Dlaczego uważam to za chujowe? Bo dla mnie każdy przejaw tego typu "mody" jest skończonym frajerstwem.
Solidny argument? Po stokroć wolę poderwać laskę i umówić się z nią jak normalny człowiek, niż sprzedawać swoje usługi w internecie. Zupełnie jak skończony desperat. Wyjdź do klubu, czy gdziekolwiek, a nie po sieci latasz.
A skąd porównanie do prostytucji? Idąc twoim tokiem rozumowania należy podjąć, że to nic złego. W końcu biorą tylko pieniądze za zwykły seks.
Co do wyrozumiałości... Wcześniej pisałem wyraźnie, że ok, szanuję twoje zdanie. Ale się z nim nie zgadzam. I jak również podkreśliłem, wyrozumiałość nie równa się zgodzie z danym problemem.
Nie wiem, jakie jeszcze elementarne podmioty moich wypowiedzi mam rozwinąć i wyjaśnić. Bo tendencja do czytania tego, czego się chce powala mnie na kolana. A może to zwykły brak umiejętności czytania ze zrozumieniem?
Ja myslę, że to ciekawy sposób na zycie, jeżeli Tobie on odpowiada i jestes z tym szczesliwy to dlaczego nie?
Wiedz tylko, ze to zmieni Twoje zycie. Pomyśl tylko jak bedziesz się czuł, kiedy podczas takiego spotkania spotkasz kogoś z rodziny, albo dziewczyne o która się starasz, jeżeli to Ci nie przeszkadza, to próbuj.
Ale Gen, Ty daleko wychodzisz w przyszłość, myślę że stanowczo za daleko. Cieżko byłoby mnie odciągnąc od chrześcijaństwa do takiego stopnia jak przedstawiłeś, w chwili obecnej nawet nie potrafiłbym zaliczać dziewczyn nawet co miesiąc (a jest to chyba dość długi okres) innej. Co nie znaczy, że mam jakieś opory straszliwe, nie raz miałem możliwość pobzykania o tak sobie, nie raz same dziewczyny mi proponowały, oczywiście nie bezpośrednio..
U mnie Wiara jest częścią życia i zawsze biorę w jakimś stopniu ją pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Wiem, że mam nieporównywalnie małe doświadczenie życiowe w porównaniu do Ciebie, ale mniej więcej wiem czego chcę od życia, do tego też staram się dążyć. Chcę jeszcze też zrobić kilka rzeczy które są nie do końca akceptowalne przez społeczeństwo, żeby nie żałować, że żyłem na pół gwizdka.
Jeśli na każdy temat (nie tylko w internecie) odpowiadalibyśmy "Twoja sprawa, stary"; "Nie pytaj mnie o rady, rób jak uważasz" to byłoby zwyczajnie nudne. No, nie wspominając o tym, że prowadzi to do stagnacji. Ale jak zwykle popadłem w dygresję...
Kratos
Zgadza się pisałeś o wyrozumiałości, musiałem to przeoczyć. Twoja pierwsza wypowiedź wpłyneła na mój sposób odbierania reszty wypowiedzi. Wyrozumiałośći było brak w pierwszej wypowiedzi. Nie musisz się zgadzać, oczywiście, że nie, nawet mnie to cieszy, że mogę poznać odmienne zdania, ale niech będą one godne uwagi a nie żałosne krzyki: "Zajmij się kurwa życiem, bo na razie kanarki w głowie ci się lęgną."
"jest chujowe bo jest frajerstwem" to nic nie znaczy :/.
"Po stokroć wolę poderwać laskę i umówić się z nią jak normalny człowiek"- to nie jest argument tylko Twoje upodobanie. Skąd wiesz, że nie chodzę po klubach i nie poznaje dziewczyn, czy nawet na ulicy albo w sklepie w kolejce? Bo nie piszę na blogu "raportów z akcji"? Skąd w Tobie skłonność do oceniania mnie na podstawie kilku tych wpisów?
Skoro porównujesz do prostytucji to ja mogę porównać do np. pracy hydraulika, bo idąc Twoim tokiem rozumowania nie powinno się brać za usługę pieniędzy.
Nie dojdziemy do kompromisu bo nie ma takiej konieczności, aczkolwiek to Ty nie jesteś w stanie teraz uargumentować swojego ataku na mnie.
Prawdopodobnie oceniłeś na podstawie wpisów tylko z tego tematu.
