Witam, jestem w związku od 3 tyg, z dziewczyną w miare dobrze mi się układa, lecz jest troche nieśmiała i o dziwo troche niedostępna. Tzn. zawsze to ja wychodze pierwszy z inicjatywą spotkania, jak ja nie zadzwonie do niej to ona do mnie tym bardziej. Jak się spotykamy to atmosfera jest dobra, nawet bardzo dobra. A poza spotkaniami cisza z jej strony. Spotykamy sie raz w tygodniu, max. 3 razy ze względu na obowiązki. I jeszcze jedna sprawa mnie ciekawi, chcialem do niej przyjechać (mieszka na wsi) to ona na to ze narazie nikt nie musi o "nas" wiedziec, tym bardziej jej rodzina bo zaczną sie jakieś głupie dogadywania ze strony jej rodzeństwa itd...
I teraz pytanie do Was panowie, czy ta cisza z jej strony to jakis test? i to ze "nikt narazie nie musi o nas wiedziec" to jakas manipulacja czy moze poprostu się mnie wstydzi?
Z góry dzięki za odp.
Wodzi Cie za nos jak chce, masz idealne podwaliny na potulnego psa.
Teraz zacznij zachowywać się dokładnie tak jak ona, Ty już swoje dałeś czas na nią, więc teraz zero inicjatywy i kontaktu z Twojej strony. Poza tym poczytaj artykuły z lewej o tym jak zachowywać się w związku itd., żebyś nie popełniał błędów.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
No tak, ona uważać sobie coś tam może, jednak to nie oznacza że tak ma być.
Co do domu to się zgadzam.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
No nie miałem okazji tego jakos "sprawdzić" czy u niej w domu jest nieciekawie. Poza tym jestem jej pierwszym chłopakiem. Moze jest poprostu w sprawie zwiazku bardzo ostrożna?...
Bardzo możliwe, że to wszystko dla niej jest nowe i musi się z tym oswoić, dla tego tak się zachowuje
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
U mnie na chacie też jest "nieciekawie" powiem twardo nieciekawie w huj, ale swoje robię. Problem to jedynie stan umysłu...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Może ktoś jeszcze się wypowie?
A co tu wiele gadać, jak nie zacznieś działać to sytuacja sama się nie poprawi.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
A właśnie, zerżnij ją aż popamięta
Wtedy będzie już tylko lepiej
o ile czegoś nie spierdolisz.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Co do swojego domu to może się po prostu wstydzić takze zgadzam się z przedmówcami.
Jesteś jej pierwszym chłopakiem także brak jej inicjatywy wynika z nieśmiałości i z wpojonej iluzji że to chłopak wychodzi z propozycjami.
XYZ ma rację, że ona tak się zachowuje to nie oznacza że tak ma być.
Możesz jej na spotkaniu jak będziecie się świetnie bawić/śmiać lekko zasugerować że ona też musi coś dać z siebie. Np. "Ja mam ciekawe pomysły bo jak widziesz bardzo dobrze się bawicie (czy coś podobnego). Jestem ciekaw czy Ty też masz takie pomysły. Żeby sprawdzić jest tylko jeden sposób, tzn. teraz ty coś wymyśl/zorganizuj."
Możesz też powiedzieć prosto z mostu. Tzn. jeżeli oboje nie dacie po 50% to nic z tego nie będzie.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Inny85 dobry pomysł, zobacze co odpowie po takim sugerowaniu .
W sumie możesz narazie spróbować podejść do tego nieco delikatniej. Jak nie podziała, pozostaje Ci to co wyżej napisałem.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
dziewczyna moze byc silnie zakompleksiona (to strzal, sorry jesli sie myle) i tak jak mowicie, wstydzic sie w domu, a skoro to wies, a laska tam mieszka, moze tez zyc w starym przekonaniu, ze "ludzie beda gadac" - i tak moze byc dotad, dopoki lepiej Cie nie pozna

, swoja historie z EX-laska opisze w ciagu kilku dni na przestroge...... i potwierdzenie tego, ze UWODZICIELE (a nie PIESKI) maja racje co do psychiki i zasad dzialania kobiet 
sam bylem przez dlugi czas z zakompleksiona laska w zwiazku - nie mozna bylo jej pocalowac, ani objac na ulicy, bo sie wstydzila (kobieta powyzej 25-go roku zycia)
saverius: jaki jest problem ? zaloz temat, moze da sie jakos Ci pomoc ? razem damy rade
p.s. jestem nowy tutaj wiec heloł, chłopaki
"
"
saverius: jaki jest problem ?
zaloz temat, moze da sie jakos Ci pomoc ? razem damy rade
Ja nie potrzebuję pomocy od forumowiczów, to ja pomagam im moimi krótkimi, niemiłymi wpisami.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.