Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Cicha A. zasłoniła inne

Portret użytkownika Jay-Jay

Zapraszam do przeczytania tej historii...

Jest to mój pierwszy tego typu tekst, konto założyłem tu bardzo niedawno i na prawdę zostanę tu na długo;)

Zacznę od tego , że jest październik.Ładny październik,szkoła się rozkręciła i takie tam bzdety...

Zauważyłem. że dłuższego czasu przygląda mi się pewna panna.
B 6.5, ewentualnie 7 na moje oko.Nie była i nie jest wielce charakterystyczna.Twarz o promiennym uśmiechu,piwne oczy.To co miała w sobie na prawdę boskie to jej figura, nie chodzi mi tu jednak o wielkość piersi,po prostu była tak pięknie zbudowana.Idealne proporcje ciała.Wydawała się bardzo nieśmiałą dziewczyną, nie zwracałem na nią większej uwagi. Jako że chodziliśmy do jednej szkoły to widywałem ją dosyć często,jak patrzyła na mnie tymi swoimi szeroko otwartymi oczyma.
Mijaliśmy się tak przez jakiś czas na zaludnionych szkolnych korytarzach. Tak mijał czas...
Na początku listopada dostałem zaproszenie na ślub i weselicho, oczywście przyjąłem , ucałowałem, potwierdziłem udział.Pomimo , że zaproszenie było z osobą towarzyszącą,to nie brałem żadnej towarzyszki.
Miałem nadzieję na jakąś nową znajomość.
Tak też się stało. Ceremoniały sobie odpuszczę , wiadomo jak to na weselu, pierwszy toast , szampanik i nagle widzę dziewczynę. Norma, widzę dziewczynę, ale ta dziewczyna była jak róża , który wyróżnia się z stokrotek.
Po obraniu strategicznego punktu , wypatrywałem mej róży.
Krótka piłka , po podaniu tych pierwszych dań , zaprosiłem ją do tańca. Dziewczyna miała nieziemski uśmiech, ciemną karnację (naturalną odziwo) i ciemne, krucze włosy.
Odziwo , wystrzeliła z pytaniami jak strzała
- Jesteś Dżej ? - tak, to ja ...- Anka mi mówiła,że będzie ktoś dla mnie...Jestem K.

Tu zgarnęła minus.Nie spodobało mi się to , że tak oceniła.Odebrałem to tak,jakbym był specjalnie dla niej, ale mniejsza o to.
Przetańczyliśmy większość tańców.Punkt kulminacyjny nastąpił , gdy zagrałem i zaśpiewałem utwór "Jeśli tylko chcesz" P.Kukiza.
Wydawała mi się zbyt łatwa i jednocześnie trudna.
Po weselu i poprwinach trzeba było wracać do domu.
Ucieszyl mnie fakt, gdy dowiedziałem się od niej , że miesza niecałe 30 km ode mnie.Wink
Spotykaliśmy się sporo czasu, było zawsze miło i fajnie.
Aż w końcu,jak to bywa...Przestała się angażować w to, rzadziej gadaliśmy, aż w końcu wcale. Nie istniała już dla mnie. Minęło sporo czasu zanim się odezwała,około 3 miesięcy.Nie wiem co jej do łba strzeliło , ale się odezwała i zaproponowała spotkanie. Pierwszym razem odmówiłem,jednak propozycja się powtórzyła ,stwierdziłem , że nie mam nic do stracenia.

Przybyłem w umówione miejsce, przybyła ona.Lecz nie była sama.Była z tą samą dziewczyną , której się podobałem...
Ucieszył mnie widok K. , jednak zmieszał widok A., okazało się, że są przyjaciółkami.Stwierdziłem,że nieźle to wykombinowała.
Spotkanie przebiegło w dobrej atmosferze,jednak bardzo zdziwiła mnie obecność A.
Po tym wszystkim K. znów nie odzywała się.Zapomniałem o niej.
Był luty , dobrze pamiętam ten dzień.
Impreza w klubie. Z koleżkami wybraliśmy się na nią.
Zauważyłem tam tańczącą A. z koleżanką, śmiechem żartem podszedłem do niej , przywitałem się i zatańczyliśmy kilka razy.Była bardzo otwarta w rozmowie, całkiem inna niż ją postrzegałem.Po potańcówie odprowadziłem ją do domu,gdy otworzyła sobie drzwi, powiedziała tylko cześć.
Byłem przygotowany na jakieś czułe pożegnanie,jednak nic się takiego nie stało.
Tajemnicza dziewczyna,bardzo chciałem ją poznać bliżej.
Spotykaliśmy się długo. Więcej jak pół roku.
Zaskoczyła mnie, gdy podczas któregoś tam spaceru powiedziała: - Tam idzie fajna dziewczyna, biegnij do niej , zdąbądź numer,a reszta już wiesz jak ma być...Na co czekasz?
Mocno to mnie zaskoczyło , wiedziałem , że ona jest świadoma o swoich niedoskonałościach i wadach, jednak tymi słowami sprawiła,że nie wytrzymałem. Pocalowaliśmy się.Całowaliśmy się długo... Po czym stwierdziłem,że to jest to czego szukam.
Wcale nie jest taka cicha, niedostępna.
Miała tragiczne dzieciństwo , gdzie straciła ojca.
Zamknęła się w sobie.Przede mną się otworzyła.
Co sama stwierdziła , a zresztą nie tylko ona.
Związek nasz trwa już sporo czasu , to jest to czego zawsze chciałem.

Dzięki za dotrwanie do końca, lub też nie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Jay-Jay

Mogły się pojawić literówki.

Mogły się pojawić literówki. Taka godzina, a wcześniej nie za bardzo miałem czas;)

Bardzo pozytywnie stary

Bardzo pozytywnie stary Smile

Portret użytkownika Criss

Fajnie fajnie, szczęścia

Fajnie fajnie, szczęścia życzę!

Portret użytkownika White Rabbit

Czuje jakiś taki niedosyt.

Czuje jakiś taki niedosyt. Mogłeś napisać ciekawe zakończenie i ode mnie była by główna a tak tylko Ciebie pochwalę. Good job

Portret użytkownika Smart

Noo a już myslałem ze nikt tu

Noo a już myslałem ze nikt tu sie nie chce wiązać na stałe na tym forum. A jednak nie sami ruchacze tu sa Tongue

Portret użytkownika Jay-Jay

Dzięki za miłe słowa. Jeśli

Dzięki za miłe słowa.Wink
Jeśli chodzi o zakończenie , to póki co końca nie ma i niech tak będzie jak najdłużej:)
Pozdro panowie !

Portret użytkownika FfokSize

Nic. W koncu sie zakocha,

Nic. W koncu sie zakocha, panna to wyczuje i sie otworzy przed nastepnym, rzuci go i wtedy dowiemy sie szczegolow.

Portret użytkownika Jay-Jay

Może ... To się okaże.

Może ... To się okaże.
Wink