Sprawa wygląda tak. Pod koniec sierpnia ide na wesele kuzyna. Jakiś czas temu mój przyjaciel, prawie jak brat dla mnie, wyprosił, żebym na to wesele zabrał siostrę jego żony, niejaką Kasię. Kilka słów o niej. 20 lat, studentka, co najciekawsze, nigdy nie była w żadnym związku. Zawsze spławia facetów, gdyż w jej oczach są tylko kutasami na nogach, którzy licza na sex i nic więcej. Zakładam, że dziewica. Tym bardziej kumpel wraz ze swoją żona, czyli jej siostrą poprosili żebym coś sróbował zmienić, choć trochę. Challange accepcted.
Pierwsze spotkanie na grillu na początku lipca. Wygląd: szału nie ma. Ale mocne 6 daje za figurę. Gadka szła jak po maśle o przysłowiowej dupie marynie. Luźne tematy między innymi o szalonych imprezach jakie się odbywają w akademiku. Muzyka leciała więc i taniec szybszy i wolniejszy był. Na koniec wzięty numer. Po kilku dniach zadzwoniłem i umówiłem się z nią na wypad do parku. Pogoda spłatała figla, kurewsko padało. Park zamienił się na jej dom. Mając w głowie jej spontaniczność, poczucie humoru, wesoły sposób bycia stwierdziłem, że na weselu mogę się z nią nieźle bawić. Jednak kiedy doszło do spotkania pojawiły się komplikacje. Jeżeli tego grilla można porównać do biby na plaży to już kolejne spotkanie było jak jakaś jebana debata sejmowa. Ja wiem, że kobieta zmienną jest, ale zeby kurwa nagle zwrot o 180 stopni?? Energia zamieniła się w apatyczność, pesymizm, brak ochoty na cokolwiek. Na dzień dobry powiedziała, że będziemy siedzieć w salonie, bo w pokoju ma "burdel". Mamusia krzątała się po kuchni w pobliżu, więc nie mogłem pozwolić sobie na pewne ruchy. Kurwa czułem się jak w podstawówce. Albo we więzieniu na wizytacji, wszystko pod kontrolą. Z dziewczyny, z którą tak świetnie bawiłem się wcześniej stała się kula u nogi. Szybko zdecydowałem, że najlepszym sposobem będzie zapytać ją o radę, zeby nawiązać rozmowę, żeby poczuła się doceniona. Mówię, że chrześniak ma urodziny, czy ma pomysł co kupić. I genialna odpowiedzieć: "a skąd mam wiedzieć...?" Byłem w szoku, nie spodziewałem się takiego zachowania i nie mogłem znaleźc na szybko jakiejś riposty. dziewczyna wyskakuje nagle z gadaniem, że faceci to chodzące wibratory, że dla niej faceci moga nie istnieć, chyba tylko po to żeby przynosili kase do domu... Po godzinie już mnie tam nie było.
Pytanie do was: które jej oblicze mozna uznać za prawdziwe?? Mam się z nią spotkać we wtorek. Jakiś pomysł co zrobić, gdy okaże się, że znowu będzie jak wnętrze zamrażarki?? jak ją efektywnie zjebać i naprostować. Bo jak na nic nie podziała to poinformuje kumpla, że jego szwagierka umrze jako 50letnia dziewica. A owej Kasi grzecznie powiem, że sorry, ale jak ma się tak zachowywac na weselu to lepiej niech zostanie w domu, bo dziewczyna ma mi pomóc się świetnie bawić a nie psuć humor.
Twoi znajomi bawią się w swatów. Nie lubię takich akcji.
Zastanów się racjonalnie teraz. Czy oddał byś samochód który jeździ, nie ma dużego przebiegu, jest szybki oraz bardzo zadbany? Odpowiedź brzmi nie
Zastanów się dlaczego Ci wciskają kobietę w wieku 20 lat? Bo nie ma faceta
Myślą że upchną ją Tobie
Co do jej zachowania prosto to można zmienić. Szanuję zawsze kobiety. Kocham je i jestem nimi zafascynowany ale w takim momencie użył był mocnej riposty że Jeśli mężczyźni to chodzące wibratory to co? Kobiety są chodzącymi workami na spermę?
Stary uciekaj
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
wiekszosc tego co napisales to twoje narzekanie na zainteresowana dziewczyne !
