie kończyć lekcję, wtedy pogadać.
Z jednej strony pokażę, że mogę lajtowo wytrzymać bez niej. Z drugiej strony nie spędzimy razem sylwka i ogólnie nic.
BTW W odpowiedzi dopiszcie przy okazji co warto jej powiedzieć, żeby odzyskać w pełni kontrolę związku.
Jeśli można proszę o szybką odpowiedź, ponieważ wykonanie pierwszej opcji byłoby do 13:30
Sorka jeśli gdzieś brakuje składni, ale pisałem to bardzo się spiesząc, nie mam czasu nawet sprawdzić co napisałem.
Pozdrawiam i z góry dzięki
Ok zatem tak zrobię
Sorka, że nie wspomniałem o tym mój błąd
Co do imprezy sęk w tym, że najpierw ją zapraszałem do kumpla. Potem wyszło tak, że ona nie mogła zdecydować się, gdyż jakiś czas temu obiecała przyjacielowi, że wpadnie do niego. No to zdecydowałem za nią i powiedziałem, żeby mu napisała, że wpadnie z chłopakiem. Wtedy dopiero napisała, że rodzice jej zabraniają gdziekolwiek. Wyjdę na niezdecydowanego
PS Co jeśli powiedzą, coś w stylu nasza córka będzie zajęta, lub ona nidzie nie pójdzie?...
Całowanie - Było
Atraction - Był ?
To nie jest poprawny sposób podrywu.
Radze ci żebyś najpierw zrobił duży atraction, wtedy raport i komfort, pocałunki, eskalacja kino, chociaż to powinieś robić od początku już po 5 min waszej znajomości.
Nie wpadnij w wyrzuty sumienia kupującego, bo później będziesz miał zlewke i nie będziesz nawet wiedział o co jej chodzi.
Co do tych rodziców, to że cie akurat zaprosiła to bardzo dobrze, może jej rodzicom sie nie spodobałeś. wiesz rodzice chronią swoje dziecko.
Każdy rodzic chce żeby jej córka wylądowała przed ołtarzem z gościem z wysoką wartością przetrwania i reprodukcji.
Pokaż im że jesteś takim gościem, pokaż że masz świetny i atrakcyjny sposób myślenia, że jej problemy przy tobie są niczym. Daj sie poznać jej rodzicom. Jeśli rozmawiasz już z rodzicami nie kłóć sie z nimi staraj sie widzieć świat z jej perspektywy a dopiero później podaj twoje argumenty za.
Co do tego telefonu, to nie wiem i nikt tego na tym forum nie wie czy to zlewka czy ST
Nie emocjonuj sie tak, widze po tobie że masz duże braki w twoim inner game co to jest za postawa że ty jej potrzebujesz?
Nie potrzebujesz nikogo żeby sie świetnie bawić na sylwestra a tym bardziej nikogo żeby być szczęśliwym cżłowiekiem. Pokaż że to ty wsysasz ludzi do swojego świata a nie ty wchodzisz do ich.
Kontrola związku.
Musisz być nonstop spójny, nie możesz robić jednego a mówić drugie. Ty jesteś odpowiedzilany za wszystko co sie między wami dzieje.
Możesz jej dać lekki pokaz zazdrości tylko z tym uważaj.
Pokaż że jesteś no needy.
Pokaż że jesteś człowiekiem z wysoką wartościa.
Ale tak naprawde jeśli wcześniej zrobiłeś coś źle to trudno będzie ci coś zmienić.
Kobiety są jak kamień, jak je ustawisz tak stoją
Kierunek przód przez całe życie !
"W odpowiedzi dopiszcie przy okazji co warto jej powiedzieć, żeby odzyskać w pełni kontrolę związku."
Nic. Nie słowa, a czyny. Gadaniem możesz tylko pogorszyć sytuację.
I wyluzuj trochę ziom - znacie się tydzień, a o związku piszesz...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Dzięki wszystkim. Pomysł, żeby tam pojechać był genialny
Co tam pisać lepiej wyjść nie mogło. Jeśli chodzi o kontrolę, tak jakbym nagle ją odzyskał =D Teraz starczy działać.
Pozdro
Dobra olac poradze sobie. Można usunąć post
Może relacja, co i jak
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nom ok, jednak będę potrzebował pomocy.
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Co o tym myślicie ?
Sylwka nie spędziliśmy razem, ponieważ dzień przed nim zmieniła zdanie i stwierdziła, że za wcześnie. No w sumie zgadzam się bo tydzień od poznania się
Dzis sie spotkalismy, powiedziala mi ze w sumie nie wie czego chce i w podkontekscie, że narazie nie chce związku.
Ogólnie można było zrozumieć o co chodzi. Chciałem gdziekolwiek się z nią przejść, żeby lepiej się poznać. Nie wypaliło to. Myśle sobie dobra jestem na przegranej sytuacji, skoro nigdzie z nią nie wyjde. Nie mam też szans "poznać się" bliżej. Wybrałem wersję hardcorową. Napisałem jej przed chwilą esa, "szkoda, że to sie tak kończy... itd"
Ogólnie napisała mi, że to nie moja wina tylko ona jest tak niezdecydowana.
Póki co wyszło tak, że umówiłem się z nią na pon. (kiedyś się o coś założyliśmy).
Dlaczego hardcorowa wersja? Poniewaz wiem, że przez pominięcie poznania ciężko o dobry związek. Toteż chcę zrobić z siebie dobrego przyjaciela, pokazać jej, że źle zrobiła. Wzbudzić pożądanie i wrócić do siebie.
Pewnie jestem niepoprawnym optymistą, ale w sumie nie wiedziałem co innego zrobić.
Życie człowiek uczy się na błędach
BTW bede musiał poczytać jak dobrze z przyjaciółki zrobic dziewczyne
BTW2 Nie powiedziała mi tego bezpośrednio ale mogę się domyślić, że poznała kogoś jeszcze. Ryzyko jest takie, że czym ja zrobie swoje oni już będą razem... Jak proponujecie do rozegrać? Tj m.in ile czasu poświęcać na rozwijanie "przyjaźni" (poznawania się) i od kiedy wzbudzać pożądanie?
Dzisiaj wkońcu coś się we mnie zmieniło
Ona też ma się starać a nie jak ja to zrobiłem ^^ Za bardzo chciałem, za bardzo zależało 
Ze tak to nazwe mam już w to wyjebane. Na świecie jest dużo dziewczyn
Co do poprzedniego postu możecie odpisać, jestem ciekaw odpowiedzi ;]
@edit
Co zrobię? Będę zachowywał się jak na faceta przystało a nie "piesek" No cóż kilka rzeczy trzeba było w sobie przeprogramować.
Ogólnie jeszcze tylko raz poruszę kwestię nas, coś w stylu co ona robiła mi
- Wiesz... w sumie nie jestem pewien czy chciałbym z Tobą być. No ale jak Tobie nie zależy to wyjebane.
Potem oleję tą kwestię i raczej nie będę do niej wracał
PS Może jakiś komentarz? bo to zaczyna się robić monolog