Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ciąg dalszy przygód z sąsiadką R.

Cześć

Ten wpis będzie o tym jak to moja była R (kto czytał mój pierwszy wpis, wie o co kaman) zachowuje się wobec mnie..

W zeszłą niedzielę przyjechałem do siostry koleżanki R by oddać jej płyty cd, które miałby być dodatkiem do książki, którą sprzedała jej moja siostra.
Drzwi otwarła mi koleżanka R, dałem jej te płytki a ona zaproponowała abym wszedł dalej. No cóż zrobiłem 2 kroki i pytam "jeszcze dalej?" roześmiała się i dała do zrozumienia że do jej pokoju.. Ja z grobową miną, zgodziłem się.

Po godzinie rozmowy o duperelach, nastała cisza tak że tylko słyszałem jak ona na przeciwko mnie oddycha głęboko.. jako że znam ją trochę, jej zachowanie oznaczało że chce coś powiedzieć, ale jest to dla niej trudne.

Ja nadal milczałem i czekałem... w końcu wykrztusiła z siebie: "chciałam Cię przeprosić za to że powiedziałam że nie zależy mi na Tobie, chyba do końca nie przemyślałam tego i tak palnęłam itd."

Przyjąłem to również bez emocji.. posiedziałem jeszcze parę godzin gdyż fajnie się rozmawiało.

Po 2 dniach od spotkania napisała do mnie "mam przed oczami Ciebie w mojej bluzie:* fajnie wyglądałeś" w trakcie tego spotkania było mi chłodno więc ona dała mi swoją bluzę z szafy i ja ją próbowałem ubrać:) chyba każdy potrafi sobie to wyobrazić jak chłopak wygląda z małej bluzie dziewczyny Smile

Odpisałem na sms również bez jakichś ogromnych emocji:)

Nie wiem czy ona już powoli pęka, przepraszając mnie za to że tak powiedziała.. cóż z mojej strony cisza żadnych sms, czekam dalej Smile

Pozdrawiam

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kamuflage

pęka, ale musisz jeszcze

pęka, ale musisz jeszcze przychłodzić, na następnym spotkaniu które ONA zaproponuje zachowaj się tak samo... ja bym tak zrobił:P

Portret użytkownika Alejandro

Pamietaj, aby nie przesadzic

Pamietaj, aby nie przesadzic z chlodnikiem, mozesz ja zamrozic, co zabije Wasza relacje.