Witam
Na wstępie powiem że nie znalazłem konkretnej odpowiedzi na mój problem, dlatego zakładam ten temat.
Jakoś rok temu poznałem w szkole pewną dziewczynę, nasze relacje były na cześć-cześć, ewentualnie czasami zamienić pare słów i nic po za tym. 2 tygodnie temu stwierdziłem że dobrze byłoby bliżej ją poznać. Pogadaliśmy na gadu, wziąłem numer, za jakiś czas zadzwoniłem. Umówiłem sie na spotkanie. Było to spotkanie na czysto koleżeńskim podłożu. Chciałem wybadać teren. Kino od czasu do czasu było- nie chciałem aby od razu szufladkowała mnie jako przyjaciela. Pare IOI (nie zdawała testu z uściskiem dłoni, ale nie przejmowałem sie tym zbytnio) Drugie spotkanie- choć zaplanowane- trwało około pół godziny (widzieliśmy sie przed zajęciami) więc nie mogłem konkretnie działać.
W piątek umówiłem sie z nią na wczoraj. Dużo kina z mojej strony, z jej brawie wcale (z naciskiem na prawie) świetnie nam sie gadało. Mówiła że jestem niemiły wredny itp itd (taka ironia) ale mimo to mnie lubi (no to Cie mam sobie pomyślałem, ale o tym później) Cały czas sie śmiała, bawiła sie włosami tak że odkrywała swoje pachy (gdzieś czytałem że to też IOI)
Zrobiliśmy parę głupich rzeczy z mojej inicjatywy. Ogólnie pozytywnie.
W drodze powrotnej spytała sie czy może zadać mi poważne pytanie. Odpowiedziałem że ok. I wtedy zaczęła mówić że fajnie jej sie ze mną gada, że mnie lubi (wcześniej myślałem że że jak tak mówi to jest to jakiś IOI, tutaj mnie to zdziwiło) że jestem fajnym kolegą, i chce aby tak zostało, zapytała sie mnie też jaj jest mój stosunek do niej, próbowałem sie jakoś wykręcić z odpowiedzi kombinowałem ale w końcu przytaknąłem (powiedziałem że taki sam- a wiemy przecież że jest inaczej)
Za wszelką pomoc z góry dzięki 
a jakie jest pytanie? Bo chyba mi umknęło... Takie jak w tytule?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ja wlasnie tez.
ale nie, w przyjacielstwo raczej nie wchodz.
masz po prawo , co zrobic zeby nie wpasc w rame przyjaciela wiec ratuj sie tym..
o ile nie jest za pozno
___________________________________________________
pierdole krzywe akcje i dwulicowość.
___________________________________________________
Heh no troche sie nie sprecyzowałem, wybaczcie, moje niedopatrzenie...
Rozumiem że można wpaść w rame przyjaciela, ale chyba nie na 2 spotkaniu gdzie stosowało sie sporo kina i wyłapało troche mniej IOI? A Ona na drugim spotkaniu mówi mi że chce mnie jako kolegę, bo później nie chce mieć sytuacji że ktoś myślał że jest inaczej. Zapytała mnie tez o mój stosunek do niej. Kombinując na różne sposoby powiedziałem jej że też traktuje ją jako koleżankę (powiedziałem to dla świętego spokoju, oczywiście nie zgodziłem sie na przyjaźń)
Moje pytanie brzmi: Jak mam rozumieć Jej zachowanie?
Bo jeśli dziewczyna sie spotyka, daje sygnały to raczej jest zainteresowana, a tu takie dzikie coś.
Jeszcze raz sory za niejasności
wszystko się okaże w najbliższym czasie; Może to być ST ale niekoniecznie. Byc może nie jest Toba zainteresowana (niewystarczajacy attr, ukazałeś cechy, które jej nie odpowiadają...) Obserwuj jej chęc do kolejnych spotkań, reakcję na Ciebie a zwłaszcza na eskalacje dotyku. Nie siedzimy w Twojej skórze, żeby to ocenić. Jeżeli masz odp. wiedze teoretyczna, wiesz jak uniknąć podstawowych błędów, wiesz co i jak mówić to działaj. Nie definiuj waszej relacji. Działaj a odpowiednia etykietka w odpowiednim czasie doczepi się sama
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mogłeś wporwadzić dotyk w Waszym spotkaniu, bardzo ważny element, buduje atrakcyjność
Hm co do tego co Ci powiedziała, to możliwe, że nie jest zainteresowana.
Jak chcesz z Nią spróbować jeszcze raz, to zadzwoń za tydzień albo za półtora, nie odzywaj sie przez ten czas wgl
Staraj się poznawać i bajerwoać inne panny, lusterko to dobra metoda ;D

Gdy się z Nią umówisz, to popraw swoje błędy, wprowadź dotyk, stosuj push&pull, staraj się negować, musisz ją po prostu zainteresować
Nie zaproponowała Ci przyjaźni, więc masz jeszcze spore szanse
Powodzenia
Napisałem że kina stosowałem dużo, negi też były (w opisie odpuściłem to sobie akurat), do tego otwarte pętle (otwarte do tej pory jeszcze, hehe
) więc jestem pewien że wszystko rozegrane książkowo.
Odzywać się nie odzywam, Ona też milczy- znacie jakieś sposoby aby sprawić aby to Ona sie odzywała? Czytałem że potrzebne duże attraction (dotyk był, jakieś impulsy emocjonalne i inne szalone rzeczy były. Macie może jakieś ciekawe pomysły?)