Jak bym brał wszystko do siebie to bym już dawno osiwiał , tylko popierajmy swoje stanowisko czymś konkretnym.
Przypomina mi to takie podchody gejow i lesbijek, niby sa, niby je kazdy toleruje, ale zeby wkurwic ludzi, beda sie z tym odnosic i mowic, ze sie ich nie szanuje.
robcie co chcecie, byle by moje dziecko tego nigdy nie zobaczylo/doswiadczylo.
a skoro zakladasz temat, to jak dla mnie chcesz sie tym pochwalic, a nie pytac o zdanie, ktore kilku uzytkownikow xx razy Ci przedstawilo.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
To jest ciekawe zajecie, ale po tym co piszesz nie wiem, czy jestes odpowiednia osoba do takiej pracy.
Twoje zasady religijne i moralne się z tym kłucą, druga sprawą jest młody wiek, nie wiem, po prostu, czy sobie poradzisz, bo jak sam napisałeś to jest usługa- klient płaci i wymaga, a przy tym wcale nie musi być miły, możesz przezyc straszny upokazajacy wieczor, a na koniec dostac odmowe zaplaty i co wtedy?
Przemysl to dobrze, ale sprobowac nie zaszkodzi i prosze opisz jak było, bo nie ukrywam, że jestem ciekawy.
Zaznaczam, że seksu nie chcę, bo bym stracił szacunek do siebie całkiem i wszystko by legło w gruzach. Myślałem o odmowie zapłaty, musiałaby być zaliczka przed usługa . Zakres usług można ustalić przecież, mi się nie widzi jakieś chodzenie ze starymi grubymi kobietami po mieście i żeby np mnie macały przy koleżankach.
Gen nie miałeś nigdy tak, że widziałeś tylko kontury ostatecznego celu lekko przez mgłę? Sam pisałeś, że niegdy nie wiadomo co nas spotka w życiu- dyskusja o zdradzie.
Ale gwałt, czy morderstwo to skrajność...
Ok normy społeczne są w wielu przypadkach tożsame z Dekalogiem, ale wytłumacz mi gdzie tu by była sprzeczność w przypadku pójścia z dziewczyną na zabawe i wzięcia za to kasy? Czy ja robie komuś coś złego? Przykazanie miłości jest najważniejsze, co ciekawe używane w wielu innych nurtach religiach czy nawet sektach. Anthony de Mello też o tym pisał i tym się kieruje, więc gdzie tu jest całe to zło?.
chłopak do wynajęcia? - masakra, to już lepiej przypakuj i zrób z siebie striptizera xD xD. Przynajmniej bedzie szansa ze jak wbijesz na wieczór panienski to sposród panienek znajdzie się kilka o wyglądzie powyżej HB5, a no i zyskasz mały bonusik czyli ogromną pewność siebie...
Jednak sam nie popieram czegoś takiego
Od razu na samym początku zaznaczam, że nie jestem Twoim wrogiem, odwodzić Cię od tego pomysłu nie zamierzam, sam jestem ciekawy co Ci z tego wyjdzie (finansowo, 'emocjonalnie'(?) ).
Niemniej, to jest uderzenie w normę społeczną, ba, nawet dekalog, o czym Ty jako wierzący wiedzieć powinieneś.
Mimo mojej raczej nie-wiary, parę lat w szkole z 'mnichami' zrobiło swoje- przykazanie VI. Wytłumaczyć dlaczego?
Podkreślam, nie jestem przeciwko, nie neguję, nie potępiam, stwierdzam tylko fakt- to się kłóci i uderza w Twoją wiarę.
Pozdrówka
edit: Baaaa, na upartego to dałbym radę 'dorobić Ci teorię' do uzasadnienia jeszcze VII
Gen w tym temacie kwestie chrześcijańskie ktoś przede mną napomniał. Myślę, że przesadzasz z tym wchodzeniem do szamba , ale ok mniemam, że masz dobre zamiary.
Nie no machać gołym ptakiem przed dziewczynami to bym nie potrafił, przesada .
Kprzemek1
nie mogę się dopatrzeć w jaki sposób mogłoby godzić w te przykazania. Również w normę społeczną nie uważam, że uderza, chociaż wiadomo, że punkt widzenia zależy... i tą kwestie napewno można rozpatrywać z 2 różnych całkowicie perspektyw, a zależą one od przekonań no i napewno charakteru oceniającego.
