Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ciężka do zrozumienia dziewczyna

11 posts / 0 new
Ostatni
Colin
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-07-25
Punkty pomocy: 1
Ciężka do zrozumienia dziewczyna

Witam wszystkich. Czytałem na tym forum wiele porad i 'tutorialów”, ale z tym przypadkiem nie mogę sobie poradzić a dziewczyna wydaje się warta uwagi mimo jej skomplikowania. Otóż przyszła do mnie pewnego dnia do kawiarni, w której pracuje pewna śliczna dziewczyna, zrobiłem jej kawę na mój koszt no i tak wyszło, ze stwierdziła, że będzie musiała mi się teraz jakoś odwdzięczyć, nie zastanawiając się zbyt długo dałem jej mój numer i powiedziała, że na pewno napisze, po czym pojechała do siebie. Okazało się, że jest modelką, dużo rozmawialiśmy, pisała, że nie lubi komunikatorów i że pobija ze mną nowe rekordy, bo zazwyczaj nie rozmawia na necie z nikim, ale ciągle dawała mi do zrozumienia, że ją przyciągam.Na początku sceptycznie podchodziłem do tego wszystkiego, bo nie mogłem w to uwierzyć, że taka dziewczyna się mną zainteresowała, mało pisałem, byłem nieco ostrożny i mimo tego, że nie lubiła komunikatorów i smsów, to ją nakręcało - moja niedostępność.Spotkalismy się dwa razy, gadaliśmy dużo, ciągle pisała, że jestem niezwykły itd. itp., ze dzięki mnie odnalazła coś, co dawno myślała, że przepadło, na drugim spotkaniu się całowaliśmy wiec można powiedzieć, że sfera intymności zaczęła również pracować. No i po tym zacząłem się angażować :/ Był moment, że nie pisała cały dzień, mówiła, że ma sesje, że jest na imprezie, potem gdzieś na jakiejś promocji wódki w wawie i pisała bardzo mało.. A ja zacząłem naciskać.. Może nie pisałem co 10 minut, ale smsami dawałem jej do zrozumienia że jest mi nieco przykro. Przepraszała mnie kilka razy, pisała, że jest jej przykro, że wie, że mnie denerwuje, ale ona tak już ma, długo nie była z facetem i nie przywykła do ciągłego odpisywania, odbierania telefonów, szczerze to przyznała się, że mało, komu odpisuje, a jak już to w kilku zdaniach. Z jednej strony cieszyłem się, że mi to wytłumaczyła, bo był to jakiś wyznacznik tego, że jej zależy, ale z drugiej strony myślałem : "ona mi robi łaskę, że odpisze? Przecież sama wzięła numer i pisała na początku takie a nie inne rzeczy do mnie!" Sytuacja była coraz bardziej napięta. Od czasu do czasu pisaliśmy na, skypie ale to już nie było to, euforia wyraźnie, zniknęła a ja mimo to, że napisałem wcześniej, że staram się być cierpliwy i ją rozumieć jednak nie potrafiłem się z tym pogodzić, że ma dla mnie coraz mniej czasu. Postanowiłem trochę pomilczeć.. Napisała sama, czy jestem zły, że przeprasza i że musimy pogadać o paru sprawach.. Zgodziłem się, umówilismy się na piątek przed jej wyjazdem na wakacje. Czekałem w czwartek cały dzień na to aż określi, o której chce się spotkać (często musiałem to z niej wyciągać, sprawdzać jej pociągi i stanowczo oznajmiać, że tu i tu się widzimy i czekam na jej znak) nie odpisuje w czwartek cały dzień, co z tym piątkiem, mi kończy się cierpliwość i pisze jej stosownego smsa, że mam tego dość ze znowu czekam jak palant a ona olewa sprawę, ze, jeśli ma zamiar traktować mnie jak frajera to niestety, ale nie ten adres, nie minęło 20 minut i wskoczyła na skype z propozycją spotkania o 17 wiec wyszło na moje pogadaliśmy chwile I poszliśmy spać. Na drugi dzień napisałem jej smsa z dokładną godziną odjazdu jej pociągu. Cisza.. Nadal nie wiedziałem czy będzie na pewno czy nie. Napisała, że jest na zakupach i że jej się to trochę przedłuży.. Nerwy coraz większe, ale czekałem dalej. Nareszcie napisała.. Patrzę a ona pisze "będziemy musieli spotkać się trochę później" kurwi ca mnie wzięła i napisałem jej, że jadę na dworzec i będę tam czekał na nią w takim razie, bo chce ją zobaczyć przed jej wyjazdem. I Cisza. Napisałem jej desperackiego smsa, że się zawiodłem, że myślałem ze jest inna i że miałem nadzieje, że będzie Ok miedzy nami, ale wszystko zaprzepaściła. Minął tydzień. A ona nadal nie, zniknęła z moich myśli, zaczęliśmy pisać po tym jak napisałem że chyba za bardzo naciskałem że ona ma swoje życie i powinienem bardziej wyluzować ale mimo to nadal nie rozumiem dlaczego mnie tak olała. Lecz teraz nie ma misiaczków, kotków z jej strony itd.. Jest inaczej, zimniej między nami.W stosownym momencie zapytałem ją, dlaczego tak się zachowała. Napisała, że myśli o mnie, ale nie wie, czemu się tak zachowała, że ona tak ma, gdy coś dzieje się za szybko, ale to nie moja wina. Ech i co ja teraz mam począć? Da się to jakoś odratować? Przypominam, że spotykam się z dziewczynami, ona zauważa nawet zdjęcia na nk ze imprezuje a nie użalam się. Co można jeszcze zrobić żeby znowu zatęskniła??

