Witam. Sprawa wygląda następująco 2 dni temu spotkałem się z laską fotomodelką ma 17 lat. Na spotkaniu było kino, push&pull no i negi oczywiście, mówiłem też o swoich zasadach. Fajerwerków nie było, pocałowała mnie tylko na koniec w policzek i powiedziała że ma nadzieję ze zaniedlugo się spotkamy. No to odczekałem 2 dni, zadzwoniłem i zaproponowałem spotkanie na jutro, odmówiła mówiąc ze ma sesje i że tak ma zajebane do końca tygodnia, a na niedziele się umówiła i że da mi znać kiedy może się spotkać. Więc co mam teraz z tym robić? Jak zadzwoni i powie że ma łaskawie czas dla mnie...
Baaa no błąd. Trzeba było powiedzieć, że sam się odezwiesz. Ale luzik. Na razie zajmij się innymi. A jakiś kontakt jeszcze macie? Czy tylko ta jedna rozmowa?
Ja jej to powiedziałem na spotkaniu że odezwe się. I odezwałem się i co? dupa olewka totalna. Narazie było tylko jedno spotkanie
Tak, ale jak z nią gadałeś przez telefon, to nie powinieneś pozwolić na to, by to ona dyktowała warunki i dzwoniła kiedy będzie miała czas.
Błagam! Nie skupiaj się na tej jednej!
Zadzwoń za parę dni, powiedz, że akurat masz czas i możesz się z nią spotkać. Jeśli zacznie kręcić to olej, a teraz, już w tej chwili, natychmiast zajmij się innymi panienkami!
Wiem i tak zrobie, nie mam zamiaru sie skupiać na niej tylko. Ale dodam że po prostu zaskoczyło mnie to co odjebała, no ale jak to się mówi INNE TEŻ MAJĄ
A co ona takiego niby odjebała? Moze faktycznie czasu nie miala , zajmij sie na ten czas innymi i zobacz jak sie sytuacja rozkreci
No bo to jest ewidentny wałek że nie ma czasu aż przez tyle dni. Pierdole ją jak zadzwoni to olewam, zajmuje się innymi, temat można wyjebać
jak zadzwoni to ustal inny termin z nią niż Ci proponuje , widać że coś łatwa ona nie będzie , fotomodelka to pewnie niezła sztuka jest ,nie? ale nie ograniczaj sie do niej , masz cały tydzień więc korzystaj
omg. może po prostu nie mieć czasu - jeśli jest fotomodelką, no to takie sesje jej w chuj dużo zajmują, a zapewne się jeszcze uczy... po co od razu się rzucasz, jeśli tylko powie, że nie może. już od razu jest lament świętokrzyski.