Ale rzeczywiście, chyba nie ma sensu dalej prowadzić tej dyskusji, wydaje się że wszystko co miało być powiedziane już zostało. Część z was będzie rzucać teksty, że jest to niemoralne, chujowe, frajerskie, żałosne, że jak się zacznie takie coś robić to napewno się skończy jako męska dziwka albo morderca. A ja i tak zrobie tak jak będę uważał.
Nie mniej jednak dziękuję za udział wszystkim, zarówno tym którzy popierali w jakimś sensie tą "ideę" jak i tych co wyrazili się neutralnie oraz ostro negując mnie za to.
No niezle sie w glowce pojebalo kolego. W domu wszyscy zdrowi? Gdybys sie mnie zapytal w realu o zdanie, wlalbym Ci litra wodki w usta i kazal spalic 2 grube blanty. Nastepnie z gola dupa blagalbys na mrozie zebym Cie wpuscil do domu.
Wedlug mnie to nic innego, jak usluga towarzyska - to samo, co oferuja kobiety, tyle ze one maja bardziej rozbudowany repertuar uslug - laska, anal, polyk. A ty masz za to: towarzystko na weselu, studniowce, konferencji itd. To jest to samo, tyle ze MENU inne. W ogole kopara mi opadla, ze ludzie sa tutaj tak wyrozumiali wobec Ciebie i staraja sie zrozumiec. Szacun.
Btw., wklej swoje zdjecie tutaj, moze jakies panny to czytaja i juz by chcialy Cie wynajac.
W skrocie - jestem na nie i czegos takiego bym sie nie podjal. Wolalbym zbierac kasztany. Jest to zanizenie atrakcyjnosci o 100% i co za tym idzie - marne szanse na odbudowanie tego. W przyszlosci mentalnosc kazdego czlowieka troche sie zmienia i bedziesz tego ostro zalowac. Jak wytlumaczysz swojej zonie/dziweczynie, ze za pieniadze spotykales sie kiedys z kobietami? Chyba, ze ona prostytutka.
Mnie tez z kolei ciekawi jak Ci to wyjdzie. Ile bedzie chętnych, no i o ich wiek i jakość. Szczerze, nie prorokuję Ci dużego zainteresowania u nas. Za to np. w Europie zachodniej, Stanach, podejrzewam miałbyś kolejki
Sam zaś, co do bardzo podobnych zawodów, słyszałem o tzw. "bawidamku". Czyli facet wynajęty przez jakiś lokal, by towarzyszył samotnym kobietom. Chodzi po klubie/lokalu i rozmawia z samotnymi kobietami, zaprasza do tańca, rozkręca, by lepiej się bawiły. To tez uważacie za męskie puszczalstwo? (do zagorzałych przeciwników pomysłu Rosemayera)
Wydaje mi się, ze niektóre osoby ostro rzecz wyolbrzymiły i już oceniły Rosemayera. Przeciez pisał on jedynie o towarzyszeniu, a nie o posuwaniu tych kobiet. A jak koleżanka nie ma z kim iść na bal i zaprasza Ciebie. Zgadzasz sie, choć Cie zupełnie nie pociąga, to tez jesteś szmaciarzem?
To jedna część mojego mącenia wody w tym temacie. Inna -
Aspektu psychiki człowieka pełniącego takie usługi nie potrafię sobie wyobrazić. Nie mam zielonego pojęcia co taki facet może czuć, myśleć i jak to się może odbić na jego dalszych relacjach. Jeśli rzeczywiscie tak jak pisze Gen i wiąże sie to z przesuwaniem granic coraz dalej, zdążając do rzeczywiscie oddawania się za pieniądze - to jestem (nieinwazyjnym = nieoceniającym) przeciwnikiem.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Dlaczego uważam to za chujowe? Bo dla mnie każdy przejaw tego typu "mody" jest skończonym frajerstwem.
Solidny argument? Po stokroć wolę poderwać laskę i umówić się z nią jak normalny człowiek, niż sprzedawać swoje usługi w internecie. Zupełnie jak skończony desperat. Wyjdź do klubu, czy gdziekolwiek, a nie po sieci latasz.
A skąd porównanie do prostytucji? Idąc twoim tokiem rozumowania należy podjąć, że to nic złego. W końcu biorą tylko pieniądze za zwykły seks.
Co do wyrozumiałości... Wcześniej pisałem wyraźnie, że ok, szanuję twoje zdanie. Ale się z nim nie zgadzam. I jak również podkreśliłem, wyrozumiałość nie równa się zgodzie z danym problemem.
