Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ciężki ojciec

10 posts / 0 new
Ostatni
teodor18
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: -4
ciężki ojciec

Witam wszystkich czytających Wink

Przedstawię się przy okazji (jeszcze nie było okazji)
Podrywaniem i samo doskonaleniem się interesuję się od 2 lat.
Były gorsze i lepsze chwile, wszystko dzięki tej stronie (dzięki Gracjan oraz inni którzy przyczyni się do rozwoju tej strony).

Po tych krótkich słowach wstępu chciałbym opisać swój problem.

A wiec przeglądając ostatnio jeden z portali społecznościowych zobaczyłem zdjęcie swojej starej znajomej z gimnazjum, na oko hb7. Napisałem, wymieniliśmy parę wiadomości, dostałem numer (sama dała, bo odpisywałem z opóźnieniem 2-3 dniowym) zadzwoniłem, umówiłem się.

Dzień spotkania...

Przychodzę 3 minuty wcześniej w umówione miejsce. Jest punktualnie. (plus dla niej) Idziemy do kawiarni (było cholernie zimno, więc spacer odpadał) Zaczynamy gadać, znaleźliśmy wspólne tematy. Okazało się na dodatek, że dziewczyna ćwiczy ten sam sport co ja, w tym samym klubie (dopiero zacząłem ćwiczyć więc nie wiedziałem wcześniej). Kolejny plus. Takie same poglądy na różne tematy. (znowu lecą plusy) I nagle JEB, dziewczyna zaczyna mi się żalić na rodziców... (jest minus, nie lubię jak dziewczyna narzeka na rodzinę na pierwszym spotkaniu) ale słucham ją.
Okazało się, że ma trochę "innego" ojca. Sprawa wygląda tak, że on decyduje co ona będzie robić. Rzadko spotyka się ze znajomymi, siedzi właściwie non stop w książkach. (w rozmowie nie dała pokazać jaka to ona mądra czy coś).
Po spotkaniu tylko przytulenie, nie chciałem kończyć KC.
W czasie tego 3 godzinnego spotkania nie było dużo Shit Testów, każdy odbiłem.

Wieczorem pisze do mnie, że przeprasza za swoją gadatliwość i, że chce się spotkać jeszcze ale problemem jest jej ojciec... Ba! cudem jest, że w ogóle poszła na spotkanie ze mną.

No i teraz jest problem... Dziewczyna wypadła na duży plus u mnie. Jest w moim stylu, spodobała mi się. Jest jedną z dziewczyn z którą rozmowa super mi się kleiła. Chciałbym częściej się z nią spotykać. (wiem powiecie, że mogę na treningach ale problemem jest to, że maturę mamy na karku)

co zrobić z tym fantem? dziewczyna jest zastraszona przez ojca, nie zostawi rodziny bo nie ma gdzie iść.

proszę o rady i pozdrawiam

teodor18
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: -4

z ojcem jest prawda, kumpel kiedyś z nią chodził i też mówił, że ma tą sytuacje... ja mam o tyle lepiej ze jej starego poznałem wcześniej... ba nawet jest moim "trenerem-typem do gadania w kantorku xD) trochę ma zrytą banie, ale idzie z nim gadać mimo wszystko. treningów nie ma w weekendy np. to jest problem... Wink

młodyA
Portret użytkownika młodyA
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Mazury

Dołączył: 2009-04-26
Punkty pomocy: -2

Właśnie... wkup się w łaski jej ojca. Z każdym da się dogadać tylko trzeba wiedzieć jak.

Zawsze zostaje wyjście potajemnych spotkań niczym Romeo i Julia.

Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 269

Tak, a może być tak kurwa, że pokłóciła się z ojcem nie dawno przed twoim spotkaniem, i teraz wielce jaki to on nie jest zły, nie dobry i w ogóle pierdolenie 5 po 5.

Nie bierz wszystkiego dosłownie a najlepiej wybadaj potajemnie, przy okazji jak to właściwie jest z tym jej ojcem.

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

teodor18
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: -4

hmmm kumpel chodził z nią w gimie, skończyli związek 1,5 roku temu, też mi mówił, że jest jebnięty typ...

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 269

Ta a mi kumpel też mówił , że ile to on nie miał dup, ile prochów nie wciągał , że w dni powszednie aż im nosy puchną i w ogóle...Dystans przede wszystkim , i wybadaj może kiedyś jak to faktycznie jest.

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

"Kilka ładnych lat temu jak ja bym poszedł do dziewczyny bez flaszki to jej ojciec by pomyślał ze jestem jebnięty" Słowa mojego obecnego "teścia",z którym już kilka razy się najebałam. Może w tym klucz Laughing out loud

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

teodor18
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: -4

No dziś po treningu, była razem z ojcem... widać, że kontakty między nimi nie są na odpowiednim szczeblu... bardziej przypominało mi to rozmowę z dyrektorem w firmie.

Wracając do targetu dziś zaczęła za bardzo mi najeżdżać, że wszystko robię źle.(złe ustawienie, pozycja, oddech itd) Ale parę negów olanie jej dało oczekiwane rezultaty Wink Poszedłem do trenera chwile z nim pogadać... przyszła, powiedziała, że zwija się. Przytulenie na pożegnanie, poszła, Nagle ni z tąd ni z owąt znów sie pojawiła, zagaduje itd.
A, że akurat gadałem z kumplem to ją olałem i kazałem jechać do domu... Teraz mi wysyła sms'y z przeprosinami, że przesadziła, że jej głupio.
Cóż odpiszemy jutro niech ma za swoje...

PS:
Chyba pomyliłem blog z forum, ale musiałem się wyżyć na klawiaturze ;P