Siema, mam pytanie. Zaprosiłem ostatnio koleżankę z klasy na łyżwy. Trochę mi na niej zależało. Zapytałem ją więc w czwartek, czy pójdzie ze mną w sobotę. Zgodziła się i było widać, że się cieszyła. Na drugi dzień pytam jej: - To jak, idziemy jutro? A ona: - No nie wiem, muszę sprawdzić, czy z nikim się nie umówiłam. Wkurzyło mnie to i jej podziękowałem, bo nie będę prosił i czekał aż łaskawie wciśnie mnie do swojego jakże "zapchanego" planu dnia. Czy dobrze zrobiłem, że od razu ją spławiłem? Teraz w szkole nawet się do siebie nie odzywamy.
A może powiedziała to ironicznie?
bo przecież ty ją już wcześniej zaprosiłeś i się zgodziła więc po jakiego kija pytałeś 2 raz? trza było się nie pytać "to jak idziemy jutro" tylko najwyżej przypomnieć o spotkaniu i w tedy w zależności od odpowiedzi reagować
..:Lotnik:..
Nie, to nie było ironicznie. Z wiadomości jakie dostarczyły mi lekcje podrywu po lewej stronie wnioskuje, że zrobiła to po to, żebym za nią latał jak piesek i prosił albo coś, ale nie wiem. Poczekam, może jakiś wyjadacz się wypowie ;d
trzeba bylo- ha ha bardzo smieszne, skoro tak stawiasz sprawe to nie mam zamiaru bawic sie z toba w kotka i myszke
yyy... czyli, że zjebałem?
mogłes powiedziec ze w takim razie jurtro idziemy o danej godzine. stwierdzic a nie pytac:)
czyli że , trochę. . .
I teraz sam nie wiem co Ci poradzic bo nic jeszcze Cie z tą laską nie łączy. . . więc różnego rodzaju zagrywki chłodnikowe i olewanie odpadają.
sugeruje zadzwonic , powiedziec że Cię poniosło(ale nie tonem przepraszającym, raczej bagatelizującym całą sytuację i pozytywnym)
ii umów się z nią na te łyżwy.
A co do robienia z siebie pieska, ja uważam , że zanim zaczniemy zapobiegać tworzeniu takiego systemu przez dziewczynę. najpierw ważne jest by coś z tą dziewczyną zrobić na tyle by czuła cośdo Ciebie i by ją to pchało do przodu .
---
ktoś ma lepszy plan : P ?
"ja lubię ludzi którzy lubią siebie bo to jest początek romansu na całe życie"
CO z tego ze bez przepraszajacego tonu, skoro sie ma wg Ciebie przyznac do bledu, to nie on zawinil tylko laska zaczela wymyslac. Twoj bld autorze, ze zareagowales emocjami, trzeba bylo ladnie podziekowac za wspolprace i powiedziec ze nie interesuja Cie takie gierki, wsio
"Prawdziwe kobiety są bezcenne, za resztę zapłacisz kartą MasterCard"
Ale dobrze, że shit - test został przez Ciebie wykryty.

To jest większy sukces, niż pójście z tą laską, gdziekolwiek w roli pieska.
Szczerze gratuluję. Będzie coraz lepiej.
W życiu mężczyzny liczą się tylko trzy rzeczy:
Matka, pasja i wypłata.
Hmmm... no dobra. Nie będę już dzisiaj do niej zdzwonić, ale jutro w szkole podejdę do niej, powiem, że głupio wyszło i zaproszę ją na sobotę. Dzięki wszystkim za pomoc.