Nie wiem, jakie jeszcze elementarne podmioty moich wypowiedzi mam rozwinąć i wyjaśnić. Bo tendencja do czytania tego, czego się chce powala mnie na kolana. A może to zwykły brak umiejętności czytania ze zrozumieniem?
Pozdro!
Per aspera ad astra
Ja myslę, że to ciekawy sposób na zycie, jeżeli Tobie on odpowiada i jestes z tym szczesliwy to dlaczego nie?
Wiedz tylko, ze to zmieni Twoje zycie. Pomyśl tylko jak bedziesz się czuł, kiedy podczas takiego spotkania spotkasz kogoś z rodziny, albo dziewczyne o która się starasz, jeżeli to Ci nie przeszkadza, to próbuj.
Obawiam się zmiany życia trochę, narazie dam ogłoszenia i zobaczymy czy będzie jakaś odezwa. Nie omieszkam zamieścić informacji w tym temacie
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Ale Gen, Ty daleko wychodzisz w przyszłość, myślę że stanowczo za daleko. Cieżko byłoby mnie odciągnąc od chrześcijaństwa do takiego stopnia jak przedstawiłeś, w chwili obecnej nawet nie potrafiłbym zaliczać dziewczyn nawet co miesiąc (a jest to chyba dość długi okres) innej. Co nie znaczy, że mam jakieś opory straszliwe, nie raz miałem możliwość pobzykania o tak sobie, nie raz same dziewczyny mi proponowały, oczywiście nie bezpośrednio..
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
"co do przyszłości, to nigdy nie wiadomo co jest odległe, a co już nie..."
Dokładnie. Można by rzec, że we wszechświecie nic nie jest stałe (w każdym aspekcie)... Ale to już inna historia.
Per aspera ad astra
U mnie Wiara jest częścią życia i zawsze biorę w jakimś stopniu ją pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Wiem, że mam nieporównywalnie małe doświadczenie życiowe w porównaniu do Ciebie, ale mniej więcej wiem czego chcę od życia, do tego też staram się dążyć. Chcę jeszcze też zrobić kilka rzeczy które są nie do końca akceptowalne przez społeczeństwo, żeby nie żałować, że żyłem na pół gwizdka.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Po to jest forum, żeby luźno sobie podyskutować.
I to jest ciekawe.
Jeśli na każdy temat (nie tylko w internecie) odpowiadalibyśmy "Twoja sprawa, stary"; "Nie pytaj mnie o rady, rób jak uważasz" to byłoby zwyczajnie nudne. No, nie wspominając o tym, że prowadzi to do stagnacji. Ale jak zwykle popadłem w dygresję...
Per aspera ad astra
Kratos
Zgadza się pisałeś o wyrozumiałości, musiałem to przeoczyć. Twoja pierwsza wypowiedź wpłyneła na mój sposób odbierania reszty wypowiedzi. Wyrozumiałośći było brak w pierwszej wypowiedzi. Nie musisz się zgadzać, oczywiście, że nie, nawet mnie to cieszy, że mogę poznać odmienne zdania, ale niech będą one godne uwagi a nie żałosne krzyki: "Zajmij się kurwa życiem, bo na razie kanarki w głowie ci się lęgną."
"jest chujowe bo jest frajerstwem" to nic nie znaczy :/.
"Po stokroć wolę poderwać laskę i umówić się z nią jak normalny człowiek"- to nie jest argument tylko Twoje upodobanie. Skąd wiesz, że nie chodzę po klubach i nie poznaje dziewczyn, czy nawet na ulicy albo w sklepie w kolejce? Bo nie piszę na blogu "raportów z akcji"? Skąd w Tobie skłonność do oceniania mnie na podstawie kilku tych wpisów?
Skoro porównujesz do prostytucji to ja mogę porównać do np. pracy hydraulika, bo idąc Twoim tokiem rozumowania nie powinno się brać za usługę pieniędzy.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Chłopie, nie dojdziemy do kompromisu.
Na przyszłość... Nie bierz wszystkiego tak bardzo do siebie.
"Skąd w Tobie skłonność do oceniania mnie po kilku wpisach na forum"
Słonko, to internet... A to mówi samo za siebie.
Pomyśl o tym.
Pozdro!
Per aspera ad astra
Nie dojdziemy do kompromisu bo nie ma takiej konieczności, aczkolwiek to Ty nie jesteś w stanie teraz uargumentować swojego ataku na mnie.