Odp. sam czy warto dalej to ciagnac ,marnowac swoj cenny czas skoro to jej zachowanie tobie nieodpowiada ...?
Podejmij decyzje jak przystalo na faceta z kutasem a nie łodyga w nogach...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Bez kitu, tylko na jednym spotkaniu trochę od niej chłodem powiało a Ty już w panikę, że się zle z nią bawisz. Olej to, trzeba było się nie denerwować tylko normalnie zachowywać, ładnie pożegnać i za jakiś czas ustawić kolejne spotkanie. Mogła najzwyczajniej na świecie mieć okres, niby prostacka wymówka, ale prawda jest taka, że panna jak Cię średnio zna to zachowuje się wtedy jakby miała Cię w dupie i nic na to nie poradzisz.
podwójny mi post wskoczył. do usunięcia
"dziewczyna wyskakuje nagle z gadaniem, że faceci to chodzące wibratory, że dla niej faceci moga nie istnieć,"
Trzeba było odpowiedzieć, że gdyby nie faceci to by jej na świecie nie było...
...albo dziewczyna szuka księcia z bajki na białym rumaku.
Ehh...
Taka sytuacja miała miejsce tylko raz. I wracając do pytania. Co zrobić jeżeli sytuacja się powtórzy ?? Bo mi żadna riposta nie przychodzi do głowy
Kutasa w dupie nie miała to głupieje, brutalnie ale taka jest prawda.
Gada jacy to faceci są źli i okropni a w głębi serca chciała by swojego księcia z bajki.
Jeśli zalatuje taką chujową atmosferą to jej to powiedz, powiedz że ci się to nie podoba. W końcu nie spotykacie się za kare. Jak jej nie przejdzie to się żegnasz i idziesz, proste.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kokoskop, jeżeli dobrze rozumiem, to polecieć ze szczerością. Wywalić jej prawdą w twarz, że odstrasza facetów itd.
James, ja za to zawsze powtarzam, że dla mnie kobieta powinna mieć 2 cechy: powinna być porządna i wstydliwa.
Porządnie się rżnąć i wstydzić odmówić
P.S. może warto zalożyć (o ile nie ma) jakiś temat pt. "Złote myśli" ??
Skupimy tam całą "mądrość", kompedium wiedzy filozoficznej ;>
Jesli na pierwszym spotkaniu zaprasza Cie do domu, to jest jednoznaczne, jest zainteresowana. Pracuj nad komfortem i zaufaniem, a jak coś zaczyna iść nie tak - wiej. Jak będzie bardzo smęcić to też wiej, najlepiej dając jej przy tym odczuć, że lubisz spędzać czas w wyjątkowy sposób a później rzuć coś w stylu "wiesz co, śpieszę się, muszę już uciekać". Daj jej poczuć, że jesteś bardziej wartościowym gościem, niż jej się wydaje... Jeśli to nic nie da, olej temat.
Ivo Valetti
--
www.betheman.pl
Hehe, a moze w ogole nie powtarzaj tych spotkan?
skoro szalu nie ma, za figure tylko 6 i do tego uwaza facetow za maszynki zaprogramowane do pierdolenia, to mozesz miec ciezko. Co do tekstow o facetach jako chodzacych wibratorach, to zjeb ja kulturalnie, zeby przekaz byl mniej wiecej taki: "skoncz pierdolic, bo powtarzasz sie i juz robisz sie nudna".
Jak dla mnie, to ona sie boi i takie gadki maja odstraszac potencjalnych adoratorow.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
A może to jakieś ST z grubej rury stostuje i spoglada jak zareagujesz.
Schowasz głowę w piasek czy stawisz temu czoło. Kiedyś spotkałem się z podobną kobietą i chodziło jej o to żeby facet był na tyle męski żeby miał swoje zdanie, robił swoje i potrafił się jej przeciwstawić. Szukała twardego faceta.
Zrobisz co uważasz, możesz potraktować to jako wyzwanie albo stwierdzić że nie chcesz na kogoś takiego tracić czasu.
Podejmij decyzje i baw się dobrze
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
jak zacznie marudzić, będzie chamska i w ogóle te spotkanie będzie nudne i będziesz miał jej dość to powiedz jej co o takim zachowaniu myślisz i że musisz iść i koniec. Po co tracić czas na spotkania na których się męczysz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki