Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chyba klasyczny problem

21 posts / 0 new
Ostatni
ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3
Chyba klasyczny problem

Mam takie proste pytanie. Mam ochotę iść na avatora. Pytam się mojej kiedy idziemy ona że nie wie kiedy bo teraz tyle roboty. Ja mówie że w przyszłym tygodniu ona na to "zobaczymy". No to ją olałem i zacząłem sobie szukać innego towarzystwa bo "zobaczymy" to nic pewnego, a napewnę chce ten film oglądnąć w 3D, a nie wiem do kiedy grają. Umówiłem się z kumplami na jutro, ona chyba jeszcze jest zajęta do środy. Chyba zajęta ;p
Co robić w takiej sytuacji mówicie, że umówiliście się z kumplami i że jak chce to może z wami iść? Nic nie mówicie, a jak zapyta czy byśmy nie poszli mówicie, prawdę? Wykręcacie się że już nie chcecie?

Co robicie w takich sytuacjach jak wam na czymś zależy a kobieta na to "zobaczymy"

rxmeister
Portret użytkownika rxmeister
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2010-01-26
Punkty pomocy: 10

Rób po prostu swoje? Masz też swoje życie, niech ona widzi, że nie robią na Tobie wrażenia jej kaprysy tylko dążysz do celu.

Hooner
Portret użytkownika Hooner
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-03
Punkty pomocy: 52

Popieram kolegę wyżej. Prawda jest taka, że dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego że masz bardzo ochotę na zobaczenie tego filmu. Jeżeli będziesz zależny w tej sytuacji od Niej i po prostu nie pójdziesz do kina - dasz jej do zrozumienia że ma Cię w garści, że to co ona powie jest dla Ciebie święte, że jesteś cipką.

Nie widzę nic dziwnego, w tym abyś sam z kumplami poszedł do tego kina.
NIC!

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

To ja rozumiem. Ale chodzi mi o zachowanie w stosunku do dziewczyny. Mówicie jej że jak ma ochotę to może z wami iść i kumplami? Czy olewacie jak wyjdzie temat to mówicie że już byliście?

Bo jakby nie było, już wspominałem jej o tym.

Hooner
Portret użytkownika Hooner
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-03
Punkty pomocy: 52

Nie ma większej różnicy w powyższych dwóch pytaniach. Zresztą już odmówiła. Odrzuciła zaproszenie, więc idziesz z kumplami i tyle. Za dużo się przejmujesz jej reakcją. Trochę bezpodstawne zachowanie...

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Bez potrzeby zadałeś jej pytanie "kiedy". Lepiej było powiedzieć "wtedy i o tej grają Avatara i chcesz iść z nią do kina". Jeśli powiedziałaby, że "zobaczymy" to mogłeś jej dać termin by się określiła do jutra, bo musisz zarezerwować bilety i jak nie to pójdziesz z kumplami.
Pozdro

kusmi19
Portret użytkownika kusmi19
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: x

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 20

Pamietaj ze zawsze to tobie ma pasowac i ty mowisz o ktorej gdzie kiedy jak po co itp...rafciuu ma racje

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

panowie, co się okazało...
poszła na ten film z przyjacielem (gejem więc o niego nie mam spiny,bo gej 100% zdeklarowany dla niego seks z kobietami to obrzydliwość), ale poszli na ten film co ja chciałem... kumacie? twierdzi że nie pamięta że mi zależało na tym filmie... że poszła z nim a nie ze mną spoko, bo ostatnio u nas nie jest kolorowo... 

podjąłem decyzje dowidzenia... dłużej nie zniosę takiego braku szacunku, byłem dla niej dobry chodz marudny. Więc może zatęskni, jakoś tam zauroczony nią jestem, ale tak traktować się nie pozwole. Powiem że to koniec, do momentu jak nie prześpi się z kimś innym i zacznie mnie szanować, może da się to naprawić.

kusmi19
Portret użytkownika kusmi19
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: x

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 20

No to od dzisiaj jesteś moim ziomkiem:D nie popuszczaj:)

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Masz jaja ziomek:) Pozdro

dan145
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: krk

Dołączył: 2010-01-30
Punkty pomocy: 0

no i twoja decyzja jest jak najbardziej logiczna i uzasadniona

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

otóż sprawa potoczyła się troszkę inaczej... wiem nazwiecie mnie pussy, mięczakiem itp. ale...
zamiast twardo po męsku powiedzieć dowidzenia i poczekać co będzie miala do powiedzenia.
Nawrzucałem jej sms, przez tel, zmieszałem z błotem i w ogole ale tak że masakra... Poprostu tak pojechałem po bandzie że koniec... Szantażowałem, bo mogłem z jedną sprawą.
Nasptępnego dnia rano się z nią spotkalem bo "musiałem" sprawa właśnie z jaką ją mogłem szantażować. Udałem urażoną księżniczkę, mimo że ona zachowywała się normalnie, a wieczór wcześniej doprowadziłem ją przez tel do łaczu takiego że nie mogła mówić... ;/
Po tym spotkaniu dzwonie i pytam czy ma na mnie "wyjebane" a ta łapie agresora mimo że pare minut wcześniej nie wspominała o tym jak sie zachowalem. Trochę się wytłumaczyła z tego kina, troszkę ją rozumiem, ale i tak uważam że się kijowo zachowała, ale ja przesadziłem masakrycznie... Tak to jest jak się postępuje emocjami a nie po męsku... I co? Wina oczywiście moja... No i ma racje bo jak byście wiedzieli jak ją "dojechałem"... Rozmowa tel po tamtym spotnia skończyła się słowami nie odzywaj się nigdy do mnie... Jej słowa... Cóż miała racje... Zamiast ja być zwycięscą zostałem looserem... Zerem...