, tylko popierajmy swoje stanowisko czymś konkretnym.
Prawdopodobnie oceniłeś na podstawie wpisów tylko z tego tematu.
Jak bym brał wszystko do siebie to bym już dawno osiwiał
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Cogito, zalozyl temat i pytal o zdanie.
Przypomina mi to takie podchody gejow i lesbijek, niby sa, niby je kazdy toleruje, ale zeby wkurwic ludzi, beda sie z tym odnosic i mowic, ze sie ich nie szanuje.
robcie co chcecie, byle by moje dziecko tego nigdy nie zobaczylo/doswiadczylo.
a skoro zakladasz temat, to jak dla mnie chcesz sie tym pochwalic, a nie pytac o zdanie, ktore kilku uzytkownikow xx razy Ci przedstawilo.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
No jak widać nie ma się czym chwalić
. Widzę opinię i jestem za nie wdzięczny, chociaż chciałbym coś wartościowego przeczytać.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
To jest ciekawe zajecie, ale po tym co piszesz nie wiem, czy jestes odpowiednia osoba do takiej pracy.
Twoje zasady religijne i moralne się z tym kłucą, druga sprawą jest młody wiek, nie wiem, po prostu, czy sobie poradzisz, bo jak sam napisałeś to jest usługa- klient płaci i wymaga, a przy tym wcale nie musi być miły, możesz przezyc straszny upokazajacy wieczor, a na koniec dostac odmowe zaplaty i co wtedy?
Przemysl to dobrze, ale sprobowac nie zaszkodzi i prosze opisz jak było, bo nie ukrywam, że jestem ciekawy.
Zaznaczam, że seksu nie chcę, bo bym stracił szacunek do siebie całkiem i wszystko by legło w gruzach. Myślałem o odmowie zapłaty, musiałaby być zaliczka przed usługa
. Zakres usług można ustalić przecież, mi się nie widzi jakieś chodzenie ze starymi grubymi kobietami po mieście i żeby np mnie macały przy koleżankach.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Gen nie miałeś nigdy tak, że widziałeś tylko kontury ostatecznego celu lekko przez mgłę? Sam pisałeś, że niegdy nie wiadomo co nas spotka w życiu- dyskusja o zdradzie.
Ale gwałt, czy morderstwo to skrajność...
Ok normy społeczne są w wielu przypadkach tożsame z Dekalogiem, ale wytłumacz mi gdzie tu by była sprzeczność w przypadku pójścia z dziewczyną na zabawe i wzięcia za to kasy? Czy ja robie komuś coś złego? Przykazanie miłości jest najważniejsze, co ciekawe używane w wielu innych nurtach religiach czy nawet sektach. Anthony de Mello też o tym pisał i tym się kieruje, więc gdzie tu jest całe to zło?.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
chłopak do wynajęcia? - masakra, to już lepiej przypakuj i zrób z siebie striptizera xD xD. Przynajmniej bedzie szansa ze jak wbijesz na wieczór panienski to sposród panienek znajdzie się kilka o wyglądzie powyżej HB5, a no i zyskasz mały bonusik czyli ogromną pewność siebie...
Jednak sam nie popieram czegoś takiego
Od razu na samym początku zaznaczam, że nie jestem Twoim wrogiem, odwodzić Cię od tego pomysłu nie zamierzam, sam jestem ciekawy co Ci z tego wyjdzie (finansowo, 'emocjonalnie'(?) ).
Niemniej, to jest uderzenie w normę społeczną, ba, nawet dekalog, o czym Ty jako wierzący wiedzieć powinieneś.
Mimo mojej raczej nie-wiary, parę lat w szkole z 'mnichami' zrobiło swoje- przykazanie VI. Wytłumaczyć dlaczego?
Podkreślam, nie jestem przeciwko, nie neguję, nie potępiam, stwierdzam tylko fakt- to się kłóci i uderza w Twoją wiarę.
Pozdrówka
edit: Baaaa, na upartego to dałbym radę 'dorobić Ci teorię' do uzasadnienia jeszcze VII
Gen w tym temacie kwestie chrześcijańskie ktoś przede mną napomniał. Myślę, że przesadzasz z tym wchodzeniem do szamba
, ale ok mniemam, że masz dobre zamiary.
Nie no machać gołym ptakiem przed dziewczynami to bym nie potrafił, przesada
.
