Czesc ! Pisze na forum drugi raz w tej samej sprawie poniewaz od tygodnia troche sie zmienilo ... Kto chce dowiedziec sie o co chodzi niech przeczyta moj pierwszy temat na forum "Dziewczyny to dziwne i nieobliczalne stworzenia".Ogolnie chodzi o to , ze tydzien temu dziewczyna , w ktorej jestem zakochany powiedziala mi , ze to nie to , ze tylko mnie lubi i chce mnie jako przyjaciela.Od tego czasu przestalem do niej pisac , ona sporadycznie wysyla do mnie smsy wiec po dlugim czasie jej odpisuje ,spotkalem ja pare razy i tez chwile pogadalem i pierwszy z nia skonczylem rozmowe byla bardzo zdziwiona bo nigdy wczesniej tak nie robilem.Ostatnim razem spotkalem ja wczoraj w sklepie. Wyszlo tak , ze zrobilismy razem zakupy, zachowywala sie wobec mnie tak jak nie wobec tylko przyjaciela (przynajmniej tak mi sie wydawalo).Na koniec odwiozlem ja do domu. Gdy bylismy juz na miejscu to widzialem, ze chce mnie pocalowac ale wsiadlem do samochodu i powiedzialem , ze sie spiesze i odjechalem... Teraz zastanawiam sie czy z nia sie nie spotkac wyjasnic cala sprawe i powiedziec czego chce lub moze jeszcze poczekac ... jezeli tak to jak dlugo i jak do cholery wyjsc z ramy przyjaciela .
czekaj, czekaj i jeszcze raz czekaj. ona oczekuje że będziesz chciał spotkania i wgl. tylko że ona sama w końcu będzie musiał je zorganizować w jakiś sposób jeśli zachowuje sie tak jak mówisz. Oczywiście w między czasie może sobie kogoś znaleźć ale to szczegół:)
Czytając Twój wcześniejszy wpis stwierdziłem, że pannie zależy, tylko jeszcze sama nie wie czego chce. Szacun za to, że nie dałeś się pocałować lasce, na którą lecisz. Jest progres. Ja to widzę tak, że ona teraz siedzi w domu i zastanawia się, dobrze zrobiła proponując przyjaźń. Ty musisz zrobić wszystko żeby wiedziała, że Ciebie ta przyjaźń nie interesuje. Że postrzegasz ją jako kobietę, nie jako kumpla. Niech wie, że dla Ciebie przyjaźń między kobietą, a mężczyzną nie istnieje. (Bo taka jest prawda, że nie istnieje)
Jak już na dobre oswoi się z Tobą, jako kumplem, to może być za późno.
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.
Cos w tym jest co piszesz lecz boje sie , ze jezeli bede zwlekal zbyt dlugo to dziewczyna moze stwierdzic , ze mi na niej nie zalezy i bedzie dla mnie juz zapozno na cokolwiek , druga sprawa to , ze znam ja i wiem ,ze ciezko bedzie jej wyjsc z inicjatywa spotkanaia sie bo jest nie smiala ...
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
To nie zwlekaj zbyt długo. Poczekaj dzień, dwa. Zadzwoń i umów spotkanie. Na spotkaniu bądź panem sytuacji, a potem zobaczymy
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.