Co mogłem zrobić... Po 3-4h wsiadłem w auto pojechałem do niej z kwiatkiem... Otworzyła, na spacer nie dała się namówić, wpuściła mnie do środka, rozmowa średnio się kleiła, dużo się nie kłóciliśmy, co jakiś czas wstawki na inny temat. Skończyło się tym... Albo ze mną teraz zrywasz, albo dajemy sobie odpocząć tydzień, dwa. Co miałem zrobić... Nie po to przyjechałem z kwiadkiem... Zapytałem czy nie zdradzamy się? Ona, że no nie. Więc poszedłem, od tego czasu ja się nie odzywam ona też nie. Czekam...


Morał z tego taki, chceszbyć zwycięstcą, emocje na bok, twardość i zdecydowanie. Jak sobie teraz myśle to nie zawsze kobieta jest taka zła, tylko my nie dostrzegamy tego co dla nas robi... Przyjamniej ja tak mam że wydaje mi się że dużo robie a mało dostaje, a jak teraz o tym myśle, to ja dużo psułem... I do tego byłem pussy...
Chyba straciłem u kolegów szacunek. Bywa... Z uczuciami się nie wygra...
Jak odezwie się, za pare dni  i powie narazie, to zastosuje metode gracjana.

kusmi19
Portret użytkownika kusmi19
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: x

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 20

No i już nie jestes moim ziomkiem, ziomek:D mueheheheh

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

spoko Wink współlokatorka mojej przyjaciółki na mnie leci jak arab na kurs pilotarzu ;p
chociaż narazie mam dylemat czy coś atakować ;p

kusmi19
Portret użytkownika kusmi19
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: x

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 20

Ale ten tekst o arabie sobie pozycze:D

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

no i powiedziała dowidzenia, że się wkurwiamy, że nie ma chemii itp. Pogadałem z nią, nie prosiłem o jakąś szanse, nie błagałem, powiedziałem ok rozumiem, ja uważam inaczej, widze że cie nie przekonam, twoja decyzja.  Jutro ma urodziny, ale nie chce ich spędzać ze mną. Powiedziała żebym się spotykał z kim innym. Nie było nerwów było spokojnie, powiedziałem że jak zmieni zdanie co do jutra niech się odezwie. Wrócić do siebie możemy do momentu jak nie zacznie spotykać się z kimś innym.

Jestem troche wrakiem, nie mam do niej żalu bo kłócimy się masakrycznie, ale tez super się bawimy. Chemi to nie ma... ja to akurat w tej sfarze winom obarczam siebie... gadać coś ok, ale robić coś nie potrafie jestem mega ciotą "dobrać się" do kobiety... nie wiem jak to zmienić, że jakbym dotykał to żeby to jej się podobała, żeby pocaunyki były dobre, żeby przytulanie było miłe... nie wiem jak to zmienić...

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

i co? po niecałych 4h dostaje smsa, z jakąś pierdołą. Czy szukam pracy, bo ona zaczyna szukać, że jakbym coś wiedzał to żebym dał znać.

O co jej chodzi? Przyjaźń ale od razu po 4h sms?

już kiedyś to przerabiałem i już nastepnego dnia wieczorem byłem "mądrą małpką" jak mi podziękowała za brak chemii.
Teraz nie dam się tak łatwo odzyskać.

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Twoja laska bada teraz czy ma na Ciebie jeszcze jakiś wpływ. Nie odzywaj się. Niech zatęskni.

Mike
Portret użytkownika Mike
Nieobecny

Dołączył: 2009-06-03
Punkty pomocy: 4

Typowa kobieca umiejętność - ona poszła z kimś innym do kina, ale i tak odwróciła sytuację w ten sposób, że wyszło, że to twoja wina.

Nie odzywaj się, sprawdza teraz na czym stoi.

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

zjebałem... nie będe szegółowo pisał jak zjebałem, no ale zjebałem. Bo u nas jest tak że jak się zbliżamy to się kłócimy walczymy itp. a jak oddalamy to jest dobrze miło i przyjemnie. Ja zaproponowałem "przyjaźń" bez zdradzania się.... kurwa ciota ze mnie, kiedyś już tak u nas było. I znowu byliśmy ze sobą.

Bo problem polega na tym że u nas nie ma "chemii" super się bawimy i mocno kłócimy jak jesteśmy razem. Ale główny powód to jest brak chemii. Słaby ze mnie don juan. Podrywacz z każdą ma chemie.

Dobra chyba trzeba będzie wziąść od niej swoje rzeczy i przestać się odzywać.

Bo uważacie że zabawa w przyjaźń i później znowu próba związku nie ma sensu? Tylko że jak u nas nie było chemii związek był bardziej oparty na przyjaźni, to moze pojawić się ta "chemia" bez kontaktu?

ziomek
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-27
Punkty pomocy: -3

Panowie, o co chodzi?
Dzwonie dzisiaj do niej, mówie że w ciągu 1h wpadne po rzeczy, ona że teraz jej nie ma w domu, że w przyszłym tygodniu, pytam czemu? Ona że między zajęciami wpadne, że nie mam dużo, będzie łatwiej. Ja że ok. Chociaż nie rozumiem, czemu nie dziisaj później lub jutro. Ale myśle sobie, ładnie już ma mnie głeboko dotarło do mnie że to naprawde koniec...
I co?
Po 1h od rozmowy sms "Powiedziałeś rodzicom że już nie jesteśmy razem?"
Jej po co to jej? Po co się pyta?
Szczerze to uważam że jeszcze nas nie przekreśliła i będzie chciała wrócić... Czy się myle?