Powitać wszystkich zdobywców kobiecych serc.
Mam pytanko odnośnie mojego targeta, z którym się męcze już ponad 2 miesiące, temat tej kobiety był podejmowany już kilkakrotnie i na blogu, i w tym dziale, ciągle ona jest moim celem, mimo że szanse na powodzenie są nikłe. Taki ze mnie uparciuch.
Miałem sie tu rozpisywać o tym całym syfie, z którym na codzień się spotykam, ale wam to daruję i przejde od razu do pytania.
Czy jesli mam haslo do jej facebooka' i czytam jej rozmowy z jej bylym (ktorego nie moze zapomniec, biedna, heh...) i z jej "kolegą" (z ktorym bylo jednak cos znacznie wiecej niz kolezenstwo i to w tym samym czasie, co ze mna krecila) to znaczy ze jestem chujem?
z jednej strony mam wiekszą kontrole nad zdobyciem celu, bo wiem co o mnie mówi (inne tematy rozmow poza mną mnie nie interesują, od razu mowie, moze gadac z kim chce o czym chce przeciez) ale z drugiej strony zastanawiam sie, czy to przypadkiem nie jest nie fair...
Az mi sie przypomnial Niccolo Macchiavelli i jego podstęp w dążeniu do celu, niczym ten przebiegły lis...
Jak dla mnie to lepiej, przynajmniej wiesz w co ona się bawi, a zawsze mieć coś niż nie miec nic, tylko za chuj sie do tego nie przyznawaj, nigdy! Bo bedziesz mieć przejebane
Nie czytałem blogów, ale skoro mówisz ze dlugo sie z nia meczysz, to nie zamykaj się na nią tylko, miej otwartą glowe, jak zobaczy ze tylko na niej Ci zalezy i tylko za nią latasz to jej sie w dupie poprzewraca, niech widzi ze flirtujesz z innymi, że mozesz miec która chcesz, ale wolisz ją, myśl jej myśleniem i rób jak zrobiłbyś Ty, samiec alpha ;D
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Na mój gust jesteś ostro przyjebany
Ja tam lałbym na jej "Fejsa" i zajął się soba, zyciem...
No pewnie że jestem, ale mi to nie przeszkadza, to jakiś problem?
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Dla mnie nie, odpowiedziałem co wiedziałem
Dokładnie tak jak powiedział Bruno Właściwy! Dodatkowy i osobisty szacun za znajomość Macchiavellego