Witam
Właśnie jestem po lekturze tej stronki, i wydaje mi się że są tu ludzie którzy doradzą mi co zrobić w mojej sytuacji.
Przejdę o razu do rzeczy, podejrzewam że dziewczyna chce ze mną zerwać. Od pewnego czasu zauważyłem że zrobiła się oziębła w stosunku do mnie, widać to także po wiadomościach jakie do mnie pisze - zero uczucia. Ostatnio założyła sobie konto na fb i widziałem że pisze z "kumplami" ze studiów - ona jest na 1 roku ja już kończę studia. Raz też pomyliła się i wysłała smsa że z xxx wszystko dobrze, mam nadzieję że się uda... gadaliśmy wtedy na skype ponieważ mieszkamy daleko od siebie. Teraz wiem że zepsułem bo w tamtym momencie zapytałem się kim jest xxx? ona zaczęła tłumaczyć się ale nie bardzo słuchałem, pewnie widziała po moim wyrazie twarzy zazdrość... po tej rozmowie wyjechała za granicę do pracy na którą mieliśmy jechać wspólnie ale mój wyjazd się opóźnił i dopiero w ten weekend jadę. Trochę się zfrajerzyłem bo napisałem jej że przepraszam za ten ton i ze poczułem się zazdrosny o nią - wiem kapa w tasi...
ale teraz wiem że muszę zmienić postawę tylko jak to rozegrać? nie zerwała jeszcze i nie dam jej tej przewagi, chcę żeby między nami się ułożyło,jesteśmy już 8 miesięcy ze sobą i wiele wspólnych miłych chwil przeżyliśmy. Gdy mnie poznała byłem jeszcze z inną ale myślałem już o zerwaniu tamtego związku, wtedy nie interesowałem się nią ale często się widywaliśmy i tak powoli to ona mnie podrywała, później nastał okres udanego związku a teraz to... Powiedźcie mi jak się zachować gdy dojdzie do spotkania? będziemy się tam widzieć i mieszkać razem więc zerwanie kontaktu i przeczekanie odpada. To mój drugi tak poważny związek i nie chciałbym żeby się tak zakończył.
Już po przeczytaniu początku przyszło mi na myśl , że brakuje Wam emocji .. To jest tzw. nuda w związku. Którejś stronie zaczyna zależeć bardziej , a którejś coraz mniej. Na Twoje nieszczęście to Ty uganiasz się bardziej za swoją kobietką , więc proponowałbym to trochę zmienić. Twoje przeprosiny na miejscu nie były , ale już wiesz , ze zle zrobiłeś , wiec mam nadzieje , ze nie powtórzysz już tego w przyszłości. Jak również zauważyłem , robisz o jeden krok za daleko. Zaczynasz myśleć co zrobić , zeby Ona nie zerwała. Powinno być na odwrót , albo takie myśli Ci nie powinny do głowy przychodzić. Kiedy już się zobaczycie , okaż trochę radości , ale nie przesadzaj też. Pokaż swoje życie towarzyskie. Bądz bardziej tajemniczy. Nie odpowiadaj na jej każde pytanie i najważniejsze daj jej trochę przestrzeni , żeby Ona też mogła się o Ciebie postarać. Nie zgrzeszysz , jeśli zaczniesz delikatnie podrywać inne kobitki na jej oczach.
` One zawsze wracają `
Dzięki kuba za szybką odpowiedź, wiesz to bardzo inteligentna dziewczyna, myślę że przez ten czas który jest teraz sama na pewno przygotuje się do rozmowy ze mną tylko nie wiem czy ja będę gotowy żeby to dobrze "rozegrać".
Inteligentna - świetnie ! Też nie lubię pustych kobiet.
Nie wydaje mi się , że przyjedziesz a Ona od razu powie Ci ` musimy porozmawiać `. Poczeka kilka dni i wtedy Ty pokażesz jej mniej więcej to co Ci napisałem wyżej. Równie dobrze Ty możesz ją trochę postraszyć jak wasza relacja się poprawi.
Mówiąc np : ` wiesz .. czegoś mi brakuje w tym związku` jeśli wcześniej dobrze zagrasz , ona zatańczy pod Twoje słowa.
I nie przejmuj się już tym tak. Wywal to z głowy i idz na piwo.
` One zawsze wracają `
Z tym piwem to nie jest zły pomysł
Teraz dopiero widzę gdzie popełniłem błąd, byłem zbyt ech.. posłuszny jej, tzn zawsze się zgadzałem żeby się nie kłócić, trochę rozpieszczałem ale to już koniec, ta strona otworzyła mi oczy bo wiele z tych porad stosowałem nie wiedząc na początku związku ale później dałem się wrobić w te kobiece gierki.
Pozdro!
i dzięki za rady
idę lech czeka..