Italiano
Portret użytkownika Italiano
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 19
Miejscowość: Na południu

Dołączył: 2010-03-11
Punkty pomocy: 783

Ty dałeś jej swój nr a ona tobie - błąd
Postawiłeś jej kawę nie znając jej - błąd
Nie pisz smsów - błąd   skoro mówi ci że ogranicza komunikatory to pewnie miała dużo takich napaleńców wieć  lepiej dzwoń  . Teraz powinieneś zdzwonić i spróbować się umówić na spotkanie ale musisz być przy tym konkretny oraz stanowczy by znowu cię swoimi przeprosinami nie utulała i żebyś nie  był  jej pieskiem . A jeśli odmówi no to już jej strata urwij z nią kontakt zastosuj chłodnik zajmujesz się innymi dziewczynami "czym się zatrułeś tym się lecz" a jeśli się odezwie po tym to  dąż do spotkania a nie pakowania się w ramę przyjaciela .
Widać że zna swoją wartość i pogrywa z tobą w swoje gierki sprawdzając jak się zachowasz gdy będziesz z nią rozmawiać powiedz jej że to ci się nie podoba i nie będziesz tego tolerował a jeśli nie zrozumie i to sie powtórzy  olej ją znajdą się lepsze . 

Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!

zulus
Portret użytkownika zulus
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: Kielce/ STW

Dołączył: 2010-03-06
Punkty pomocy: 39

Ona ciągle z Tobą pogrywa. Ja bym spisał ją na straty, ale jeżeli bardzo Ci zależy to zadzwoń, umów się z nią, postaraj się wymyślić coś ciekawego, żebyście mogli się razem pośmiać, niech będzie dużo dobrej zabawy. I przede wszystkim musisz nabrać dystansu Ona ciągle się tobą bawi, nie daj się, pokaż jej, że Ty też masz swoje życie, które nie jest wcale nudniejsze od jej życia, niech się trochę postara o Twój czas.

JestemAnonimowy
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-01
Punkty pomocy: 1

Chyba żartujesz sobie z tym, że czytałeś porady i forum. Robiłeś wszystko na opak.

