Chciałem umówić się z dziewczyną po raz drugi. Pierwsze spotkanie jak najbardziej udane dobry raport, odbicie ST. kino, KC, spacerowanie za rękę. Po paru dniach od spotkania podchodzę do niej i mówię "Widzimy się w dzień A o godzinie B, czy w dzień C o godzinie D ?" Ona: "Nie mogę w A bo będę odpoczywała po pracy." Odparłem: "To w dzień C." Ona: "Nie wiem, czy nie będę jeszcze padniętą." Spytałem: "To tak czy nie." Ona: "Zobaczę, dam Ci znać." Odpowiedziałem: "Dobra to nie." Ona z uśmiechem powiedziała jakby to ona była najważniejsza i nagrodą dla mnie "To nie."
Czyżby P&P? Co sądzicie o tej sytuacji? Jak się teraz zachować ?
Odczekać jakiś czas, pokazać jej, że istnieją dla ciebie inne panny i masz swoje sprawy i znów uderzyć!
Tym razem zagadaj coś w stylu: "W sobotę wybieram się do kina i chcę, żebyś poszła ze mną." Jak zacznie kręcić nie dyskutuj tylko się uśmiechnij i powiedz zdawkowo ok i zero cienia, że cię to w jakikolwiek sposób ruszyło!! Wtedy ją olej jeśli już totalnie nie wyczujesz zainteresowania z jej strony:)
Kierunek przód przez całe życie!!
Najważniejsze jest byś nie pokazał, że panna jest dla Ciebie całym światem i nie masz innego życia ani hobby ani pasji.
Musisz pokazać, że jesteś z twardej gliny ulepiony i byle humorki panienki Cię nie ruszają:)
"Samo zwycięstwo nic nie znaczy, trzeba umieć je wykorzystać."
— Napoleon Bonaparte