Witam. W sobote bylem na poltrze(dla niewtajemniczonych takie tam chlanie i tluczenie butelek przed slubem) przyjaciolki mojej dziewczyny. Wiadomo bylo chlanie i tance. Ja uprzedzilem swoja laske, ze nie umiem tanczyc i nie lubie. No ale dobra wszyscy prawie tancza no to wzialem ja i troche potanczylismy. Pozniej sie zmeczylismy to poszlismy usiasc i cos zjesc. W tym czasie przyszedl do mojej laski jakis gosciu i ja wzial bez slowa do tanca (mysle sobie z jednej strony dobrze, bo ja nie musze sie zmuszac i z nia tanczyc, a z drugiej troche mnie to wkurwilo, ale nie pokazalem tego po sobie i zostawilem to w spokoju). Pozniej wrocila i troche sie do mnie przytulala i calowala (mysle sobie P&P robi cwaniara). Po jakims czasie znow przychodzi ten gosciu i bierze ja i znow tancza, no to ja wzialem jej kolezanke i z nia tancze. I znow poszlismy wszyscy usiasc.
I teraz najwazniejsze!!! Biore swoja za reke i mowie "chodz idziemy zatanczyc" a ona, "ze nie, bo musi odpoczac". Ja na to ok. Po doslownie minucie przychodzi znow ten pedal i ja bierze i ona idzie!!! A przed chwila byla zmeczona!!!
W tym tygodniu w sobote idziemy na wesele do tej samej kolezanki i nie wiem czy jej nie uprzedzic w czwartek jak sie z nia jeszcze spotkam, ze jak znow takie cos zrobi w sobote to wychodze z imprezy i koniec z nami?
Co o tym sadzicie? Co wy byscie zrobili?
Przetancz ze wszystkimi kolezankami na nastepnej imprezie weselnej... a jak ona zechce to powiesz "jestem zmeczony" i chooj:)
LUSTRO stary lustro
Zasady portalu
Przesadzasz, dziewczyna chciała się bawić to się bawiła a że ty niemrawy, do tego pięknie scenę zazdrości zrobiła i jak widać poskutkowało.
I co masz zamiar ją u kamieniować bo tańczyła z innym, zamiast iść i się bawić będziesz spinał dupsko.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
NO ale co takiego zrobiła?
Stary skoro sam twierdzisz, że nie umiesz tańczyć, to prawdopodobnie ona nie chciała z Tobą tańczyć i jednocześnie nie chciała Cie urazić, więc wymyśliła wymówkę, że jest zmęczona. Z tym kolesiem widocznie dobrze jej się tańczyło więc nie odmówiła.
Wiem, ze to pokręcona babska logika, no ale obiektywnie rzecz biorąc nic takiego nie zrobiła, a Ty okazując zazdrość pokazujesz jednocześnie swoją słabość i swoje słabe punkty.
Idź na wesele i baw się dobrze z nią czy to z innymi koleżankami jeśli nie będzie chciała z Tobą tańczyć. Do tego wyzbądź się negatywnych emocji jak zazdrość.
Be a man!
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
GDP ale skoro wie, ze nie umiem tanczyc to po co mnie bierze na to wesele? Chyba tylko po to zebym sie dorzucil do prezentu dla jej kolezanki?
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
Mam swoją ukochaną dziewczynę
Pokłócilem się z nią na weselu bo chciała iść a ja chciałem zostać. W pewnym momencie stoimi przy sali i gość ją bierze do tańca 
Odpowiedziałem z uśmiechem że wracam do domu. Płacz i przepraszanie z jej strony.
Popatrzyła mi w oczy i poszła. Uśmiech z mojej strony. Wyciągnąłem telefon zadzwoniłem do kumpla by wpadł po mnie i wyszedłem. Jak zobaczyła że wychodzę zostawiła frajera podczas tańcu i wybiegła za mną "Gdzie idę?!"
Wytresuj tak swoją to nie będzie kręciła rajdów
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
shadow man77 przecież jesteś jej facetem. Kogo ma wziąć na wesele jak nie Ciebie?
Byłbyś zadowolony gdyby poszła z innym facetem?
Widzę, że jesteś zaślepiony swoimi nerwami. Odetchnij głęboko i spójrz na to z boku. Naprawdę nic takiego się nie stało.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
karaś tez tak myslalem zeby poprostu wyjsc jak sie taka sytuacja powtorzy w sobote.
Ale ty w koncu wyszedles czy z nia zostales?
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
Ustalilem wtedy że chciałem być do końca a ona nie chciała się wtedy dostosować do mnie więc wracam
Tak rozegrałem że była szczęśliwsza od panny młodej na tym weselu
Musisz zawsze być jeden krok przed nią i wiedzieć jak wykorzystać jej błędy na swoją korzyść. 
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Wiecie bo dla mnie takie zachowanie jest troche nienormalne bo ja jak bym byl na jej miejscu i ona by nie umiala tanczyc to bym i tak takiego numeru jak ona nie zrobil. Poprostu jak sie kogos kocha to sie z nim jest nie wazne czy umiem tanczyc czy lepiej jej sie z kims innym tanczy. Tym bardziej, ze chcialem z nia tanczyc dla niej, nie dla siebie. A tak to mnie zostawiala samego a ja tam jeszcze nikogo nie znalem
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
A dla mnie zachowała się normalnie, a Ty zachowujesz się jak obrażony dzieciak. Z tym, że nikogo nie znałeś to już w ogóle przesadzasz. Chyba nie musi Cię dziewczyna za rączkę prowadzić i przedstawiać wszystkim po kolei? Jak wyjdziesz z wesela, gdy ona zatańczy z innym pokażesz tylko swoją słabość. Poza tym na weselach, czy na poltrowaniu to się zazwyczaj tańczy z różnymi osobami. Jakby mi facet zrobił scenę zazdrości i wyszedł, bo chciałam sobie potańczyć z kimś na weselu, to bym mu pomachała na do widzenia i mocno zastanowiła się nad moją znajomością z nim.
"GDP ale skoro wie, ze nie umiem tanczyc to po co mnie bierze na to wesele?"
Równie dobrze można byłoby się zapytać: skoro nie umiesz tańczyć to po co zgodziłeś się pójść na wesele? Podejrzewam, że dlatego, że to Twoja dziewczyna i chcesz jej towarzyszyć. Myślę, że ona kierowała się podobnym myśleniem.
Dobra przekonaliscie mnie. Musze troche ochlonac. Mam zamiar w sobote dobrze sie bawic i miec wszystko i wszystkich w dupie. Bede z nia tanczyl, ale z innymi dziewczynami tez, a moze i z innymi wiecej
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
sorki za szczerosc, ale wydaje mi sie ze to przez to ze nie umiesz tanczyc.
idz na jakis kurs czy cos
a na przyszlym weselu baw sie z innymi, nie koniecznie musisz tanczyc. wystarczy ze bedziesz w towarzystwie ladnej kobiety to twoja dziunia moze sie poczuc zazdrosna .
prosze nie brac pod uwage, moich minusowych punktow. Gdyz sa one z tego powodu, ze jakiemus debilowi sie po prostu "nudzilo". A nie przez to ze pisze i doradzam innym zle .....
__________________________________________
Najlepsze, ze jak tanczylismy to mi powiedziala "co ty chcesz? przeciez dobrze tanczysz" ale to chyba tylko zeby mnie podbudowac
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
To moze niech Cie nauczy...taniec to fajna rzecz:)
Zasady portalu
Daj jej i sobie więcej luzu
Polej za wszystkie przyszłe, które będą byłymi.
Route69 - rozwój osobisty i droga do wolności