Borys7
Portret użytkownika Borys7
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-07-22
Punkty pomocy: 0

Postawiłeś ją na piedestale... Po przeczytaniu Twojego artykułu wydaję mi się, że w Twoim systemie wartości ona jest wyżej niż Ty. Zachowywałeś się troszkę jak frustrat. Pokaż jej, że jesteś inny, bądź niekonwencjonalny, olewaj ją. I nie pisz SMS-ów. Jeśli uważasz, że jest 'warta uwagi mimo jej skomplikowania' to poderwij 10 innych lasek i wtedy zobacz czy dalej jest tego warta. Takie jest moje zdanie.

Carpe diem quam minimum credula postero

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Przeleciałeś ją ?

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

sneakers ładnie to wyartykułował:)

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

Colin
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-07-25
Punkty pomocy: 1

W momencie krytyczny stosowałem P&P, gdy sie wkurwiłem, gdy nie odpisywała, lub nie odbierała przez dłuższy czas , a zwłaszcza, gdy sie umówiliśmy, a ona nie przyjechała. Mimo, że napisałem, że nie podoba mi sie jej zachowanie i powiedziałem, że to wszystko nie ma sensu, ona przez kilka dni nic nie odpisywała. Wkurwiałem się ,czekałem a ona nic. Więc zapytałem co słychać u niej, jak spędziła pobyt na wakacjach itd.. Odpisywała dwoma zdaniami tak jak zawsze. potem w urodziny moje zapytałem ją dlaczego tak sie zachowała. Napisała że nie wie czemu że przeprasza i że to nie moja wina. :/ Wyszło z rozmowy że trzeba się kiedys spotkać i napić i takie tam.Ale bez szału. Dlatego myśle że faktycznie sytuacja jest na tyle beznadziejna że lepiej po prostu zacząć spotykać się z innymi laskami żeby za jakiś czas zrozumiała że coś straciła.Tak czy inaczej dzięki chłopaki za motywującego kopniaka, wyciągne wnioski na przyszłość. A strona jest the best, pozdrawiam Smile

Colin
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-07-25
Punkty pomocy: 1

P.s Może i stałem się frajerem w jej oczach, bo dałem się nabrać temu co pisała itd, za dużo chciałem i za szybko ale chociaż tyle że ona czasem napisze co słychać itd, wiec może cierpliwość i czas jest tu sposobem, tak czy inaczej nie ma sensu palić mostów, wie o tym że mnie rozczarowała a potem ja rozczarowałem ją. Powodem tego że się popsuło było to że nie wiedziała czego chce do końca, a ja ją idealizowałem przez jej zajebisty wygląd no i wpadłem w pułapkę. zamiast pokierować tym jak facet i pokazać jej że może mnie stracić to najpierw ją postraszyłem a potem przeprosiłem za to własciwie, nie mogłem zniesc tego ze nie odpisuje po tym jak ją odepchnąłem :/ Brak konsekwencji jest moją zgubą, ale czytam poradniki te w punktach i może coś z tego bedzie jak zrobie sobie taką małą terapie. To nie moja pierwsza taka wpadka z laską i musze coś z tym zrobić. Straciłą do mnie zainteresowanie, ale już wczesniej gdy rozmawialismy na spotkaniach to twierdziła że czesto jej sie faceci nudzą a ona sama w sumie nie wie dlaczego.Jeśli jakimś cudem poprowadze tą sytuacje do zwycięstwa to będe pisał na ten temat. Miejmy nadzieje że cierpliwośc się opłaci. P.s najważniejsze - Moją zgubą jest zazwyczaj przeswiadczenie że bycie sobą zdziałą cuda, nienawidze manipulacji i gierek, wole być sobą bo to jest o wiele przyjemniejsze jeśli można być naprawde sobą i kobieta to docenia. Okropna perspektywa że kobietami trzeba czasem manipulować by one czuły szczescie i my. Ale zaczynam mieć tego serdecznie dośc bo na 20 dziewczyn jakie poznałem w tym roku tylko dwie okazały się doceniać to że nie kombinuje i jestem zupełnie szczere.. Tylko ze mnie takie dziewczyny szybko nudzą.. a paradoksalnie krecą mnie te do których trzeba stosować różne "terapie". To chyba byłoby na tyle, gdyby miał ktoś pytania co jak i dlaczego to chętnie odpowiem Wink