Witam.
Znam się z dziewczyną(HB 7 lat 17) dwa lata , jednak uważam ten czas za stracony. Głównie pisaliśmy ze sobą na gg. Czasem się spotykaliśmy. Kompletnie się sfrajerzyłem. Mam przeje.... bo traktuje mnie jak kolegę. Miesiąc temu spotkaliśmy się po raz ostatni. Wydaje mi się że wszystko było ok , ponieważ była zadowolona i mówiła że nie może się doczekać kolejnego spotkania. Zaskoczyła mnie bo w momencie kiedy miałem ją pocałować , powiedziała coś w stylu "Rozumiem że teraz przez pare dni nie będziesz się odzywał" , niewątpliwie zgasiło mnie to. Trzy dni później zadzwoniłem na spotkanie wszystko super i ok , aż nagle odwołała spotkanie godzine przed , nie podając powodów , przepraszała i w ogóle... Postanowiłem nie odzywać się do niej przez 3-4 tygodnie , po tym czasie zadzwoniłem z propozycją spotkania , zgodziła się , ale sytułacja się powtórzyła , dzień przed dostałem sms'a że do spotkania nie dojdzie bo źle się czuje...
Pytania:
1)Czy chłodnik w tym przypadku ma jakikolwiek sens??
2)Czekać aż ona się odezwie , czy to ja mam mimo wszystko zadzwonić pierwszy.
Jakby co lewą stronę przeczytałem całą , pare razy dokładnie 
pzdr 
O kurcze pieczone
To przez miesiac sie nie odezwales Ty ani ona - to nie rozumiem jestescie ze soba czy co bo sie pogubilem
Jeszcze raz się umów. Jeżeli znów taka sytuacja zaistnieje daj sobie z nią spokój...
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Ostatnio miałem taki problem i rozmawiałem sobie z koleżanką o właśnie takiej sytuacji i wytłumaczyła mi to tak, że dziewczynie na spotkanie jest się łatwo zgodzić ale jeśli nie ma na nie ochoty to wtedy wymyśla jakieś wymówki np. źle się czuje, nie mam czasu, przyjeżdża koleżanka, której dawno nie widziała, chomik jej zdechł i go opłakuje albo nagle wyjechała odwiedzić babcię. Często odwołuje je na chwile przed samym spotkaniem bo liczy na to, że to może on je odwoła albo zapomni o nim. Ona sama tak robiła mówiła, że to nie z winy faceta tylko niektóre kobiety takie są. Moim zdaniem jednak facet gdzieś popełnił błąd.
Czasami te powody są jednak prawdziwe łatwo je odróżnić od spławiania:
-dowiesz się o tym wcześniej niż przed samą randką
-będzie chciała dokładniej powiedzieć dlaczego nie może przyjść (przez SMS, telefon czy jak tam poinformuje o tym, że nie przyjdzie)
-ten powód na pewno nie będzie błahy
Takie coś jest potem dobrym tematem do rozmowy moja była raz nie przyszła bo niby była chora i chciała żebym ją odwiedził.
Owidiusz
"Fas est et ab hoste decorie"-"Godzi się uczyć i od wroga"
to ile można zrobić maksymalnie chłodnik? 2tygodnie?
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."
Skoro sfrajerzyłeś to to napraw umów się po podrywaj zastosuj kino,spraw żeby nie myślała o tobie jako o kumplu.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"