Witam,ogólnie jest to mój 1 wpis a więc zacznę od początku,byłem kiedyś z pewną dziewoją byliśmy razem dość długo i rozstaliśmy się potem standardowo wyzwiska plotki itd. nie jesteśmy ze sobą od 2 lat. Dobra koniec pierdolenia,siedzę z kumplem na parku patrzę idą 3 dziewczynki (moja ex + 2 koleżanki z klasy) usiadły sobie na ławce całkiem nie daleko nas,i na przeciwko siedziały takie miejskie brudasy(też dziewczyny),gadamy z ziomkiem i słyszę jakieś "kurwy" w stronę ex i kumpel od brudasów,siedzę nic nie robię,dalej podchodzi największy brudas do kumpeli ex i mówi dawaj "mała dziwko telefon" tamta jej dała,brudaska woła kumpelę "chcesz kupić telefon za 1zł?" podlatuje tamta i mówi "zobacz kurwa folijkę nawet ma" no nie wytrzymałem podszedłem do nich i pytam ex + koleżanek "dziewczyny jakiś problem z tymi paniami?" a ona oczy na mnie jakby ducha zobaczyły,i że nie,rozmowa znajomych PANOWIE SPALIŁEM SIĘ ZE WSTYDU... i od wczoraj mam wyrzuty sumienia,że w ogóle podszedłem... co robić?
Miej wyjebane, co Cie obchodzi co ona czy ktos o tym mysli? pierdol to ; )
1)ok
2)może zadają się z nimi ze strachu
3)nie umiem tego wyjaśnić... uderzenie gorąca było przy rozmowie z nimi itd...
POZDRO!
Brudasami będziesz się przejmował?! Dobrze zrobiłeś.
Dobrze że tak zrobiłeś zachowałeś się jak mężczyzna nie jak frajer.