Kprzemek1
nie mogę się dopatrzeć w jaki sposób mogłoby godzić w te przykazania. Również w normę społeczną nie uważam, że uderza, chociaż wiadomo, że punkt widzenia zależy... i tą kwestie napewno można rozpatrywać z 2 różnych całkowicie perspektyw, a zależą one od przekonań no i napewno charakteru oceniającego.
Ale rzeczywiście, chyba nie ma sensu dalej prowadzić tej dyskusji, wydaje się że wszystko co miało być powiedziane już zostało. Część z was będzie rzucać teksty, że jest to niemoralne, chujowe, frajerskie, żałosne, że jak się zacznie takie coś robić to napewno się skończy jako męska dziwka albo morderca. A ja i tak zrobie tak jak będę uważał.
Nie mniej jednak dziękuję za udział wszystkim, zarówno tym którzy popierali w jakimś sensie tą "ideę" jak i tych co wyrazili się neutralnie oraz ostro negując mnie za to.
Pozdrawiam
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
No niezle sie w glowce pojebalo kolego. W domu wszyscy zdrowi? Gdybys sie mnie zapytal w realu o zdanie, wlalbym Ci litra wodki w usta i kazal spalic 2 grube blanty. Nastepnie z gola dupa blagalbys na mrozie zebym Cie wpuscil do domu.
Wedlug mnie to nic innego, jak usluga towarzyska - to samo, co oferuja kobiety, tyle ze one maja bardziej rozbudowany repertuar uslug - laska, anal, polyk. A ty masz za to: towarzystko na weselu, studniowce, konferencji itd. To jest to samo, tyle ze MENU inne. W ogole kopara mi opadla, ze ludzie sa tutaj tak wyrozumiali wobec Ciebie i staraja sie zrozumiec. Szacun.
Btw., wklej swoje zdjecie tutaj, moze jakies panny to czytaja i juz by chcialy Cie wynajac.
W skrocie - jestem na nie i czegos takiego bym sie nie podjal. Wolalbym zbierac kasztany. Jest to zanizenie atrakcyjnosci o 100% i co za tym idzie - marne szanse na odbudowanie tego. W przyszlosci mentalnosc kazdego czlowieka troche sie zmienia i bedziesz tego ostro zalowac. Jak wytlumaczysz swojej zonie/dziweczynie, ze za pieniadze spotykales sie kiedys z kobietami? Chyba, ze ona prostytutka.
pzdr
Racja, trzeba isc za spoleczenstwem przeciez... Prawdziwi faceci.. NIedlugo beda teksty na maturze o nich, bo to pojecie juz sie zakurzylo.
Mnie tez z kolei ciekawi jak Ci to wyjdzie. Ile bedzie chętnych, no i o ich wiek i jakość. Szczerze, nie prorokuję Ci dużego zainteresowania u nas. Za to np. w Europie zachodniej, Stanach, podejrzewam miałbyś kolejki
Sam zaś, co do bardzo podobnych zawodów, słyszałem o tzw. "bawidamku". Czyli facet wynajęty przez jakiś lokal, by towarzyszył samotnym kobietom. Chodzi po klubie/lokalu i rozmawia z samotnymi kobietami, zaprasza do tańca, rozkręca, by lepiej się bawiły. To tez uważacie za męskie puszczalstwo? (do zagorzałych przeciwników pomysłu Rosemayera)
Wydaje mi się, ze niektóre osoby ostro rzecz wyolbrzymiły i już oceniły Rosemayera. Przeciez pisał on jedynie o towarzyszeniu, a nie o posuwaniu tych kobiet. A jak koleżanka nie ma z kim iść na bal i zaprasza Ciebie. Zgadzasz sie, choć Cie zupełnie nie pociąga, to tez jesteś szmaciarzem?
To jedna część mojego mącenia wody w tym temacie. Inna -
Aspektu psychiki człowieka pełniącego takie usługi nie potrafię sobie wyobrazić. Nie mam zielonego pojęcia co taki facet może czuć, myśleć i jak to się może odbić na jego dalszych relacjach. Jeśli rzeczywiscie tak jak pisze Gen i wiąże sie to z przesuwaniem granic coraz dalej, zdążając do rzeczywiscie oddawania się za pieniądze - to jestem (nieinwazyjnym = nieoceniającym) przeciwnikiem.
No i wiadomo, wzystko zależy od każdej osoby.
Ja jestem ciekaw tej historii Rosemayer.
Jesli bym Ci zaplacil, poszedlbys ze mna na browar?